"Zenek" ma dramatyczne recenzje. TVP chwali się sukcesem filmu i pokazuje tendencyjny wykres

"Zenek" w kinach zadebiutował 14 lutego. Film miał być "królem walentynek", ale więcej widzów poszło obejrzeć erotyczne "365 dni"na podstawie książki Blanki Lipińskiej. Mimo wszystko w "Wiadomościach" okrzyknięto sukces produkcji i zestawiono wyniki oglądalności z dwoma zagranicznymi filmami.
Zobacz wideo

"Zenek" to filmowa biografia króla disco polo Zenona Martyniuka. To film, który TVP wyprodukowało z myślą o dystrybucji kinowej, więc dużo czasu antenowego poświęcane jest na jego promocję. Jeszcze przed premierą 14 lutego pojawiły się pierwsze recenzje i stało się jasne, że niestety nie jest to udany projekt.

Czytaj też: "Zenek" pójdzie w ślady "Smoleńska"? Biografia Zenona Martyniuka jest na liście najgorszych filmów roku IMDb

TVP ogłasza sukces "Zenka". I zestawia wyniki ze starymi filmami

Krytycy nie wątpili, że "Zenka" obejrzy dużo ludzi, jednak podkreślali, że scenariusz zostawia dużo do życzenia. Mimo wszystko TVP w "Wiadomościach" oznajmiło bezapelacyjny sukces filmu. Faktycznie, w tzw. weekend otwarcia na film Janka Hryniaka wybrało się do kin nieco ponad 241 tys. widzów. Jednak wbrew zapewnieniom umieszczonym na plakacie, "Zenek" królem walentynek nie był. Więcej osób przed ekrany przyciągnął inny polski film - "365 dni", który można oglądać od 7 lutego. W ostatni weekend sprzedało się na niego prawie 485 tysięcy biletów. Dla porównania, najlepszy weekend otwarcia w polskich kinach ciągle należy do filmu "Kler" Wojciecha Smarzowskiego - obejrzało go wtedy 935, 3 tys. widzów.

Czytaj też: "365 dni" czy "Zenek"? Są dane box office i wiemy, który film naprawdę był "królem walentynek"

Pierwszy weekend wyświetlania filmu jest taki ważny, bo wtedy ogląda go najwięcej widzów. Prognozuje się więc, że z takim wynikiem trudno będzie "Zenkowi" zebrać 1,5 mln widzów. A do takiego wyniku oglądalności aspirowali producenci - donosi wp.pl. To oznacza porażkę. Tymczasem widzowie "Wiadomości" TVP dowiedzieli się, że film był bezapelacyjnym sukcesem.

Kadr z programu /Kadr z programu / 'Wiadomości' TVP

By to udowodnić pokazano nawet wykres ze słupkami oglądalności. Sęk w tym, że wybrane do porównania przykłady filmów zagranicznych, które w kinach wyświetlano w 2018 i 2019 roku. Pod materiałem z tym wydaniem "Wiadomości" na stronie TVP pojawił się nawet komentarz: "Może pochwalicie się ocenami 'Zenka'? Widzę 2/10, a 'Bohemian' ma 8/10. Lub porównacie z weekendem walentynkowym tego roku, a nie z innych lat. Prawie dwa razy więcej osób było na tym '365 dni'".

Kadr z programu /Kadr z programu / 'Wiadomości' TVP

Co prawda były to produkcje o podobnym charakterze - "Bohemian Rhapsody" opowiada o zespole Queen, a "Rocket Man" o Eltonie Johnie. Niemniej zestawienie powinno raczej obejmować wyniki z tego samego weekendu. Toteż Marcin Tyc z Polskiego Towarzystwa Statystycznego postanowił wykres TVP uzupełnić o wyniku filmu "365 dni":

Szacuje się, że wyprodukowanie "Zenka" kosztowało około pięciu mln złotych. TVP wyłożyła z tego dwa mln, ale też nie zapominajmy, że państwo dopiero co przyznało mediom publicznym dwa mld dotacji.

Czytaj też: "Zenek". Kurski chwali, że to pierwszy rzetelny film o disco polo. Recenzje? Miażdżące: "Napuszona papka"