Oscary 2022. Ile kobiet było nominowanych do Oscara za reżyserię? Wygrały tylko dwie

W branży filmowej kobiety wciąż walczą o swoje miejsce i docenienie tego, że nie działają tylko jako aktorki, ale też zwyczajnie tworzą naprawdę dobre kino. W całej, blisko stuletniej historii prestiżowej nagrody filmowej tylko dwie reżyserki zdobyły Oscara - pierwszej z nich, Katheryn Bigelow, udało się to dopiero w 2009 roku, natomiast drugiej, Chloe Zhao, 12 lat później.

Aktualizacja tekstu, który po raz pierwszy opublikowaliśmy 17 stycznia 2020 roku.

Amerykańska Akademia Filmowa wręcza Oscary od 1929 roku. Od tego czasu tylko siedem kobiet zdobyło nominację w kategorii najlepszy reżyser. Po raz pierwszy wydarzyło się to w 1976 roku - przełomu dokonała Lina Wertmüller, która wyreżyserowała film "Seven Beauties". Przegrała jednak z reżyserem "Rocky'ego", Johnem G. Avildsenem. 

Zobacz wideo POPKultura, odc. 108

Ile kobiet było nominowanych do Oscara za reżyserię?

Na następną reżyserkę wyróżnioną w ten sposób trzeba było czekać ponad 20 lat. W 1993 roku nominację zdobyła Jane Campion za "Fortepian", a Oscara wygrał Steven Spielberg dzięki "Liście Schindlera". Następna nominacja dla reżyserki pojawiła się po kolejnej dekadzie - Sofia Coppola została doceniona za film "Między słowami". Akademia zagłosowała wtedy jednak za tym, by Oscara wręczyć Peterowi Jacksonowi za trzecią część "Władcy Pierścieni", czyli "Powrót króla". 

'Między słowami'"Między słowami" Fot. mat. prasowe

Absolutna zmiana gry nastąpiła w roku 2009. Oscara dla najlepszego reżysera wygrała jako pierwsza kobieta Kathryn Bigelow. To ona stworzyła głośny film "The Hurt Locker" - pokonała wtedy Jamesa Camerona nominowanego za "Avatara", Lee Danielsa i jego "Precious", Jasona Reitmana ("Up in the Air") i Quentina Tarantino, który nakręcił "Bękarty wojny".

Kadr z filmu 'The Hurt Locker. W pułapce wojny'Kadr z filmu 'The Hurt Locker. W pułapce wojny' reż. Kathryn Bigelow, prod. Voltage Pictures

Po tym wyjątkowym zwycięstwie Akademia nie zdecydowała się nominować żadnej reżyserki aż do 2017 roku. Wtedy wyróżniono właśnie Gretę Gerwig za "Lady Bird" - wygrał Guillermo del Torro za "Kształt wody". Następny przełom w nominacjach przypadł na rok 2021, kiedy na nagrodę za najlepszą reżyserię szansę miały dwie kobiety - Emerald Fennell za film "Obiecująca. Młoda. Kobieta" oraz Chloe Zhao za "Nomadland". Druga z pań nagrodę wygrała. 

W tym roku ciekawej rzeczy dokonała Jane Campion, która stała się jedyną kobietą nominowaną do Oscara dwukrotnie w karierze. Reżyserka powalczy o statuetkę za film "Psie pazury" z Benedictem Cumberbatchem w roli głównej. Konkurencją dla Campion są: Kenneth Branagh ("Belfast"), Ryusuke Hamaguchi ("Drive My Car"), Paul Thomas Anderson ("Licorice Pizza") oraz Steven Spielberg ("West Side Story"). Warto zaznaczyć, że Jane Campion otrzymała już za "Psie pazury" m.in. Srebrnego Lwa na festiwalu w Wenecji oraz Złoty Glob dla najlepszego filmu. 

Dlaczego tak mało kobiet zdobywa nominacje w tej kategorii? "The Times" podpowiada — za mało kobiet znajduje się w szeregach Amerykańskiej Akademii Filmowej. W 2019 roku organizacja ogłosiła, że 32 proc. jej członków to kobiety, co stanowi wzrost od 25 proc. w porównaniu z rokiem 2015. Przypomnijmy też, że o nominacjach do Oscarów w poszczególnych kategoriach decydują różne gildie — aktorska, producencka, reżyserska etc. Łatwo zatem wyciągnąć wniosek, że za mało kobiet wybiera nominowanych artystów.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Najnowsze informacje z Ukrainy po ukraińsku w naszym serwisie ukrayina.pl >>.

Więcej o: