Pierwowzór księdza z "Bożego Ciała" nie wiedział, że będzie o nim film: "Rozmawiam z mecenasem, czy nie złożyć pozwu"

"Boże Ciało" w reżyserii Jana Komasy to opowieść o chłopaku, który po wyjściu z poprawczaka udaje księdza. Scenariusz powstał na podstawie prawdziwych wydarzeń - sęk w tym, że nikt nie zapytał pierwowzoru bohatera, czy zgadza się, by zekranizować jego historię.
Zobacz wideo

"Boże Ciało" z Bartoszem Bielenią w roli głównej jest polskim kandydatem do Oscara. Film trafił do kin w całej Polsce 11 października i z miejsca stał się frekwencyjnym hitem. W pierwszy weekend zobaczyło go prawie 165 tys. osób, tydzień później było wiadomo, że na najnowszą produkcję Jana Komasy wybrało się 488 tysięcy widzów. Film opowiada historię chłopaka, który w poprawczaku przechodzi duchową przemianę i chce zostać księdzem. Ze względu na swoją kryminalną przeszłość nie może wstąpić do seminarium. Kiedy po odbyciu kary zostaje skierowany na staż u stolarza, zamiast do jego zakładu idzie do kościoła. Tam mówi, że jest księdzem i zaczyna pełnić posługę w lokalnym kościółku.

Czytaj też: Reżyser "Bożego Ciała" Jan Komasa wyznaje: "Jest mi wstyd za ludzi Kościoła"

Pierwowzór filmowego księdza nie wiedział o filmie. Rozważa pozew 

Scenariusz do filmu Jana Komasy na podstawie prawdziwych wydarzeń napisał Mateusz Pacewicz, który kilka lat temu napisał o tym samym reportaż. Wtedy też rozmawiał z bohaterem tych wydarzeń. Okazuje się jednak, że nie uprzedził go o tym, że powstanie film. Serwis NaTemat dotarł do Patryka, mężczyzny, którego historia była podstawą stworzenia "Bożego Ciała". Bartosz Godziński przeprowadził z nim wywiad. Patryk nie ukrywa, że czuje się przez twórców filmu oszukany, tym bardziej, że Mateusz Pacewicz poza reportażem "Kamil, który księdza udawał", wydał też książkę "Kazanie na dole":

Poczułem się oszukany. (...) Jestem w szoku, że powstał jeszcze film. Uważam, że przed zdjęciami ktoś powinien się chyba do mnie udać z pytaniem, czy może coś takiego zrobić. Nikt tego nie zrobił. I nie chodziło mi o żadne pieniądze. Chodziło o czyste o sumienie. Przecież gdyby nie ja, to tego filmu by nie było.

Podkreśla, że nikt nie zapytał go o zdanie i w związku z tym rozważa nawet pozew, ale nie z pobudek finansowych:

Nie, nikt się ze mną nie kontaktował. Poza tym widziałem ten film i jest on zupełnie o mnie, z wyjątkiem pobytu w poprawczaku. Rozmawiam ze swoim mecenasem, czy nie złożyć pozwu.


Zdradził też, że może powstać o nim także film dokumentalny:

Mam też propozycje nakręcenia dokumentu. Rozważam je.

Patryk ma teraz 27 lat i założył rodzinę. O filmie dowiedział się przez przypadek - od żony. To właśnie jej komentarz w sieci pomógł reporterowi skontaktować się z bohaterem tej historii. Jego historia skończyła się mniej dramatycznie, niż donosiły media:

Sam się przyznałem. Ludziom, nie proboszczowi. Nieżyjący już proboszcz na początku rzeczywiście nie wiedział kim jestem, ale później doskonale z tego zdawał sobie sprawę. Wiedział jednak, że robię to dobrze.

Za podszywanie się za księdza dostał grzywnę i wbrew medialnym zapewnieniom, nikt go nie ekskomunikował. Teraz pracuje jako mistrz ceremonii pogrzebowych.

O czym opowiada "Boże Ciało" Jana Komasy?

20-letni Daniel (Bartosz Bielenia), który w trakcie pobytu w poprawczaku przechodzi duchową przemianę, skrycie marzy, żeby zostać księdzem. Po kilku latach odsiadki chłopak zostaje warunkowo zwolniony i skierowany do pracy w zakładzie stolarskim. Zamiast się tam udać, Daniel kieruje się do miejscowego kościoła, gdzie zaprzyjaźnia się z proboszczem. Pod nieobecność duchownego chłopak zaczyna udawać księdza i pełnić posługę kapłańską w miasteczku. Od początku jego metody ewangelizacji budzą kontrowersje wśród mieszkańców, szczególnie w oczach surowej kościelnej Lidii (Aleksandra Konieczna).

Z czasem nauki i charyzma fałszywego księdza zaczynają poruszać ludzi pogrążonych w tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością kilka miesięcy wcześniej. W miasteczku pojawia się dawny kolega Daniela z poprawczaka (Tomasz Ziętek), a córka kościelnej, Marta (Eliza Rycembel), coraz mocniej zaczyna kwestionować duchowość młodego księdza. Wszystko to sprawia, że chłopakowi grunt zaczyna palić się pod nogami. Rozdarty pomiędzy sacrum i profanum bohater znajduje w swoim życiu nowy, ważny cel. Postanawia go zrealizować, nawet jeśli jego tajemnica miałaby wyjść na jaw...

W filmie wystąpili też m.in. Leszek Lichota, Zdzisław Wardejn, Łukasz Simlat, Barbara Kurzaj czy Tomasz Włosok. "Boże Ciało" zadebiutowało na festiwalu filmowym w Wencji, gdzie zdobyło wyróżnienie, swoją polską premierę miało na festiwalu w Gdyni 18 września. 

Czytaj też: "Boże Ciało" Jana Komasy doczeka się amerykańskiego remake'u. "Potencjał na nawet trzy sezony serialu"