"Wonder Woman 1984" kontra pandemia. Są nowe szczegóły dotyczące premiery filmu

Niedawno media obiegła wieść, że premierę "Wonder Woman 1984" czeka kolejne przesunięcie o kilka miesięcy z powodu sytuacji w kinach związanej z pandemią. Tymczasem Warner Bros. poinformowało, że zdecydowało się na wypuszczenie filmu i w kinach, i w streamingu - i to jeszcze w tym roku.

Kolejna część przygód Wonder Woman z Gal Gadot w roli głównej najpierw miała się ukazać w czerwcu, potem w październiku. We wrześniu podjęto jednak decyzję o przełożeniu premiery na Boże Narodzenie, co zaledwie kilka tygodni później znowu poddano w wątpliwość. Teraz jednak Warner Bros. wszelkie wątpliwości rozwiało - 25 grudnia pozostaje w kalendarzu jako data debiutu "Wonder Woman 1984", ale będzie to debiut w nowej formie.

Zobacz wideo "Wonder Woman 1984" - nowy zwiastun. Diana staje do walki z Cheetah!

"Wonder Woman 1984" w kinach i streamingu. "Doceniamy, jak cierpliwi byli widzowie"

Warner Bros. ogłosiło, że 25 grudnia w USA "Wonder Woman 1984" trafi do kin, ale też do serwisu HBO Max, gdzie będzie można go oglądać przez miesiąc bez dodatkowych kosztów dla subskrybentów. W większości krajów świata, gdzie HBO Max nie jest jeszcze dostępny, film wejdzie na ekrany kilka dni wcześniej - 16 grudnia. "Doceniamy, jak cierpliwi byli widzowie i biorąc pod uwagę wielkie oczekiwania związane z 'Wonder Woman 1984', jesteśmy wdzięczni, że możemy udostępnić wam tak niesamowitą dawkę rozrywki w tych trudnych czasach" - napisał w oświadczeniu Toby Emmerich, prezes Warner Bros. Pictures Group.

"Wonder Woman 1984" to w tym roku największa produkcja, która zadebiutuje i w streamingu, i w kinach. W momencie, kiedy pandemia trwa od miesięcy i trudno powiedzieć, kiedy się skończy, to z jednej strony niemałe poświęcenie ze strony Warner Bros., które z pewnością liczy się z utratą ogromnej części potencjalnych przychodów z filmu, ale z drugiej - rozważna decyzja. Przypomnijmy, że kiedy wiosną Universal Studios postanowiło nie czekać na otwarcie kin i wypuściło film animowany "Trolle 2" w serwisach streamingowych, dużym sieciom kinowym bardzo się to nie spodobało. Universal zarobił jednak przez pierwsze trzy tygodnie udostępniania "Trolli" na platformach VOD 100 mln dolarów. Dla porównania pierwsza część animacji w analogicznym okresie, w samych tylko kinach, zebrała 116 mln dolarów.  

"Nadszedł czas" - napisała na Twitterze reżyserka "Wonder Woman 1984", Patty Jenkins. "Kochamy nasz film, tak jak kochamy naszych fanów, więc mamy wielką nadzieję, że przyniesiemy wam wszystkim odrobinę radości i ulgi w ten świąteczny czas". Tym razem Wonder Woman zmierzy się z antagonistką, w którą wcieli się Kristen Wiig. Aktorka została obsadzona w roli Barbary Ann Minervy, brytyjskiej antropolog, która po przejściu starożytnego rytuału staje się potężną boginią Cheetah. Pedro Pascal zagrał natomiast Maxa Lorda, który także ma wielką moc i niecne zamiary.

Patty Jenkins jest tym razem także współautorką scenariusza do produkcji. Chociaż filmy spod znaku DC ("Liga sprawiedliwości", "Batman v Superman: Świt sprawiedliwości") nie są aż takimi hitami jak te z uniwersum Marvela, to produkcja z Gal Gadot sprzed dwóch lat została ciepło przyjęta przez krytyków i widzów, a przy budżecie 149 mln dolarów zarobiła ponad 820 mln dolarów. Niebawem przekonamy się o tym, czy w związku z pomysłem na hybrydową premierę "Wonder Woman 1984" wilk będzie syty i owca cała.