"Najbardziej boję się ludzi małych". Nagranie z Gustawem Holoubkiem podbija sieć

Wojciech Mann przypomniał fragment programu "Sto pytań do...", w którym Gustaw Holoubek mówił m.in. o tym, kogo boi się najbardziej. Wypowiedź zmarłego w 2008 roku aktora wiele osób uznało za aktualną także dzisiaj.

W programie, który prowadziła Anna Grzeszczuk-Gałązka, zaproszeni goście odpowiadali na pytania zgromadzonych w studio dziennikarzy. Holoubek, mówiąc o tym, kogo najbardziej się boi, powiedział:

Najbardziej boję się ludzi małych, niezdolnych, nieutalentowanych. (...) Sądzę, że każdy może znaleźć swoje miejsce, że może się spełnić w swoim życiu. Otóż najbardziej boję się tych, którzy nie mając predestynacji, zajmują stanowiska, do których nie są powołani. Bo w tych ludziach małych rodzi się właśnie nikczemność, rodzi się największy obszar nikczemności.

- To oni właśnie czyhają na nas, są podejrzliwi, posądzają nas bez przerwy o coś. Mówiąc już "Dzień dobry", nie wierzą w to dobre życzenie. Patrzą na nas, przypisując nam wszystkie możliwe machinacje, prócz tego, że jesteśmy uczciwi i że nic złego nie mamy na myśli, ponieważ sami są w fałszywej sytuacji. Jak mówi Gombrowicz: "Czuję się sztucznie, bo sytuacja jest sztuczna". Otóż tego się najbardziej boję - niekompetencji - dodał.

Gustaw Holoubek: Nie wiem jak państwo, ale ja wyp...alam

Gustaw Holoubek był jednym z najwybitniejszych polskich aktorów teatralnych i filmowych, reżyserem i pedagogiem, a także senatorem I kadencji (1989-91). Ukończył Państwową Szkołę Dramatyczną w Krakowie. Jego najsłynniejsza rola teatralna to Gustaw - Konrad w "Dziadach" Kazimierza Dejmka. Uchodził za niekwestionowany autorytet zawodowy i moralny. - Holoubek był i jest przedstawicielem wymierającego na naszych oczach gatunku polskiego inteligenta - pisał publicysta Janusz Majcherek we wstępie do albumu jubileuszowego aktora. Był mistrzem słowa, który wtedy, kiedy należało, używał także wulgaryzmów.

Jan Himilsbach, polski aktor niezawodowy, pisarz i scenarzysta, z zawodu kamieniarz. W Mińsku Mazowieckim od 8 do 10 września odbędzie się Festiwal Himilsbacha. Ucz się, bo tak skończysz - straszyła, pokazując na Himilsbacha. Jego reakcja? Świetna! Anegdoty z PRL-u

Jedną z najsłynniejszych anegdot w historii polskiego filmu jest ta, której bohaterami są Jan Himilsbach, Zdzisław Maklakiewicz i właśnie Holoubek. Dwóch pierwszych miało pewnego dnia wtoczyć się do klubu SPATIF-u (Stowarzyszenia Polskich Artystów Teatru i Filmu), choć niektórzy twierdzą, że rzecz działa się w Czytelniku. W każdym razie pijani Himilsbach i Maklakiewicz mieli wejść do środka i do zebranych w środku gości krzyknąć: Inteligencja, wyp...alać!

"Wyp***ć" zostanie Młodzieżowym Słowem Roku 2020? Mamy komentarz organizatora

Słyszący te słowa Gustaw Holoubek miał wstać i spokojnym głosem przemówić do zebranych w knajpie: "Nie wiem jak państwo, ale ja wyp...alam". I wyszedł.

Zobacz wideo Leonard Cohen? W Polsce mamy takich wielu

Trwa strajk kobiet - tu możesz śledzić wydarzenia. Gazeta.pl daje swoje wsparcie.