Piotr Machalica nie żyje. Odszedł niespodziewanie, ale pozostawił wspaniałe role

Piotr Machalica nie żyje - ta informacja zaskoczyła wszystkich w poniedziałek 14 grudnia z rana, bo zaledwie kilka godzin wcześniej pojawiła się informacja, że trafił do szpitala. Aktor teatralny i filmowy, a także telewizyjny, który zachwycał pięknym, głębokim głosem. Grał u Krzysztofa Kieślowskiego, Jacka Bromskiego czy Marka Koterskiego, ale także w np. "Złotopolskich" czy "Ekstradycji 3".

Piotr Machalica był synem aktora Henryka Machalicy, także jeden z jego braci - Aleksander - jest aktorem Poznańskiego Teatru Nowego. Piotr był absolwentem warszawskiej szkoły teatralnej, ale swój ekranowy debiut zaliczył jeszcze przed uzyskaniem dyplomu - zagrał w "Rycerzu" Lecha Majewskiego. O jego śmierci poinformowała aktorka, przyjaciółka, która wielokrotnie spotykała się z nim na planie i scenie - Krystyna Janda

Magda Umer mówiła w TVN24, że najpierw "nie było wiadomo, czy to na pewno COVID", ale - jak przekazała na antenie - chorujący aktor trafił w końcu do szpitala covidowego, gdzie - według informacji stacji - zmarł. - COVID-owi jest za mało, że zamknął teatry. COVID zaczął zdejmować z afisza sztuki - komentował w TVN24 Wojciech Malajkat. - COVID jest bezlitosny. Część z nas, ja również, byliśmy bardzo blisko, Piotrkowi się nie udało i nie mogę tego zrozumieć. Codziennie umiera 500 osób mniej więcej i każda z tych śmierci jest dla bliskich straszna. A jeżeli umiera ktoś, kto jest bliski bardzo, bardzo wielu ludziom... Piotrek był kochany przez publiczność, przez nas kolegów  - powiedział na antenie Artur Barciś, który ma za sobą zakażenie koronawirusem.

Piotr Machalica nie żyje. Niezapomniany kapitan Popczyk, Olgierd Pasikonik, generał Góra

Miesiąc temu, udzielając wywiadu serwisowi Viva.pl, aktor wspominał swojego ojca. Zapytany o podobieństwa, przeszedł do tematu przemijania:

Oj, aż za dużo tych podobieństw! Chociażby to, że zaczynam się już oswajać z tym, że mam bliżej, niż dalej. Jak mój tata Heniek, który dużo o tym mówił. Od pewnego momentu miał duży dystans do przemijania. Był spokojny, spełniony i nie oczekiwał za bardzo niczego. To było urocze.

Często pracował z jednym z najbardziej cenionych na świecie polskich reżyserów - Krzysztofem Kieślowskim. Zagrał u niego Romana w "Krótkim filmie o miłości", a potem również szóstej i dziewiątej części "Dekalogu". Jako człowiek pod kantorem epizodycznie wystąpił w nagrodzonym w 1994 roku Srebrnym Niedźwiedziem na Berlinale "Białym". Reżyserem, z którym aktor często także pracował, był Marek Koterski. Machalicę obsadził i w "Nic śmiesznego", i w "Dniu świra", i we "Wszyscy jesteśmy "Chrystusami". W dwóch ostatnich zagrał lekarza i psychoanalityka.

Dariusz Malinowski w kadrze z jedynego teledysku Siekiery 'Misiowie puszyści (Szewc Zabija Szewca)'Dariusz Malinowski nie żyje. Wokalista legendarnej Siekiery miał 55 lat

Jedną z ról, które przyniosły mu największą rozpoznawalność, była jednak kreacja milicjanta. W "Zabij mnie glino" Jacka Bromskiego jako kapitan Popczyk przerywa swój wyjazd na narty, by ścigać groźnego przestępcę Malika (w tej roli wystąpił Bogusław Linda). U tego samego reżysera zagrał potem także inną bardzo ważną i popularną rolę - seksuologa Olgierda Pasikonika w "Sztuce kochania", w której partnerowała mu Joanna Trzepiecińska. Zalążkiem fabuły tej komedii z 1989 roku jest rada, jakiej specjalista udziela czytelniczce prowadzonej przez niego rubryki. Zgodnie z sugestią seksuologa, dziewczyna ucieka narzeczonemu sprzed ołtarza.

Piotr Machalica i Joanna TrzepiecińskaPiotr Machalica i Joanna Trzepiecińska Robert Kowalewski

W "Ekstradycji 3" Piotr Machalica pojawił się jako generał Bogusław Góra, szef Biura Ochrony Rządu. Po tym jak komisarz Halski (Marek Kondrat) zostaje zwolniony z policji za niszczenie dowodów, trafia właśnie do BOR-u, gdzie odkrywa aferę korupcyjną sięgającą szczytów władzy. To była chyba jedna z jego niewielu ekranowych ról, w której Machalica był czarnym charakterem.

Tego głosu nie sposób było nie rozpoznać

Wiele osób kojarzyło go z telenoweli "Złotopolscy", w której wcześniej jako senior rodu, Dionizy, występował jego ojciec. Piotr Machalica zagrał w serialu Chrisa Kamienieckiego, nieślubnego syna Julii i Dionizego właśnie. Miał na koncie także role w popularnych produkcjach dla młodszych widzów. W "Smacznego telewizorku" z 1992 roku zagrał ojca głównego bohatera - Adasia (Mikołaj Radwan). Ojcem był również w serialu "Maszyna zmian" z 1995 roku.

John le Carre nie żyje. Popularny autor powieści szpiegowskich miał 89 latJohn le Carré nie żyje. Legendarny autor powieści szpiegowskich miał 89 lat

Machalica był również utalentowanym wokalistą o głębokim głosie, w 1986 roku na festiwalu piosenki w Opolu zdobył nagrodę główną konkursu "Interpretacje" za wykonanie "Piosenki pieska pokojowego".

 

Śpiewał często piosenki Okudżawy i Brassensa, w zeszłym roku ukazała się jego płyta "Mój ulubiony Młynarski". Wiele osób pamięta jego udział w koncercie "Zielono mi". 28 czerwca 1997 podczas XXXIV KFPP w Opolu odbył się koncert, który był hołdem dla twórczości zmarłej zaledwie trzy miesiące wcześniej Agnieszki Osieckiej. Benefis poprowadziły wspólnie jej przyjaciółka i współpracowniczka Magda Umer i córka Agata Passent. Na scenie wybrzmiały największe przeboje z tekstami poetki, śpiewane m.in. przez Marylę Rodowicz, Zbigniewa Zamachowskiego, Krystynę Jandę, Wiktora Zborowskiego, Hannę Banaszak, Ewa Bem, Stanisław Sojka czy Janusz Józefowicz. Piotr Machalica wykonał wtedy m.in. z Agatą Passent i Zbigniewem Zamachowskim "Czy te oczy mogą kłamać".

 

Zagrał też dziesiątki ról teatralnych, był związany z Teatrem Powszechnym w Warszawie, potem także z Teatrem Polonia i Och-Teatrem. W latach 2006 do 2018 był dyrektorem artystycznym Teatru im. Mickiewicza w Częstochowie. 

Zobacz wideo Śpiewać każdy może? Ci artyści mają wiele talentów
Więcej o: