"Wesele 2". Wniosek Smarzowskiego o dotację od PISF musi zostać ponownie rozpatrzony

Wojciech Smarzowski złożył do PISF wniosek o dotację na rzecz "Wesela 2". Komisja oceniająca przesunęła jednak rozpatrzenie tej kwestii. Gazeta.pl poznała powody tej sytuacji. Jak mówi przedstawiciel PISF-u, film potrzebuje opinii historyka, a z jego twórcami "nie było możliwości dialogu".

Podczas spotkania Akademii Sztuk Przepięknych w trakcie sierpniowego Pol'and'Rock Festival Wojciech Smarzowski ujawnił, że pracuje nad drugą częścią kultowego filmu "Wesele" i że złożył wniosek o dotację do Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Projekt napotkał jednak w PISF-ie schody. Zastępca rzecznika prasowego Instytutu zdradziła Gazeta.pl, dlaczego "Wesele 2" jeszcze nie otrzymało pieniędzy.

Zobacz też: PISF przyznał kolejne dotacje. Dał 6 mln filmowi "Ochotnik" z budżetem na prawie 150 mln >>

PISF dla Gazety.pl o "Weselu 2": Są wątpliwości ekspertów dotyczące scenariusza, nie było możliwości dialogu z twórcami

Jak dowiedziała się Gazeta.pl, "Wesele 2" zostało zakwalifikowane we wniosku dotacyjnym jako film historyczny. Wojciech Smarzowski podczas spotkania na Pol'and'Rock Festival wspominał, że projekt będzie zawierać "część retrospektywną z czasów II wojny światowej". Portal moviesroom.pl podawał nieoficjalne doniesienia, że chodzi o wydarzenia w Jedwabnem, gdzie w 1941 roku doszło do pogromu Żydów. Polscy mieszkańcy za namową niemieckiego okupanta zamordowali kilkuset Żydów, ok. 300 spalono żywcem w stodole.

Zastępca rzecznika prasowego PISF-u przekazał nam, że zgodnie z wytycznymi Instytutu na rok 2019 przy składaniu wniosku o dotację "wymagane jest złożenie opinii historyka specjalisty w zakresie zbadania, czy przedstawione w scenariuszu wydarzenia są zasadniczo zgodne z faktami historycznymi". Okazuje się, że takiej opinii zabrakło. To nie jedyny kłopot - twórcy "Wesela 2" nie pojawili się na "pitchingu", czyli spotkaniu prezentującym projekt i jego główne założenia potencjalnym producentom. Pracownik PISF wyjaśnia:

Z uwagi na brak dostarczenia przez Producentów filmu opinii historycznej w zakresie zgodności wydarzeń przedstawionych w scenariuszu z faktami historycznymi oraz ze względu na inne, liczne wątpliwości ekspertów dotyczące scenariusza oraz brak możliwości dialogu z twórcami filmu "Wesele 2" podczas posiedzenia ekspertów (twórcy, mimo wcześniej zgłaszanej chęci uczestnictwa, odwołali swój udział w tzw. "pitchingu") podjęto decyzje o przeniesieniu projektu "Wesele 2" do jednej z następnych sesji w 2019 roku.

Przypomnijmy, że Smarzowski zwrócił się do PISF-u o sześć mln zł dotacji na "Wesele 2". We wniosku widnieje informacja, że budżet tej produkcji wynosi 25 596 319 zł. W trakcie ostatniej sesji komisji, w skład której wchodzą Ilona Łepkowska, Lech Majewski, Wojciech Marczewski, Paweł Pawlikowski i Ewa Puszczyńska, nie zapadła decyzja, czy PISF wesprze tę produkcję. Był to jedyny taki przypadek w trakcie tych obrad. Według informacji podanych przez PISF wniosek zostanie rozpatrzony ponownie "w 2. etapie III sesji 2019 roku". Zastępca rzeczniczki dodaje:

Producent został poinformowany o powodach przesunięcia projektu do kolejnych sesji oraz uzyskał informację, że eksperci oczekują, by zarówno reżyser, jak i producent wzięli udział w tzw. "pitchingu" i odpowiedzieli na pytania dotyczące projektu.

Zobacz też: Ministerstwo Kultury zamyka Studio Filmowe TOR >>

Więcej o:
Komentarze (72)
"Wesele 2". Wniosek Smarzowskiego o dotację od PISF musi zostać ponownie rozpatrzony
Zaloguj się
  • nukula4

    Oceniono 1 raz 1

    A Stulecie Winnych konsultował ktoś inteligentny? bo mnie się wydaje że jedynie autorka a jej poglądy są przypadkiem zgodne z polityką TVP

  • 174pit

    Oceniono 5 razy 3

    Gdywy Wojciech Smarzowski chciał zrobić film pt. "Zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego pod Grunwaldem", to i opinia historyka o zgodności z faktami by była i nikt by nie chciał przepytywać twórców na jakikolwiek temat.

  • vitmik

    Oceniono 5 razy 1

    trochę to dziwne, finansowanie prywatnych hobby z publicznych pieniędzy
    czy jeśli taki film stanie się kasowym hitem to zyski z jego oglądalności będą dzielone pomiędzy wszystkich sponsorów?

    to tak samo jak ze sponsorowaniem zawodowych klubów sportowych przez samorządy, powinno być zakazane

  • pan_glosny

    Oceniono 2 razy 2

    To może zbiórkę publiczną trzeba ogłosić jak Sekielski. Ja tam chętnie dołożę...

  • pan_glosny

    Oceniono 3 razy 3

    W następnym kroku to pewno będą decydować, co wolno, a czego nie wolno grać w kinach.

  • klikkre

    Oceniono 4 razy 4

    Funkcjonariusze PiS sami powtarzają totalitarne schematy, podburzanie motlochu przeciw ruchom LGBT jest książkowym przykładem. Ciekawych rzeczy by się pewnie Smarzowski nasłuchał od pisowskich kołtunów, he he

  • spyderman2

    Oceniono 5 razy 3

    dofinansujcie tam jakiś film o losach pisowskich boCHaterów tzn. grupie "kasta" założonej przez pisowskich sędziów hejterów z hersztem poiebiakiem

  • westgreg

    Oceniono 2 razy 0

    Twórcy filmy na pewno znają warunki przyznawania dotacji. Niech pogadają z tym historycznym cenzorem, uzyskają akceptację i kasę dostaną. Ludzie na film czekają.

  • myczyoni

    Oceniono 4 razy 4

    Brakuje jeszcze tylko kolaudacji przed zgodą na pokazy publiczne.
    Idee marksa, engelsa, lenina, stalina i gomulki wciąż żywe.
    I to w dobie neogierkowskiego państwa.🤣

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX