Bill Pullman uratował "Ukrytą grę". Główną rolę miał grać inny aktor, ale już w czasie zdjęć zrezygnował

Bill Pullman w "Ukrytej grze" gra główną rolę, profesora Joshuę Mansky'ego. Zrobił to tak doskonale, że trudno wyobrazić sobie kogokolwiek innego na jego miejscu. A jednak - pierwotnie w filmie obsadzono Williama Hurta. I ten zdążył już nawet zjawić się na planie, a zdjęcia z jego udziałem ruszyły. Cała produkcja stanęła pod znakiem zapytania, kiedy musiał zrezygnować. Pullman przeczytał scenariusz w 12 godzin i uratował całe przedsięwzięcie.
Zobacz wideo

"Ukryta gra" to szpiegowski thriller z pogranicza political fiction z międzynarodową obsadą i polską ekipą filmową. Akcja osadzona została w latach 60. w Warszawie. Amerykańskie tajne służby porywają genialnego matematyka, Joshuę Mansky'ego, aby wziął udział w szachowym pojedynku z sowieckim mistrzem. Międzynarodowy turniej odbywa się w warszawskim Pałacu Kultury i Nauki - okazuje się przykrywką do szpiegowskiej gry, w której stawką jest powstrzymanie wybuchu wojny nuklearnej. Scenariusz napisał reżyser Łukasz Kośmicki, zdjęcia realizował Paweł Edelman, a za dekoracje odpowiadał Allan Starski. Cały projekt zawisł jednak na włosku, kiedy pierwotnie obsadzony w głównej roli William Hurt musiał zrezygnować z udziału po kilku dniach pracy na planie.

Bill Pullman błyskawicznie zgodził się na udział w "Ukrytej grze"

William Hurt uległ poważnej kontuzji poza planem zdjęciowym, przez co nie mógł nie zagrać w filmie. I jak opowiadał na premierze "Ukrytej gry" reżyser, Bill Pullman uratował cały projekt. Przeczytał scenariusz w 12 godzin i uznał, że musi przyjechać do Polski, żeby zagrać Mansky'ego. Kośmicki w wywiadzie z serwisem naekranie.pl wspomina:

Bill zgodził się przyjechać z dnia na dzień. Przeczytał scenariusz, zadzwonił do mnie, a ja nawet nie wiedziałem, że to on dzwoni. Pogadaliśmy z 45 minut i widzieliśmy, że jest fajnie. Powiedziałbym, że to nie my wybraliśmy Billa, to on wybrał nas. Jestem niesamowicie wdzięczny, że to zrobił, bo z jednej strony uratował nam film, a z drugiej strony świetne było to, że on przyjechał tu głodny tej roli, pracy. Nie przyjechał odpocząć i przy okazji zagrać sobie w filmie. Po prostu zostawił kawał serca w tym projekcie i to było niesamowite. Czapki z głów.

Producenci mieli 48 godzin, żeby przeorganizować prace nad całością, tak by można było dalej kręcić zdjęcia i jednocześnie zaangażować nowego odtwórcę głównej roli. Prace na planie zostały przerwane tak naprawdę tylko na trzy dni, a później już poszły zgodnie z harmonogramem. No i nie da się przeoczyć, że cała wymiana aktorów zaskakująco przypomina sytuację filmowych bohaterów - tego nie dało się zaplanować.

Poza Billem Pullmanem na ekranie zobaczymy także takich aktorów jak Lotte Verbeek, Corey Johnson, Aleksey Serebryakow, Robert Więckiewicz, Cezary Łazarkiewicz czy Magdalena Boczarska. "Ukryta gra" debiutowała na Festiwalu Filmowym w Gdyni, gdzie dostała nagrodę za montaż i nagrodę specjalną jury. Film wejdzie na ekrany kin w całej Polsce 8 listopada. To ostatni projekt, nad którym pracował zmarły tragicznie producent Piotr Woźniak-Starak.

<<Reklama>> Książka "Ukryta gra" dostępna jest w formie e-booka w Publio.pl >>