Już nie "Dziewczyny z Dubaju". Doda zmieniła tytuł i szuka statystek: znamy stawki

Okazuje się, że "Dziewczyny z Dubaju" będą jednak nosić inny tytuł. Z treści ogłoszenia dla statystów wynika, że produkcja będzie nazywać się "EMI". Przy okazji poznaliśmy wysokość stawek dla statystek. Tym razem poszukiwane są panie o "egzotycznej urodzie". A te z chętnych, które zgodzą się zagrać w scenach topless, mają szansę zarobić znacznie więcej niż za "standardowe zdjęcia".

Filmowa adaptacja reportażu Piotra Krysiaka "Dziewczyny z Dubaju", opowiadająca o Polkach świadczących seksualne usługi dla bliskowschodnich szejków, zmieniła tytuł. Jak wynika z najnowszego ogłoszenia agencji, film w reżyserii Marii Sadowskiej nazywa się jednak "EMI" - to imię głównej bohaterki. Zdjęcia już ruszyły, poszukiwane są jednak statystki o "egzotycznej urodzie". Te z nich, które zgodzą się zagrać w scenach topless, mogą zgarnąć znacznie wyższą stawkę niż za zwykłe zdjęcia.

Zobacz wideo Doda współpracuje przy nowym filmie Marii Sadowskiej "Dziewczyny z Dubaju"

Doda szuka statystek do "Dziewczyn z Dubaju". Za sceny topless płacą więcej

Na stronie agencji Stars Impresariat Filmowy pojawiło się ogłoszenie w dwóch językach, angielskim i polskim. Poszukiwane są statystki do najnowszego filmu Marii Sadowskiej. Wymagania? Chętne muszą być "pięknymi kobietami o egzotycznej urodzie", najlepiej osobami pochodzenia arabskiego, azjatyckiego bądź indyjskiego w wieku od 18 do 35 lat. Okazuje się, że poza standardowymi zdjęciami kręcone będą też sceny topless. Panie, które się na nie zgodzą, zarobią 500 zł netto - za zwykłe ujęcia stawka wynosi 200 zł netto. Choć to znaczące przebicie, naprawdę trudno powiedzieć, że wysokość wynagrodzenia za pokazywanie gołego ciała jest powalająca.

Szukamy pięknych kobiet o egzotycznej urodzie do filmu EMI w reż. Marysi Sadowskiej
Mamy dwie opcje do wyboru:
1) "standardowe" statystowanie, stawka 200 PLN netto
2) sceny topless, stawka 500 PLN netto

A jak te stawki wyglądają na tle innych ogłoszeń? Za udział w serialu paradokumentalnym młody mężczyzna z brodą miał szansę zarobić 250 zł netto, tyle samo płacono "rdzennym, przystojnym Arabom" za mini epizody szejków i biznesmenom właśnie w filmie produkowanym przez Dodę. Dziewczynom "w typie modelek" producenci "EMI" płacili 293 PLN netto za dzień, a "dojrzałym i atrakcyjnym" statystom w wieku od 35 do 50 lat już 150 zł za dzień. Z kolei statystom w wieku ponad 50 lat za udział w filmie dokumentalnym o życiu świętej oferowano już tylko złotych 70. Jak widać, stawki dla statystów różnią się znacząco - nie tylko pomiędzy różnymi filmami, a nawet pomiędzy epizodami w jednej produkcji.

Już nie "Dziewczyny z Dubaju" a "Emi"

Historia filmu reżyserowanego przez Marię Sadowską skupi się na Emi - młodej i ambitnej dziewczynie, która marzy o "wielkim świecie". Kiedy nadarza jej się okazja, bez wahania decyduje się, by zostać ekskluzywną damą do towarzystwa. Sprawy nabierają tempa i na prośbę arabskich szejków zaczyna werbować polskie miss, celebrytki, gwiazdy ekranu i modelki. Wszystkie zostają częścią niedostępnego i opływającego w luksusy świata, który ma też swoją bardzo mroczną stronę, o czym wszystkie przekonają się boleśnie. Głównym scenarzystą filmu jest Mitja Okorn, który wcześniej zajął się tworzeniem takich przebojów, jak "Listy do M." czy "Planeta Singli".

W głównych rolach wystąpią Katarzyna Figura, Jan Englert i Beata Ścibak-Englert, Paulina Gałązka, Katarzyna Sawczuk, Olga Kalicka, Anna Karczmarczyk i Józef Pawłowski. Dołączyli do nich zagraniczni aktorzy Giullio Berruti, Andrea Preti oraz Luca Molinari. Premierę produkcji zaplanowano na 22 stycznia 2021 roku.

Więcej o: