"Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie". Gwiazdor filmu przyznał się, że to przez niego wyciekł scenariusz. Zostawił kopię pod łóżkiem

Jakiś czas temu na eBayu pojawiła się niebywała oferta - do kupienia była kopia scenariusza najnowszego filmu z serii "Gwiezdne wojny", czyli "Skywalker: Odrodzenie". Jako winowajca tej wpadki ujawnił się odtwórca jednej z głównych ról w produkcji, John Boyega. Aktor wyznał, że w trakcie przeprowadzki... zapomniał wyjąć kopię tekstu spod łóżka.

25 listopada w programie "Good Morning America" J. J. Abrams, reżyser "Skywalker: Odrodzenie", zdradził, że niedawno na eBayu pojawił się egzemplarz scenariusza do filmu. Jeden z pracowników Disneya zdążył wypatrzyć aukcję jeszcze zanim tekst kupiono. Jak powiedział Abrams, źródłem wycieku był jeden z członków obsady, który nieopatrznie zostawił scenariusz pod swoim łóżkiem. Kilka dni później do odpowiedzialności za tę sytuację przyznał się John Boyega, który w najnowszej trylogii wciela się w rolę Finna.

Zobacz też: "Gwiezdne wojny: Skywalker. Odrodzenie". Twórcy zaprezentowali finałowy zwiastun i już padł rekord w przedsprzedaży biletów >>

"Skywalker: Odrodzenie". Niewiele brakowało, żeby świat poznał scenariusz przed premierą. Wszystko przez przeprowadzkę Johna Boyegi

Boyega był gościem Michaela Strahana w "GMA". Prowadzący wspomniał o aferze ze scenariuszem i zapytał aktora, czy wie, kto jest winny. John Boyega odpowiedział:

Dobra. Tak, to ja. Przeprowadzałem się i zostawiłem go pod łóżkiem. Myślałem sobie: "Zostawię go tam. Jak się obudzę z rana, zabiorę go, a potem się wyprowadzę.

Okazało się jednak, że zmiana lokum nie była taka prosta. Aktor relacjonował, że późnym wieczorem odwiedzili go przyjaciele. W mieszkaniu rozkręciła się impreza, przez którą Boyega całkowicie zapomniał o scenariuszu. Co było dalej?

Kilka tygodni później przychodzi sprzątaczka, znajduje ten scenariusz, a potem wstawia go na eBaya za około 65 funtów. Więc wygląda na to, że ta osoba nie zdawała sobie sprawy z faktycznej wartości tego tekstu. Autentycznie pomyślałem wtedy: "To świetna okazja dla fanów, aby przeczytać film, zanim go zobaczą! Może wcale nie jest tak źle!".

Michael Strahan zażartował, że J. J. Abrams z pewnością dał Boyedze scenariusz z nadzieją, że ten puści go dalej w świat. Sprawa była jednak bardzo poważna - aktor wyznał, że jego telefon w mig rozdzwonił się połączeniami od najwyżej postawionych osób w Disneyu:

Nawet Myszka Miki zadzwoniła z pytaniem: - Coś ty narobił?!

Wszystko skończyło się pomyślnie i fabuła "Skywalker: Odrodzenie" nadal pozostaje tajemnicą. O tym, co spotka bohaterów w ostatniej części nowej trylogii "Gwiezdnych wojen", będziemy mogli się przekonać w kinach od 20 grudnia. W nowej produkcji Lucasfilm zobaczymy takie postaci jak Rey, Kylo Ren, Poe Dameron, Finn czy BB-8, ale także bohaterów znanych z pierwszych części "Gwiezdnych Wojen", jak np. Palpatine, w którego rolę wcieli się Ian McDiarmid, oraz Lando Calrissian, którego po raz kolejny zagra Billy Dee Williams.

Więcej o: