"Diuna" jednak nie w tym roku. Premiera produkcji przesunięta o ponad 10 miesięcy

Jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia debiutu na ekranach miała doczekać się "Diuna". Już teraz wiadomo, że Warner Bros nie chce ryzykować problemów finansowych i przesunie datę premiery produkcji na przyszły rok.

Warner Bros. wspólnie z Legendary Pictures podjęli niełatwą, ale konieczną decyzję o opóźnienie premiery "Diuny". Początkowo produkcja miała pojawić się na ekranach 18 grudnia 2020 roku, ale ostatecznie trafi do kin dopiero 1 października 2021 roku.

"Diuna" ponad 10 miesięcy później. Fani będą musieli poczekać

Jak podaje portal www.collider.com, przesunięcie premiery spowodowane jest wejściem na ekrany kin produkcji "Śmierć na Nilu", która ma zadebiutować 18 grudnia, a także "Wonder Woman 84" (tydzień później).

Zmiana terminu debiutu "Diuny" jest więc odpowiedzią na opóźnienie nowego filmu Jamesa Bonda i zamknięcie kin sieci Cineworld w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Głównym powodem, podawanym przez Warner Bros jest chęć uzyskania finansowego sukcesu, który w obecnej sytuacji byłby trudny do zrealizowania.

Niewykluczone ponadto, że przesunięcia premiery doczeka się "Wonder Woman 84". Taką informację przekazał na Twitterze Daniel Richtman, który zdradził, że będzie to kolejna superbohaterska produkcja, która nie pojawi się w pierwotnym terminie.

Fabuła "Diuny". Walka dwóch rodów

"Diuna" opowiada o odwiecznej walce dwóch potężnych rodów o wpływy i kontrolę nad Arrakis, największą planetą we wszechświecie. Na jej powierzchni znajdują się złoża cennego surowca, wytwarzanego przez ogromne pustynne czerwie, który pozwala poszerzać granice ludzkiej świadomości i korzystać z wyjątkowych umiejętności umysły.

Wraz z konfliktem obu rodów przedstawiana jest historia Paula Atrydy. Element ten jest niezwykle ważnym elementem programu eugenicznego, który trwa od wielu lat.

Zobacz wideo "Diuna" - zwiastun. Plejada gwiazd, świetny reżyser i doskonały literacki pierwowzór to przepis na sukces?