David Prowse nie żyje. To on w "Gwiezdnych wojnach" krył się za maską Dartha Vadera

Nie żyje David Prowse. Brytyjski aktor i sportowiec w oryginalnej trylogii "Gwiezdnych wojen" grał Dartha Vadera - nigdy jednak nie usłyszeliśmy jego głosu ani nie zobaczyliśmy jego twarzy. Wiadomość o śmierci Prowse'a potwierdził agent. Aktor miał 85 lat.

"Ze smutkiem przyjąłem informację, że David Prowse odszedł. Był dobrym człowiekiem i znacznie więcej niż Darth Vader. Aktor, mąż, ojciec, członek Orderu Imperium Brytyjskiego, trzykrotny brytyjski mistrz podnoszenia ciężarów i ikona bezpieczeństwa, twarz Green Cross Code. Kochał swoich fanów tak samo, jak oni kochali go" - napisał na Instagramie Mark Hamill. Jak poinformował "Hollywood Reporter", Prowse zmarł po krótkiej chorobie.

 

David Prowse nie żyje. Był jednym z trzech aktorów, którzy ożywili Dartha Vadera

Pierwsze aktorskie próby Davida Prowse'a obejmowały występy w "The Beverly Hillbillies", "The Saint" czy "Doktorze Who". George Lucas wypatrzył go w "Mechanicznej pomarańczy", gdzie Prowse zagrał umięśnionego kamerdynera pisarza Franka Alexandra. Wtedy właśnie twórca "Gwiezdnych wojen" zaproponował aktorowi udział w pierwszej części trylogii.

 

- Lucas powiedział mi: "Masz do wyboru dwie postacie w filmie" - wspominał Prowse w wywiadzie z 2016 roku. - Mówił: "Jedna z nich nazywa się Chewbacca, który jest jak wielki pluszowy miś. Jak nie on, to ewentualnie wchodzi w grę główny czarny charakter". Cóż, nie miałem chyba wyboru, prawda? Dzięki, biorę czarny charakter.

Prowse nie miał szczęścia, bo okazało się, że jego rola w "Gwiezdnych wojnach" została sprowadzona do samej gry ciałem. Głosu Darthowi Vaderowi udzielił James Earl Jones, upiorne odgłosy oddychania dostarczył inżynier dźwięku Ben Burtt, zaś kiedy już Prowse ucieszył się, że w trzeciej części widzowie zobaczą twarz Vadera, okazało się, że nie będzie to jego twarz - tutaj zastąpił go Sebastian Shaw. W scenach walki na miecze świetlne zamiast Prowse'a popisywał się natomiast kaskader Bob Anderson. Mimo wszystko aktor pozostał dumny ze swojego wkładu w "Gwiezdne wojny" - kiedy rozdawał autografy, podpisywał się "David Prowse IS Darth Vader". W 2015 roku o przygodzie Prowse'a z kosmiczną trylogią opowiedział dokument "I Am Your Father".

Mark Hamill co roku składał Prowse'owi życzenia urodzinowe i zawsze podkreślał, że to Prowse jest głównym odtwórcą roli Vadera. Innym razem, w czerwcu 2018 roku, napisał:

A: David Prowse JEST Darthem Vaderem. B: James Earl Jones to jego głos. C: Bob Anderson to jego dubler. D: Hayden Christensen jest w wieku mojego syna. #JakPoznałemSwoichOjców.