"Irlandczyk". Pierwowzór jednego z bohaterów o filmie: To jest stek bzdur. Udusiłbym Scorsesego jak kurczaka

Scenariusz "Irlandczyka" Martina Scorsesego bazuje na prawdziwej historii - tak przynajmniej twierdzą twórcy. Co innego sądzi Chuckie O'Brien, grany w filmie przez Jessego Plemonsa. 86-latek jest niezwykle zawiedziony tym, co zobaczył na ekranie, a jego pasierb w "New York Timesie" pisze, że Scorsese ukradł historię jego ojczyma i podarował komuś innemu.

W latach 50. i 60. Jimmy Hoffa był przewodniczącym związku zawodowego Teamsters i stał się jedną z najpopularniejszych postaci tego okresu. Miał przy tym silne powiązania z mafią, które zresztą najprawdopodobniej doprowadziły do jego zaginięcia 30 lipca 1975 roku. W "Irlandczyku" obserwujemy życie Franka Sheerana (Robert DeNiro), który - według filmu oraz książki "I Heard You Paint Houses" Charlesa Brandta - był dla Hoffy (Al Pacino) ochroniarzem, najbliższym powiernikiem oraz człowiekiem od brudnej roboty. Chuckie O'Brien, potraktowany przez Scorsesego jako postać epizodyczna, ma na ten temat inne zdanie. Według mężczyzny było odwrotnie - to on bowiem robił dla Hoffy wszystko to, co przypisuje się "Irlandczykowi".

Zobacz też: Martin Scorsese twierdzi, że "Irlandczyk" może być jego ostatnim filmem. Wszystko nadal przez superbohaterów >>

"Irlandczyk". Jack Goldsmith: "Irlandczyk" oczernia mojego ojczyma

W New York Timesie ukazał się tekst opatrzony tytułem "How 'The Irishman' Maligns My Stepfather" ("Jak 'Irlandczyk' oczernia mojego ojczyma"). Jack Goldsmith opisał w nim doświadczenia Chuckiego O'Briena, który przez 44 lata od zaginięcia Hoffy "patrzył w artykułach, książkach i filmach na kogoś, kim nigdy nie był". 

W filmie Scorsesego postać Chuckiego O'Briena odgrywa Jesse Plemons. Jego obecność na ekranie sprowadza się do kilku ujęć z udziałem Hoffy, w których mówi on o Chuckiem jako o swoim przybranym synu, oraz do jednej kluczowej sceny. O'Brien razem z Sheeranem i Salem Briguglio zabierają Hoffę samochodem do domu, gdzie Sheeran morduje swojego przyjaciela dwoma strzałami w tył głowy. Goldsmith zapewnia, że żadna z tych i wielu innych przedstawionych w filmie sytuacji nie miała miejsca. Sam Chuckie O'Brien stwierdził:

"Irlandczyk" to jeden z najbardziej zakłamanych filmów, jaki w życiu widziałem.

Zobacz też: "Irlandczyk". Netflix udostępnił wideo zza kulis. Zobaczcie, jak Al Pacino wszedł w rolę Jimmy'ego Hoffy >>

"Irlandczyk". "Frank Sheeran był tylko pijakiem, który czasem podpalał budynki"

"Jeszcze bardziej upokarzające i nieoczekiwane dla Chuckiego było to, że film ukazuje niezwykłą bliskość Sheerana i pana Hoffy - jako jego prawej ręki podczas procesów, jako jego człowieka od rozwiązywania problemów w biurze i jako jego towarzysza na zjazdach związkowych i podczas wieczorów w drodze. Pan Sheeran, którego znał Chuckie, nie robił żadnej z tych rzeczy" - pisze Goldsmith, który jest autorem książki "In Hoffa’s Shadow: A Stepfather, a Disappearance in Detroit, and My Search for the Truth". 

Według O'Briena Frank Sheeran był "pijakiem, nie umiał sobie poradzić z zarządzaniem związkiem, więc w końcu go wywalili, a jedyne, co czasem robił, to podpalał budynki". Jack Goldsmith uważa, że Martin Scorsese postawił Sheerana w życiu Hoffy w miejsce ojczyma:

Chuckie spodziewał się, że w filmie zostanie mu przypisane zniknięcie Hoffy. Nie sądził jednak, że Scorsese przywłaszczy sobie jego bliski związek z Hoffą - cenną krew, pot, łzy i radość z trzydziestoletniej relacji na zasadzie ojciec-syn, szczyt życia Chuckiego - i przekaże ją panu Sheeranowi, a cały świat w to uwierzy.

O'Briena rozwścieczyło przedstawienie go w "Irlandczyku" jako "ciemnego półgłówka, który powiózł Hoffę na jego śmierć". Mężczyzna powiedział pasierbowi:

Patrzenie na to po prostu doprowadza mnie do szału. Najchętniej złapałbym tego Scorsesego za fraki i udusił jak kurczaka. A jak już z nim skończę, dopadłbym tą drugą miernotę, która grała Irlandczyka.

Goldsmith wyjaśnia, że jego ojczym jest za słaby, by traktować jego słowa jako poważną groźbę. Autor pisze, że to "skowyt człowieka u schyłku życia, którego życie zostało opakowane i zniszczone przez poniżające, publiczne kłamstwa, z którymi on nie miał siły walczyć". Chuckie O'Brien był jednym z głównych podejrzanych w śledztwie dotyczącym zniknięcia Jimmy'ego Hoffy. FBI nigdy nie znalazło jednak obciążających go dowodów. Pomimo rzekomego przyznania się do zabójstwa przez Franka Sheerana, nigdy do końca nie wyjaśniono, co tak naprawdę stało się z Hoffą w lipcu 1975 roku.

Więcej o:
Komentarze (20)
"Irlandczyk". Pierwowzór jednego z bohaterów o filmie: To jest stek bzdur. Udusiłbym tego Scorsesego jak kurczaka
Zaloguj się
  • lubiedobrze

    Oceniono 14 razy 14

    Kolejny ciemniak, który myśli, że Scorsese kręci dokumenty?
    Powinien wyluzować, świat jest ich pełen.

  • wrexham

    Oceniono 12 razy 12

    przedstawiony epizodycznie jako ciemny półgłówek - każdy by się zdenerwował ;)

  • partia_niewidzialnych

    Oceniono 9 razy 9

    "To ja załatwiłem ich wszystkich, a nie ta zapijaczona łajza!". "Ale jak to się nie przedawniło?".

  • elemir

    Oceniono 9 razy 9

    W Polsce też już to mamy - "gangsterów" żalących się w Plotku,
    że to wcale tak nie było jak kolega w swojej książce napisał
    i że to oni byli generałami, a tamci płotkami, a nie na odwrót.

  • net_friend

    Oceniono 10 razy 8

    Film ciekawy ale klimat Chłopców z Ferajny to dla Irlandczyka Everest.
    Jedynie Al Pacino wkłada tu energię i ekspresję. DeNiro i Pesci to karykatury samych siebie.

  • kieszonkowa

    Oceniono 5 razy 5

    W sensie ze jakis polmozgi bandzior skarzy sie, ze zostal przedstawiony jako bandzior z cwiartka mozgu?

  • tomcioned

    Oceniono 10 razy 4

    A już myślałem że koleś jest wkurzony na to że w ogóle nakręcili tego gniota.

  • marian-pazdzioch-syn-jozefa

    Oceniono 7 razy 3

    Jakaś menda półświatka wielce obrażona na reżysera. Śmiechu warte :)

  • masakramasakra

    Oceniono 1 raz 1

    Niech dziadek powie co było z hoffą a nie pitoli trzy po tzy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX