Tom Cruise chce nakręcić pierwszy film w kosmosie. Aktor rozmawia z NASA i firmą Elona Muska

Tom Cruise planuje stworzenie pierwszego filmu fabularnego nakręconego w kosmosie. W rozmowach o odważnym projekcie biorą udział fachowcy z NASA i należącej do Elona Muska firmy SpaceX, która powstała właśnie po to, by uczynić loty kosmiczne tańszymi.
Zobacz wideo

Tom Cruise jest jednym z najlepiej zarabiających aktorów świata, a do tego znany jest z tego, że sam kręci wszystkie kaskaderskie sceny do swoich filmów i nie jest mu obce ani skakanie na bungee, ani zwisanie z helikoptera. Teraz aktor planuje coś jeszcze bardziej spektakularnego - chce zagrać w pierwszym filmie fabularnym świata nakręconym w kosmosie - donosi portal Deadline.

Czytaj też: Kelly McGillis nie gra w "Top Gun 2". Tłumaczy: To dlatego, że jestem stara i gruba

Tom Cruise nakręci film w kosmosie?

Prace nad projektem są jeszcze we wczesnym stadium, ale Mike Fleming Jr z Dealine informuje, że w projekt zaangażowani zostali fachowcy z NASA i należącego do Elona Muska SpaceX. Wiadomo, że to nie będzie kolejny film z serii "Mission: Impossible" - na tym etapie prac w rozmowach nie uczestniczy jeszcze żadna wytwórnia.

Tom Cruise jest aktorem, który z upodobaniem naraża się na duże niebezpieczeństwa podczas kręcenia swoich filmów - chce stworzyć jak najbardziej wiarygodne sceny akcji. Do tej pory udało mu się złamać kostkę, kiedy skakał z jednego dachu na drugi podczas kręcenia "Mission: Impossible - Fallout", zwisał już z helikoptera, a także z boku samolotu, kiedy nagrywał "Mission: Impossible - Rogue Nation". Z kolei w filmie "Mission: Impossible - Ghost Protocol" wspinał się na mierzący 823 m wieżowiec Burdż Chalifa w Dubaju, który jest najwyższym budynkiem świata, gdzie nagrywał kaskaderskie sekwencje na wysokości 123. piętra.

Cruise wyskoczył też z wojskowego samolotu na dużej wysokości na potrzeby filmu "Mission: Impossible - Fallout". Jeśli na dokładkę uda mu się jeszcze nakręcić film na pokładzie rakiety Elona Muska, bez wątpienia nikt go nie dogodni w księdze rekordów należących do gwiazd Hollywood.

"The New York Times" w 2018 roku pisał:

Im Tom Cruise jest starszy, tym więcej zabawy nam dostarcza, kiedy patrzymy jak ryzykuje śmierć w coraz bardziej wyszukanych, przeczących wiekowi i grawitacji scenach.

Nic dziwnego, że szacuje się, że aktor za każde wypowiedziane przez siebie słowo w filmie zarabia siedem tysięcy dolarów.

Czytaj też: Tom Cruise najlepiej opłacanym aktorem świata. Policzyli, ile zarabia za każde wypowiedziane w filmie słowo

Ile może kosztować nakręcenie filmu w kosmosie?

Na tym etapie trudno orzec, ile kosztować miałoby nakręcenie całego filmu na orbicie - nikt nie podaje na razie żadnych danych na ten temat. Ale dla zarysowania jakiegoś poglądu na tę sprawę, warto zestawić ze sobą kilka liczb. Zacznijmy od tego, ile najwięcej wydano na najdroższe filmy.

Do tej pory filmem z największym budżetem pozostają "Piraci z Karaibów: Na obcych wodach" z 2011 roku - Disney wyłożył na produkcję 379 mln dolarów, drugi najdroższy film "Avengers: Czas Ultorna" z 2015 roku kosztował z kolei 365 mln. Warto też wspomnieć, że najdroższą trylogią do tej pory pozostaje "Hobbit" - wyprodukowanie wszystkich trzech części na przestrzeni lat 2012-2014 kosztowało wytwórnię 623 mln dolarów. Przypomnijmy, że wszystkie te produkcje powstały na powierzchni ziemi i najwięcej tutaj kosztowały efekty specjalne. Nie zapominajmy też, że Tom Cruise lubi dostawać milionowe gaże za swoje role. 

A ile teraz kosztują loty w kosmos i misje kosmiczne? W 2017 roku NASA za dostarczenie kosmonautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną zapłaciła Rosji horrendalne pieniądze. Za jedno miejsce w Sojuzie Rosjanie policzyli sobie po 75 mln dolarów - donosi nbcnews.com. Tutaj ratunkiem ma być właśnie należący do Elona Muska SpaceX. Ta firma chce organizować komercyjne loty w kosmos, więc robi, co może, by te były jak najtańsze.

Za wysłanie satelity w przestrzeń kosmiczną przy pomocy rakiet Falcon9 czy Falcon Heavy może sobie policzyć od 62 mln do 90 mln. NBC szacowało, że miejsce dla astronauty na pokładzie promu Elona Muska może kosztować około 58 mln. A ciągle mówimy tylko o jednym przelocie - nakręcenie filmu wymagałoby wysłania na orbitę odpowiedniego sprzętu i ludzi, którzy będą go obsługiwać, a także zapewnienia im zapasów jedzenia. Co z trwającym dłużej pobytem na orbicie? Szef NASA Jim Bridenstine w 2019 roku poinformował, że ponowne wysłanie kosmonautów na księżyc może kosztować amerykański rząd 20-30 mld dolarów. Jedno więc jest pewne - ten film to nie będzie tania produkcja.