Witold Sadowy to najstarszy polski żyjący aktor i jeden z najbardziej szanowanych krytyków i publicystów teatralnych. Na scenie zadebiutował w maju 1945 roku na deskach Teatru Popularnego (dziś Teatr Powszechny) rolą Florisa w "Burmistrzu Stylmondu" Maurice'a Maeterlincka. W swojej wieloletniej karierze zdążył wystąpić na większości warszawskich scen. Po raz ostatni zagrał w teatrze w 1989 roku - pojawił się w sztuce "Gałązka rozmarynu" jako feldmarszałek.
Od lat 80. poświęcił się pracy dziennikarza i krytyka teatralnego, a o swoich kolegach-aktorach napisał książki: "Teatr, plotki, aktorzy", "Za kulisami i na scenie", "Ludzie teatru - mijają lata, zostają wspomnienia". W związku z wydaniem książki - "Przekraczam setkę" - TVP Kultura zrobiła o Sadowym reportaż, w którym ten dokonał coming outu.
Zobacz też: Kwiat Jabłoni odwołuje występ na festiwalu w Opolu. Powodem "działania władz na rzecz TVP" >>
Reportaż "Sto lat Witolda Sadowego" powstał z dwóch okazji: po pierwsze z okazji 100. urodzin aktora, po drugie - z okazji premiery jego nowej, siódmej książki "Przekraczam setkę. Zapis wspomnień 2018-2019". Sadowy w materiale opowiada o etosie pracy aktora, o zaangażowaniu w warszawski świat teatralny, jak również o swoim życiu zawodowym i osobistym. Na sam koniec zaprezentowanej w programie rozmowy aktor mówi:
Dla mnie najważniejsza jest prawda przeżycia. Jestem dumny z tego, że byłem uczciwym człowiekiem. Niczego nie żałuję. Nie ożeniłem się. Urodziłem się inny. Jestem gejem.
Tuż po wtorkowej powtórce reportażu na antenie TVP Kultura magazyn "Replika" napisał o wyznaniu Sadowego na Facebooku:
Wspomniany reportaż można obejrzeć w serwisie TVP VoD.