Most Pilchowicki wysadzony na potrzeby filmu z Tomem Cruisem? "Obiekt unikalny w skali Europy"

Polski Komitet Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego wystosował list otwarty w sprawie wysadzenia mostu na potrzeby filmu. Prawdopodobnie chodzi tutaj o kolejną część serii "Mission: Impossible". "Doniesienia o planach zniszczenia Mostu są sprzeczne z regulacjami prawnymi i normatywnymi dotyczącymi wpisu do Rejestru Zabytków i otoczył ten obiekt ochroną" - czytamy w liście. Jak dodaje Komitet, to "obiekt unikalny w skali Europy".

Jak pisaliśmy w środę, w rozmowie z Wirtualną Polską producent filmowy Robert Golba przyznał, że prowadzone są rozmowy z Ministerstwem Kultury na temat możliwości wykorzystania mostu Pilchowickiego w filmie znanym pod kryptonimem "Libra". Prawdopodobnie chodzi tutaj o kolejną część serii "Mission: Impossible". Producent zapewnia, że "nie zostanie popełnione żadne przestępstwo", a wszystko zostanie wykonane "zgodnie z polskim prawem". Protest wobec takich planów zgłosili miłośnicy historii, kolejnictwa oraz wojewódzka dolnośląska konserwator zabytków. Golba jest zdania, że most jest w złym stanie technicznym, zaś najlepszym rozwiązaniem po zakończeniu zdjęć byłoby jego całkowite rozebranie i wybudowanie nowego.

Ja bym się nie fiksował, że to jest zabytek. Nie każda stara rzecz jest zabytkiem. Wyraźnie jest napisane w ustawie, że zabytkiem jest tylko to, co ma wartość społeczną, artystyczną bądź naukową. W sztuce i kulturze ta wartość powstaje tylko wtedy, jeśli jest relacja między obiektem kultury a człowiekiem. Jeśli więc obiekt jest nieużytkowany, niedostępny, to nie ma takiej wartości. Więc to nie jest zabytek

- powiedział na ten temat wiceminister kultury Paweł Lewandowski.

Czytaj więcej: "Mission: Impossible". Wiceminister kultury o moście Pilchowickim: Nie fiksowałbym się, że to zabytek

List otwarty w sprawie wysadzenia mostu

Dr Piotr Gerber, prezes Polskiego Komitetu Ochrony Dziedzictwa Przemysłowego TICCIH, napisał w tej sprawie list otwarty skierowany m.in. do prezydenta Andrzeja Dudy, marszałkini Sejmu Elżbiety Witek i ministra kultury Piotra Glińskiego.

Liczne gremia fachowe i polityczne od lat zgodnie podnoszą fakt poważnego zubożenia zasobów dziedzictwa kulturowego na terenie Polski, mającego źródło w obu światowych konfliktach XX wieku. Budowle inżynieryjne były jednymi z pierwszych obiektów niszczonych w trakcie działań zbrojnych. Most nad jeziorem Pilchowickim szczęśliwie uniknął takiego losu, bowiem próba wysadzenia go przez Niemców w 1945 roku nie powiodła się, a powstałe szkody szybko zostały naprawione. Most był eksploatowany na tej linii kolejowej aż do 2016 roku

- czytamy w liście. Dr Piotr Gerber dodaje, że "budowla ta ze względu na wyjątkową konstrukcję i walory krajobrazowe jest uznawana za obiekt unikalny w skali Europy" i podkreśla, że "Most Pilchowicki jest ponad stuletnim, wyjątkowym zabytkiem sztuki inżynieryjnej".

W ocenie Polskiego Komitetu TICCIH, a także globalnej organizacji TICCIH, której członkiem jest nasz Komitet, należy odrzucić wszelkie działania związane z ewentualnym zniszczeniem oryginalnego, wybitnego zabytku inżynieryjnego, gdyż są one nie do zaakceptowania. Doniesienia o planach zniszczenia Mostu są sprzeczne z regulacjami prawnymi i normatywnymi dotyczącymi wpisu do Rejestru Zabytków i otoczył ten obiekt ochroną. Z naszych informacji wynika, że procedura wpisu znajduje się w fazie końcowej

- czytamy dalej. Tym samym TICCIH zwraca się "ze stanowczą prośbą o podjęcie wszelkich działań zmierzających do objęcia skuteczną ochroną jednego z cenniejszych zabytków sztuki inżynieryjnej na ziemiach polskich, a także do spowodowania zaniechania wszelkich działań mogących spowodować uszkodzenie lub zniszczenie zabytku, w szczególności wysadzenie go na potrzeby produkcji filmowej".

Zobacz wideo Do jakich tytułów warto wrócić tego lata? Wakacyjne polecajki cz. 2 [Popkultura Extra]