Hollywood opłakuje Chadwicka Bosemana. "Moje serce nie wytrzymuje tego roku! Proszę, Boże, wystarczy"

29 sierpnia świat obiegła wiadomość, że Chadwick Boseman zmarł po kilkuletniej walce z rakiem, którą cały czas utrzymywał w tajemnicy. Śmierć aktora wstrząsnęła Hollywood i nie tylko - odtwórcę roli Czarnej Pantery obok współpracowników i przyjaciół żegnają m.in. Barack i Michelle Obamowie i Joe Biden.

Chadwick Boseman dał się poznać publiczności na całym świecie dzięki tytułowej roli w "Czarnej Panterze" Marvela. Grany przez aktora król Wakandy T'Challa to postać przełomowa - pierwszy czarnoskóry superbohater. Boseman po premierze filmu stał się ikoną i dla dzieciaków, i dla dorosłych - w Stanach Zjednoczonych, w wielu krajach afrykańskich i wszędzie tam, gdzie liczni widzowie pierwszy raz zobaczyli w takiej roli kogoś im podobnego.

Zanim pojawił się na ekranach w produkcji Marvela, Chadwick Boseman mógł się pochwalić cenionymi przez krytyków występami jako: wybitny wokalista James Brown w biograficznym filmie "Get On Up", legendarny baseballista Jackie Robinson w "42" oraz sędzia Sądu Najwyższego Thurgood Marshall w "Marshallu".  Za kulisami chętnie spotykał się z najmłodszymi fanami. Chętnie odwiedzał chore na raka dzieci, gdy sam po cichu walczył z nowotworem jelita grubego.

 

Gdy dziennikarze pytali go o nagłą utratę wagi, odpowiadał wymijająco: "Pewnego dnia zdradzę wam mój sekret". Rodzina aktora zaznaczyła, że przez ostatnie cztery lata grał w filmach między niezliczonymi operacjami i chemioterapią. Po niespodziewanej śmierci Chadwicka Bosemana wspominają koleżanki i koledzy po fachu, ale nie tylko. Wszyscy jednym głosem podkreślają: to był wyjątkowy człowiek.

Znani żegnają Chadwicka Bosemana. "Jest bohaterem dla wszystkich naszych dzieci"

Wśród osób żegnających Chadwicka Bosemana znaleźli się Barack i Michelle Obamowie. Były prezydent USA opublikował zdjęcia z Białego Domu, na których pozuje z aktorem i podpisał je: "Chadwick odwiedził Biały Dom, żeby pracować z dzieciakami, kiedy grał Jackiego Robinsona. Od razu było widać, że jest kimś niezwykłym. Być młodym, zdolnym i czarnym; używać tej mocy, by stawać się dla innych wzorem do naśladowania; robić to wszystko, cierpiąc w bólu - co za poświęcenie".

"Jest powód, dla którego [Chadwick] mógł się wcielić w Jackiego Robinsona, Thurgooda Marshalla i króla T’Challę z tak urzekającą głębią i szczerością. Tak jak oni wiedział, co to znaczy trwać mimo przeciwności. Wiedział, że prawdziwa siła bierze się ze środka. Tak jak oni, i on jest bohaterem - dla czarnych dzieciaków i dla wszystkich naszych dzieci. Nie ma lepszego daru, którym można zaszczycić świat" - to pożegnalne słowa Michelle Obamy.

Obamom wtórował Joe Biden, kandydat na urząd prezydenta USA. "Prawdziwa siła Chadwicka Bosemana była większa niż cokolwiek, co widzieliśmy na ekranie. Od Czarnej Pantery do Jackiego Robinsona, inspirował pokolenia i pokazał im, że mogą być kimkolwiek chcą - nawet superbohaterami" - stwierdził polityk. 

Emocji nie kryła Viola Davis, która wystąpiła z Bosemanem w jego ostatnim filmie, "Ma Rainey's Black Bottom". Laureatka Oscara napisała na Facebooku: "Nie mam słów, żeby wyrazić, jak zdruzgotana jestem tym, że cię straciliśmy. Twój talent, twoja dusza, twoje serce, twoja autentyczność... Zaszczytem było współpracować z tobą i poznać cię bliżej... Spoczywaj w pokoju, książę (...) Moje serce nie wytrzymuje tego 2020! Proszę, Boże, wystarczy!".

Hołd zmarłemu aktorowi oddali również koledzy i koleżanki, z którymi pracował przy filmach Marvela. Boseman zagrał Czarną Panterę także w kinowych hitach "Avengers: Wojna bez granic" oraz "Avengers: Koniec gry". Chris Evans, wcielający się w Kapitana Amerykę, napisał: "Jestem zdruzgotany. Co za niewiarygodny ból. Chadwick był wyjątkowy. Był głęboko oddanym [swojej pracy] i ciągle poszukującym artystą. Miał jeszcze tak wiele wspaniałych rzeczy do zrobienia. Na zawsze będę mu wdzięczny za naszą przyjaźń. Spoczywaj w mocy, Królu".

Angela Bassett, która odgrywała postać matki króla T'Challi w "Czarnej Panterze", udostępniła na Instagramie wspólną fotografię z planu filmu i opowiedziała o początkach znajomości z Bosemanem: "Na imprezie po premierze 'Pantery' Chadwick o czymś mi przypomniał. Szepnął, że kiedy wręczano mi tytuł doktora honoris causa na Uniwersytecie Howarda, jego alma mater, był studentem wyznaczonym do eskortowania mnie tego dnia. Lata później, jako współpracownicy i przyjaciele, cieszyliśmy się razem tą wyjątkową nocą. Spędziliśmy tygodnie, siedząc obok siebie każdego ranka w fotelach do makijażu i szykując się razem na dzień w rolach matki i syna. Jestem zaszczycona, że mieliśmy szansę tego doświadczyć. Zaangażowanie tego młodego człowieka było niesamowite, jego uśmiech - zaraźliwy, jego talent - nierealny. Dlatego oddaję hołd pięknemu duchowi, wytrawnemu artyście, pełnemu ducha bratu..."

 

"Chadwick był nie tylko głęboko uduchowionym i obdarzonym wielką mocą aktorem, ale był też miłą, rozważną, zabawną i czułą osobą" - napisała Scarlett Johansson w oświadczeniu uzyskanym przez The Hollywood Reporter. "Swoim pięknym uśmiechem rozjaśniał nam wszystkim dzień za każdym razem, gdy wchodził do naszych przyczep czy podczas pracy na planie. Sercem jestem z jego żoną i całą rodziną. Nasza marvelowska rodzina ma złamane serca".

Więcej o: