Patryk Vega: Przygotowuję film o aferze podkarpackiej. Wszyscy uczestnicy ze mną współpracują

Patryk Vega pojawił się w programie "Gość Radia ZET", gdzie zapowiedział temat kolejnej produkcji w jego reżyserii. Tym razem na tapecie jest afera podkarpacka - filmowiec twierdzi, że wszystkie zamieszane w nią osoby zgodziły się podzielić z nim swoją historią na wyłączność. Dodatkowo zapewnił, że jeszcze w marcu pokaże w internecie taśmy.
Zobacz wideo

Tuż przed premierą filmu "Bad Boy" Patryk Vega zdradził, że w przyszłym miesiącu wchodzi na plan najnowszego projektu. Jego fabuła będzie się toczyć wokół głośnego seksskandalu z udziałem prominentnych polityków i biznesmenów, który wyszedł na jaw wiosną 2019 roku. Reżyser zarzeka się, że udało mu się zgromadzić wiele materiałów bezpośrednio dotyczących afery i że ma na pokładzie wszystkich uczestników.

Zobacz też: Patryk Vega spotkał się z Misiewiczem. "Przytuliłem go i przez dwie godziny rozmawialiśmy" >>

Patryk Vega szykuje film o aferze podkarpackiej. "Mam prowadzenie Pana Boga i jestem o to spokojny"

W rozmowie z Beatą Lubecką w Radiu ZET Patryk Vega zadeklarował, że nie obawia się konsekwencji zekranizowania przebiegu afery podkarpackiej, choć np. przy promowaniu "Polityki" opowiadał o groźbach wysoko postawionych osób wobec jego bliskich. Tym razem jest bardzo pewny sukcesu:

Mam prowadzenie Pana Boga i jestem o to spokojny. To fantastyczna historia, której nie było w Polsce.

Reżyser od razu obiecał, że promocja niezatytułowanego projektu "zrobi jeszcze większy rozpierdziel niż 'Polityka'". Vega, jak sam twierdzi, jest w posiadaniu licznych taśm i dowodów, które przekazali mu sami bohaterowie skandalu, i zamierza zacząć ich prezentację w sieci w nadchodzących tygodniach. 

Pod płaszczykiem działań policyjnych CBŚ wykosiło konkurencję sutenerów na Podkarpaciu, żeby utorować drogę do monopolu dwóm Ukraińcom, którzy stworzyli burdele z górnej półki robiąc Carską Rewię. Zatrudniano tancerki, które oferowały seks w totalnej dyskrecji, a w rzeczywistości w pokojach montowano kamery, gdzie nagrywano polityków, biznesmenów, księży i celebrytów. Na koniec dnia te materiały zostały przejęte przez obce służby, żeby sterować sytuacją polityczną w Polsce przed wyborami. Policjanci zamienili się z łowców w zwierzyny, które te nagrania chciały wyciągnąć

- mówił filmowiec. Zdjęcia do produkcji ruszają 20 marca.

Afera podkarpacka - o co w niej chodzi?

W aferze podkarpackiej głównymi bohaterami są bracia Aleksiej i Jewgenij R. z Ukrainy. Od lat 90. mieszkają w Polsce. Oficjalnie prowadzili biznes hotelarski, jednak okazało się, że oprócz tego brali także udział w handlu ludźmi i zmuszaniu kobiet do prostytucji. Bracia R. zostali aresztowani w 2016 roku, a następnie skazani na rok i półtora roku więzienia. Obecnie przebywają na wolności.

Według mediów bracia R. mieli być chronieni przez policjantów z rzeszowskiego CBŚ. W zamian funkcjonariusze mieli korzystać z usług agencji towarzyskich braci R. za darmo. Policjanci do tej pory nie stanęli przed sądem. Wśród klientów seksbiznesu braci R. mieli być politycy i biznesmeni.

Czytaj też: Ukraińskie służby interesowały się klientami agencji na Podkarpaciu. Tak zeznali bracia R.