Nie samymi odgrzewkami żyje Disney. W przyszłym roku dwie nowe animacje Pixara z kosmosem i metafizyką w tle

Od jakiegoś czasu Disney regularnie odtwarza stare, klasyczne animacje, nie proponując zbyt wielu kinowych nowości. D-23 Expo przyniosło powiew świeżości w tym temacie - wiemy na pewno, że w przyszłym roku Pixar pokaże dwa nowe filmy. "Onward" i "Soul" zabiorą widzów w kosmiczne i metafizyczne podróże.

"W którymś momencie zaczną robić nowe wersje nowych wersji filmów animowanych" - mniej więcej w taki sposób internauci komentowali zwiastun remake'u "Zakochanego kundla", który zadebiutował podczas D-23 Expo. Miłośnicy Disneya mówią jednym głosem: chcemy nowych filmów. Choć bajkowy gigant zdecydowaną większość swojej uwagi poświęca właśnie "odgrzewaniu" starych animacji, na szczęście nie stoi w miejscu, jeśli chodzi o nowe historie. Przyszłej wiosny ukażą się dwie propozycje od Pixara - "Onward" ("Naprzód") i "Soul" ("Dusza").

Disney pokazał zwiastun nowego "Zakochanego kundla". Widzowie rozczarowani: "Mogliby już przestać" >>

"Naprzód". Tom Holland i Chris Pratt jako elfickie sieroty z misją kosmicznej wagi

O projekcie "Onward" ("Naprzód") wiadomo było sporo jeszcze przed D-23 2019 - jego powstanie ogłoszono podczas poprzedniej edycji wydarzenia w 2017 roku. Tom Holland i Chris Pratt, którzy pojawili się na tegorocznej konferencji, wcielają się w zamieszkujące fantastyczną, ale uwspółcześnioną rzeczywistość elfy. W ich świecie jednorożce są niczym nasze szczury, a jako zwierzątka domowe chowa się smoki.

Ian i Barley są braćmi i nie mogliby różnić się od siebie bardziej - starszy Barley to energiczny ekstrawertyk, a młodszy Ian po cichu żyje w swoim świecie. Oprócz więzów krwi łączy ich ogromna tęsknota za zmarłym ojcem. W 16. urodziny Iana nieoczekiwanie okazuje się, że za pomocą czarów chłopcy mają szansę zobaczyć go ostatni raz. To jednak nowe czasy, w których magia nie działa już tak, jak kiedyś...

Końcem maja na Twitterze Pixar opublikował nieujawniający szczegółów fabuły teaser, w którym po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć odgrywane przez Hollanda i Pratta postaci. Jest też matka Iana i Barleya - w tej roli Julia Louis-Dreyfus.

Uczestnicy D-23 Expo mieli okazję zapoznać się z ośmiominutowym fragmentem filmu. W jednej z dwóch zaprezentowanych scen Laurel Lightfoot, matka braci, przynosi ze strychu prezent, który zostawił dla synów ich nieżyjący ojciec. To czarodziejska laska opatrzona liścikiem o treści: "Świat znalazł prostsze sposoby na to, by trwać. Magia z czasem zanikła. Mam nadzieję, że zostało jej trochę w was". 

Przy lasce znajduje się specjalny Klejnot Feniksa i instrukcje dotyczące zaklęcia, które przywróci ojca Iana i Barleya do życia na całe 24 godziny. Barley usiłuje rzucić zaklęcie przez całą noc, ale nic nie działa. Zawiedziony Ian czyta sam do siebie zaklęcie przy wschodzie słońca, gdy nagle klejnot ożywa. Laska zaczyna wzywać ojca z zaświatów, ale... w połowie zaklęcia do pokoju wpada Barley. To sprawia, że z ojca zostają tylko nogi. - Tata zdecydowanie miał też górną część - mówi starszy z braci. Młodszy nigdy nie widział ojca na żywo. Jak pisze Vinnie Mancuso z portalu Collider, widok chłopaka próbującego wejść w interakcję z parą nóg "jest o 100 procent bardziej emocjonujący niż może się wydawać". 

Obecni na D-23 Expo dziennikarze zgodnie mówią, że podczas "Naprzód" bez wątpienia wylejemy sporo łez. Produkcja wchodzi do kin 6 marca 2020 roku.

Zobacz też: "Star Wars: The Rise of Skywalker" - specjalny zwiastun z D-23 trafił do sieci! Co się stało z mieczem Rey? >>

"Soul". Skąd się biorą dusze? Pixar zna odpowiedź

Kilka miesięcy po "Onward" na ekranach pokaże się film "Soul". Z D-23 Expo dowiedzieliśmy się o pierwszych detalach dotyczących produkcji. Jak pisze portal Digital Spy, "Soul" zabierze widzów z ulic Nowego Jorku do seminarium "You" ("Ty"), gdzie dusze zdobywają wiedzę i dbają o to, by dzieci rodziły się z osobowościami. - Dusza każdego z nas ma swoje dziwactwa, zdolności, zainteresowania, a nawet pasje i marzenia. To właśnie te rzeczy czynią nas nami - opowiedział DS zespół kreatywny "Soul".

Kiedy dusza jest gotowa i przeszkolona, dołącza do świata ludzi i stara się prowadzić dobre, sensowne życie. Przynajmniej tak powinny się potoczyć sprawy. W przypadku Joe Gardnera musiał nastąpić jakiś błąd, bo jego życie nie poszło tak, jak się spodziewał. 

Entertainment Weekly podpowiada, że wspomniany Joe Gardner to nauczyciel muzyki, który wierzy, że jego życiowym powołaniem jest jazz. Kiedy dostaje niepowtarzalną szansę na spełnienie zawodowych marzeń, nagle "przypadkowo" umiera i w niewyjaśniony sposób trafia do seminarium dusz. Tam poznaje 22 - duszę, która nienawidzi ludzi tak bardzo, że nie ma zamiaru nigdy trafić na Ziemię. Joe i 22 muszą połączyć siły, by muzyk mógł wrócić do domu.

Podczas D-23 ujawniono część obsady oryginalnej wersji językowej. W Joe Gardnera wcieli się Jamie Foxx, a jako jego towarzyszka 22 wystąpi Tina Fey. Będą również m.in. Daveed Diggs ("The Get Down", "Hamilton: The Musical"), Phylicia Rashad ("Bill Cosby Show") i Questlove z zespołu The Roots. Reżyserem "Soul" jest Pete Docter - twórca hitowej animacji "Potwory i spółka" i nagrodzonego Oscarem "W głowie się nie mieści".

Pete Docter powiedział:

Reżyseruję film, który zadaje pytania ostateczne. Pytania, nad którymi wszyscy myśleliśmy w tym czy innym czasie: dlaczego tu jestem? Skąd się tu wziąłem? I po co? Ale kto stworzyłby kreskówkę o metafizyce? My. Film nazwiemy "Soul".

"Soul" zadebiutuje na świecie 19 czerwca 2020 roku. 

Więcej o:
Skomentuj:
Nie samymi odgrzewkami żyje Disney. W przyszłym roku dwie nowe animacje Pixara z kosmosem i metafizyką w tle
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX