Operator "Jokera" zdradza największą tajemnicę filmu. Co się stało z sąsiadką Arthura Flecka? [SPOILERY]

"Joker" z Joaquinem Phoenixem to absolutny przebój na całym świecie. Wszystkich zachwyca odtwórca głównej roli, a przewrotny scenariusz i niespodziewane rozwiązania fabularne rozpalają wyobraźnię tysięcy widzów. Jednym z najbardziej tajemniczych wątków, był ten związany z atrakcyjną sąsiadką Arthura Flecka. Operator filmu zdradził, czy stała się jej krzywda.
Zobacz wideo

Operator Lawrence Sher udzielił portalowi Slashfilm bardzo szczegółowego wywiadu o swoim najnowszym filmie "Joker". Wyjawił kilka ciekawych smaczków związanych z pracą na planie - choćby to, że scena z lodówką była w pełni improwizacją Phoenixa i cała obsada zdębiała, kiedy zobaczyła, co zrobił. Sher posiada też dogłębną wiedzę o scenariuszu i był w stanie rzucić światło na jedną z najbardziej frapujących kwestii. Widzów bowiem zaciekawił los Sophie, sąsiadki Arthura Flecka. Uwaga, dalej będzie dużo spoilerów.

Czytaj też: "Joker". Scena w łazience miała wyglądać zupełnie inaczej. Ale Phoenix zaczął improwizować [SPOILERY]

Czy Joker skrzywdził swoją sąsiadkę?

Jednym z największych zwrotów akcji w filmie był moment, kiedy Arthur Fleck zrozumiał, że jego romans z atrakcyjną sąsiadką nie był prawdziwy - mężczyzna go sobie uroił. Zorientował się, kiedy wszedł do domu Sophie i usiadł zmęczony na kanapie. Kobieta na jego widok bardzo się wystraszyła i poprosiła, żeby wyszedł. Arthur był skonfundowany. Nie wiemy, co konkretnie odpowiada i co dokładnie robi w mieszkaniu, ale widzimy ujęcie, kiedy wychodzi i z napadem stresowego śmiechu kroczy korytarzem. W tle rozbrzmiewają policyjne syreny.

Czytaj też: Dlaczego Joker tak złowrogo się śmieje w najmniej odpowiednich momentach? Psychologowie tłumaczą

Zobacz wideo

Wielu widzów zastanawiało się, czy to oznacza, że Joker zabił kobietę. Lawrence Sher tłumaczy:

Chcieliśmy, żeby widzowie sami doszli do tego, co jest rzeczywistością, a co urojeniami. Na przykład, związek z Sophie jest urojeniem Arthura. Wielu ludzi mnie pyta - czy ją zabił. [Reżyser Todd Phillips] Jasno powiedział, że nie zginęła.

Dodał:

Arthur zabija ludzi, którzy jakoś go skrzywdzili. A Sophie nigdy nic złego mu nie zrobiła.

Przynajmniej co do tego mamy pewność. Od premiery 4 października "Joker" zarobił na całym świecie 745 120 278 dolarów. Krytycy i widzowie są filmem w większości zachwyceni, a nawet ci, którym produkcja nie przypadła aż tak do gustu, są zgodni co do tego, że Joaquin Phoenix za swoją rolę zasługuje przynajmniej na nominację do Oscara. 

Czytaj też: Fani "Jokera" doprowadzają do szału mieszkańców Bronksu. "Trzymajcie się z daleka. Nie chcemy tu was"

Więcej o: