Disney. Remake "Małej Syrenki" może być dla studia trudny w realizacji. Jak sobie poradzą z Florkiem i Sebastianem?

Disney, który od jakiegoś czasu przerzucił się na produkcję filmowych wersji swoich starych bajek, teraz na warsztat bierze "Małą Syrenkę". Czy studio poradzi sobie z odtworzeniem postaci wodnego świata Arielki?
Zobacz wideo

W tym roku dostaliśmy od Disneya aż trzy filmowe adaptacje bajek, które znamy z dzieciństwa. "Aladyn","Dumbo" i "Król Lew" zdecydowanie wzbogaciły studio, które na adaptacjach ubiły niezły interes. Ostatni z filmów Disneya pobił rekord sprzedaży i w tydzień od premiery zarobił ponad 531 milionów dolarów. Teraz przyszedł czas na kolejną odświeżoną wersję hitowej bajki. Tylko czy "Mała Syrenka" nadaje się do przerobienia na aktorski film?

W drodze kolejny remake od Disneya - tym razem to "Zakochany kundel". W filmie zagrały psy ze schroniska

"Mała Syrenka" Disneya. Czy filmowa wersja bajki będzie się podobać?

Remake "Małej Syrenki" nie ma jeszcze oficjalnej daty premiery. Jednak mimo to wiadomo, że prace nad filmem trwają. Fani wersji z 1989 roku obawiają się, czy twórcy podołają odtworzeniu morskich stworzeń. Disney bowiem może mieć problem z postaciami kraba Sebastiana i rybki Florka.

 Animowane bajki Disneya mimo lat zachowały swój czar dzięki temu, że są rysunkowe. Postacie zwierząt, które nie są realistycznie przedstawione, mogą więc okazywać emocje, mówić i śpiewać tak by nie wyglądało to dziwnie.

Wiele osób wspominało przy okazji premiery "Króla Lwa", że realistyczne odtworzenie bajki jest bez sensu. Zwierzęta wyglądają mało przekonująco, gdy śpiewają i mówią , bo nie sposób odczytać emocji, jakie im towarzyszą.

Dlaczego Florek i Sebastian mogą stać się problemem dla Disneya?


Jak z odtworzeniem morskich zwierząt poradzi sobie Disney? Przede wszystkim studio stoi przed o wiele trudniejszym zadaniem niż do tej pory. Przy lwach i niedźwiedziach realistyczna animacja nie była aż takim problem. Jednak jak tę samą sztuczkę wykonać z rybą i krabem?

Kłopot polega na tym, że postacie Disneya większość swoich emocji wyrażają oczami. Oprócz tego w animacjach sens kwestii zwierzęcego bohatera zmienia się pod wpływem grymasu lub uśmiechu, których nie sposób dobrze odtworzyć realistycznie.

Co zatem z Florkiem, który jest rybą, a więc oczy ma zupełnie inaczej umieszczone niż człowiek? Jak twórcy poradzą sobie z jego mimiką i jednoczesnym zachowaniem realistycznego wyglądu? Sebastian, który jest krabem, również w filmowej wersji może wyglądać nieciekawie. Jak wiemy kraby nie należą do estetycznie najładniejszych zwierząt, a więc odtworzenie jego postaci jako realistycznego zwierzęcia może dać nieco przerażający skutek.

Jak Disney wybrnie z tego problemu, dopiero się okaże, ponieważ na razie studnio nie ujawniło żadnych szczegółów dotyczących filmu. Pozostaje więc czekać na pierwsze zdjęcia z planu, by ocenić czego możemy się spodziewać w filmowej adaptacji "Małej Syrenki".