Chcieli nagrodzić Romana Polańskiego. Cały zarząd Akademii Cezara podał się do dymisji

Roman Polański i jego najnowszy film "Oficer i szpieg" zostali wyróżnieni 12 nominacjami do Cezarów, nazywanych francuskimi Oscarami. W związku z tym, że na członków Akademii Sztuki i Techniki Filmowej posypały się gromy za chęć nagrodzenia reżysera oskarżanego m.in. o gwałt na małoletniej, cały zarząd podał się do dymisji.
Zobacz wideo

Oświadczenie w tej sprawie pojawiło się zaledwie na dwa tygodnie przed galą wręczenia Cezarów. Członkowie Akademii tłumaczą swoją decyzję tym, że chcą, aby impreza była "świętem kina" i dymisja ma na celu "przywrócenie spokoju". W informacji skierowanej do mediów napisali:

By uczcić tych, którzy zrobili filmy w 2019 roku, odzyskać spokój i sprawić, by wydarzenie było świętowaniem kina, zarząd podjął jednogłośną decyzję w sprawie rezygnacji.

Roman Polański z 12 nominacjami do Cezarów, m.in. za najlepszy film

12 nominacji dla "Oficera i szpiega" to tegoroczny rekord jeśli chodzi o nominacje do Cezarów. Produkcja powalczy o statuetki m.in. dla najlepszego filmu, za reżyserię, za zdjęcia Pawła Edelmana, za scenariusz, muzykę, kostiumy, dekoracje i montaż. Zarówno decyzja Akademii, jak i sam Roman Polański zostali skrytykowani. Feministki nawołują do bojkotu najnowszego filmu polskiego reżysera m.in. ze względu na jego przyznanie się do stosunku z nieletnią Samanthą Geimer w 1977 roku (miała wtedy 13 lat). 

W listopadzie, tuż przed francuską kinową premierą "Oficera i szpiega", francuska artystka Valentine Monnier oskarżyła Romana Polańskiego o gwałt. Na łamach "Le Parisien" opisała, że w 1975 roku, gdy miała 18 lat, filmowiec miał ją najpierw pobić, a później zgwałcić. - To była skrajna przemoc - wyznała Monnier.

Polański zaprzecza oskarżeniom francuskiej artystki. W wywiadzie udzielonym "Paris Match" w grudniu zeszłego roku mówił:

To szaleństwo! Nie biję kobiet! Zarzucanie komuś gwałtu nie stanowi już sensacji, więc trzeba było dodać inną warstwę. Przez lata próbuje się zrobić ze mnie potwora.

Także przed rozdaniem Europejskich Nagród Filmowych protestowano w sprawie Polańskiego. Autorzy petycji skierowanej do organizatorów apelowali o usunięcie polskiego reżysera z grona wyróżnionych (miał cztery nominacje). Pod pismem znalazły się nazwiska m.in. aktorki Rosanny Arquette i Catherine Zavlav. "Oficer i szpieg" walczył jednak o statuetki, ale... żadnej nie dostał.