Pierce Brosnan na planie swojego ostatniego Bonda uratował życie Halle Berry

Pierce Brosnan i Halle Berry zagrali w filmie "Śmierć nadejdzie jutro" z 2002 roku. Kiedy kręcili jedną z pierwszych scen, w których ich bohaterowie się poznają, aktorka chciała być uwodzicielska. Niestety doszło do niefortunnego wypadku.
Zobacz wideo

Pierce Brosnan w roli Jamesa Bonda wystąpił czterokrotnie. Na planie ostatniej z produkcji, w której pojawił się jako agent 007, jego ekranowa partnerka Halle Berry prawie się udusiła w czasie kręcenia jednej ze scen. Aktorka opowiedziała o wszystkim w ostatnim odcinku programu Jimmy'ego Fallona.

Pierce Brosnan uratował Halle Berry na planie filmowym

Sekwencja, w której filmowa Jinx poznaje Jamesa Bonda, jest pamiętna. Halle Berry wynurza się z morza w pomarańczowym bikini i sunie przez plażę do baru, gdzie przez lornetkę obserwuje ją agent Jej Królewskiej Mości. Szybko zaczynają ze sobą rozmawiać. W czasie wymiany zdań między bohaterami Halle Berry miała uwodzicielsko jeść figę. Niestety zakrztusiła się owocem. Pierce Brosnan nie stracił zimnej krwi i rzucił się na pomoc koleżance z planu - bezbłędnie wykonał manewr Heimlicha.

 

W czasie wywiadu z Fallonem aktorka się śmiała:

To było takie nieseksowne. Szkoda, że tego nie widzieliście - James Bond, który umie wykonać Heimlicha. Był wtedy przy mnie i na zawsze pozostanie moim ulubionym człowiekiem na całym świecie.

"Śmierć nadejdzie jutro" to 20. film z cyklu o przygodach Jamesa Bonda, wyreżyserował go Lee Tamahori. Zarobił w kinach na całym świecie 432 mln dolarów, a w następnej części serii rolę główną zagrał już Daniel Craig.