Ciepłe przyjęcie "W głębi lasu". Polski serial międzynarodowym hitem Netfliksa

Serial "W głębi lasu", który powstał na podstawie kryminału Harlana Cobena o tym samym tytule, spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem za granicą. Polska produkcja podbiła brytyjskiego Netfliksa i stała się jednym z najchętniej oglądanych tytułów w Brazylii, Australii i Kanadzie.

Polskie produkcje dostępne na Netfliksie święcą ostatnio triumfy. Po spektakularnym sukcesie filmu erotycznego "365 dni" w reżyserii Blanki Lipińskiej przyszedł czas na ciepłe recenzje dla kolejnego polskiego obrazu. Tym razem hitem został serial "W głębi lasu", którego reżyserami są Leszek Dawid i Bartosz Konopka.

Zobacz wideo W głębi lasu [ZWIASTUN]

"W głębi lasu" hitem Netfliksa w Wielkiej Brytanii. Polska produkcja zbiera pochlebne recenzje

Sześcioodcinkowy serial inspirowany powieścią Harlana Cobena miał swoją premierę 12 czerwca i już stał się hitem brytyjskiego Netfliksa. Z rankingu dostępnego na portalu What's on Netflix wynika, że jest to najchętniej oglądany serial w Zjednoczonym Królestwie. Po polską adaptację książki amerykańskiego pisarza sięgają chętnie także widzowie z Brazylii (miejsce pierwsze w kategorii TV Series), Australii (miejsce siódme) oraz Kanady (miejsce ósme).

Polski serial polecił na Twitterze sam Harlan Coben i jego córka Charlotte. Pisarz zalecił swoim czytelnikom, aby oglądali serial Netfliksa z napisami, a nie z dubbingiem, aby mogli docenić "wspaniałą grę aktorską". Jego córka stwierdziła z kolei, że serial na podstawie powieści "W głębi lasu" jest "cudownie nakręcony". 

Pozytywne recenzje polskiego serialu pojawiają się także na zagranicznych portalach. Sheena Scott na łamach "Forbesa" napisała, że "W głębi lasu" to "pięknie nakręcony, porywający thriller", branżowy portal Decider wskazał z kolei, że warto obejrzeć tę produkcję m.in. ze względu na obsadę.

Wśród polskich recenzentów zachwyt wydaje się mniejszy

Serial "W głębi lasu" wciąż nie doczekał się zbyt wielu ocen na portalu IMDb, który jest największą światową bazą danych na temat filmów. Średnia nota z 700 ocen wynosi 6,5 na 10 punktów. Podobną ocenę otrzymał on na Filmwebie, gdzie oceniło go ponad siedem tysięcy widzów. Użytkownicy tej platformy zadecydowali, że zasługuje on na 6,8 z 10 możliwych gwiazdek.

Polscy recenzenci wydają się nieco mniej entuzjastyczni niż ich zagraniczni koledzy. Tomasz Raczek stwierdził, że "widać ambitny zamiar, ale wykonawczo nie całkiem się udało", a "Grzegorz Damięcki w głównej roli zawiódł", z kolei Radosław Czyż z "Gazety Wyborczej" napisał, że żałuje, iż "bohaterom i fabule nie udaje się zaangażować widza bardziej".