Krzysztof Zanussi też nie lubi filmów Marvela. Uważa, że są prymitywne: "W tym jest pustka"

Martin Scorsese i Francis Ford Coppola ostatnio ostro skrytykowali filmy Marvela. Ten drugi powiedział nawet "Martin był zbyt miły, gdy powiedział, że to nie jest kino. Nie powiedział, że to podłość, a ja tak twierdzę". WP poprosiło o komentarz w tej sprawie Krzysztofa Zanussiego.
Zobacz wideo

W ciągu ostatnich lat coraz większą popularnością i oglądalnością cieszą się filmy na podstawie komiksów Marvela. Widzowie pokochali produkcje o bohaterach takich jak Iron Man, Hulk, Thor , Czarna Wdowa czy Spider Man. Tylko w tym roku "Avengers. Endgame" okazał się najlepiej zarabiającym filmem w historii - przebił nawet "Avatara" Jamesa Camerona i zarobił ponad 2 miliardy dolarów. Produkcje te zostały też ostatnio mocno skrytykowane przez takich tuzów kinematografii jak Martin Scorsese oraz Francis Ford Coppola. 

Wybitni reżyserzy krytykują Marvela 

Martin Scorsese, który promuje swój najnowszy film "Irlandczyk" z Robertem De Niro, Alem Pacino oraz Joe'em Pescim w rolach głównych przyznał, że nie jest w stanie oglądać produkcji o superbohaterach. - Nie oglądam ich. Próbowałem, wiecie? Ale to nie jest kino. Szczerze, pierwsze skojarzenie, które z nimi mam, patrząc na to, jak dobrze są zrobione i jak aktorzy starają się wycisnąć, co mogą z takich, a nie innych okoliczności, to parki rozrywki. To nie jest kino, w którym ludzie starają się przekazać emocjonalne, psychiczne doświadczenia innym ludziom - stwierdził Scorsese w wywiadzie z Yahoo.com.

A Coppola dodał - Kiedy Martin Scorsese mówi, że produkcje Marvela to nie kino, ma rację - powiedział zdobywca pięciu Oscarów dla Yahoo News. - Oczekujemy, że kino nas czegoś nauczy, coś dzięki niemu zyskamy, oświeci nas, da nam wiedzę, inspirację. Nie wiem, czy ktokolwiek zyskuje cokolwiek, oglądając w kółko ciągle ten sam film. Martin tak naprawdę był łagodny, gdy powiedział, że to nie jest kino. Nie powiedział, że to podłość, a ja tak twierdzę.

Krzysztof Zanussi też nie lubi filmów Marvela

Krzysztof Zanussi na prośbę portalu WP wypowiedział się na ten temat. Zaznaczył, że oglądał jedynie ich fragmenty w trakcie nocnych lotów samolotami i to głównie dla efektów specjalnych. Produkcji nie ogląda, ale też nie widzi przeciwwskazań, żeby oglądali je inni:

Świadomie nie chodzę na takie filmy, co nie znaczy, że komukolwiek bym tego zabraniał. (...) Ja Marvelowi nie odmawiam prawa bytu, ale to jest bardzo bliskie kultury masowej i nie mam z nim kontaktu.

Podkreśla, że woli zajmować się sztuką i kinem artystycznym:

Mnie jednak wciąż interesuje niewielki odcinek kina, które próbuje należeć do sztuki wysokiej i konkurować z malarstwem, literaturą czy muzyką poważną.

Co mu najbardziej przeszkadza w filmach o superbohaterach? To, że są zawsze o tym samym, a te same historie zostały już niejednokrotnie opowiedziane dużo sprawniej:

To jest wszystko wtórne - [Marvel - przyp.red] powtarza starożytną mitologię, która już została wielokrotnie lepiej w kulturze przetworzona. To jest przetworzenie mitologii w wersji ulicznej.

Uważa, że świat przedstawiony jest tam wręcz prymitywny:

W Marvelu opowieść rzeczywiście jest przedstawiona w wersji bardzo prymitywnej. To też ma swoją rację bytu, ale to jest już inna działalność niż kino autorskie. W tym jest pustka.