Jan Komasa rusza na podbój Hollywood. Wyreżyseruje swój pierwszy film po angielsku

Jan Komasa po nominacji do Oscara i wygranej na Tribeca Film Festival nie osiada na laurach. Variety podaje, że reżyser szykuje swój pierwszy anglojęzyczny film "Anniversary". Produkcja ma przedstawiać dystopijną wizję społeczeństwa.
Zobacz wideo

Według informacji Variety przygotowywana przez Komasę produkcja pod tytułem "Anniversary" ("Rocznica") będzie dramatem o upadku społeczeństwa. - Pracuję nad intymnym projektem o moim najbardziej osobistym koszmarze - o grupie ludzi, którzy się kochają, stojąc przed wyzwaniem niszczycielskiej i nieuniknionej siły… społecznego wirusa - powiedział serwisowi Jan Komasa.

Zobacz też: Netflix pokaże "Hejtera" Jana Komasy na całym świecie. W Polsce musimy poczekać >>

"Anniversary". Film Jana Komasy pokaże "czasy zbyt zbliżone do naszych"

Scenariusz do "Anniversary" napisze Lori Rosene-Gambino, która obecnie współpracuje z Janem Komasą przy thrillerze "The Murderer Among Us", przedstawiającym historię legendarnego niemieckiego reżysera Fritza Langa i realizacji jego filmu "M". - Byłem zachwycony, kiedy dostałem skrypt Lori o Fritzu Langu - stwierdził Komasa. - Wybranie konkretnych elementów ze skrupulatnie przebadanego życia tego legendarnego niemieckiego filmowca było zarówno intrygujące, jak i odkrywcze. Kiedy to wszystko przeczytałem, wiedziałem, że muszę poznać Lori. Teraz jestem podekscytowany tym, że mogę tworzyć "Anniversary" z takim talentem, jak ona. 

Za wyprodukowanie "Anniversary" odpowiadają Chockstone Pictures and Nick Wechsler Productions. Jak zapowiedzieli producenci we wspólnym oświadczeniu, dystopijna wizja świata, którą zaprezentuje Komasa, to "po części przewidywania, po części rzeczywistość". "W filmie, którego akcja jest osadzona w czasach zbyt zbliżonych do naszych, nic nie jest w stanie powstrzymać tego, co nadchodzi" - piszą Nick Wechsler oraz Steven i Paula Mae Schwartz. 

Zobacz też: Jan Komasa o wygranej filmu "Sala samobójców. Hejter" na festiwalu Tribeca: Trochę to zwycięstwo nie ma smaku >>