"Malcolm i Marie". Nakręcony w pandemii film Netfliksa skończy z Oscarem? Takie są typy po zwiastunie

W zeszłym roku pojawiły się pierwsze wieści o tym, że Sam Levinson, który zasłynął z serialu HBO "Euforia", wyreżyserował w trakcie pandemii film z Zendayą i Johnem Davidem Washingtonem w głównych i jedynych rolach. Po długim oczekiwaniu pojawił się zwiastun produkcji "Malcolm i Marie", która ukaże się na Netfliksie w lutym. Widzowie już są zachwyceni, a "Variety" wróży nominacje do Oscarów.

Filmy nakręcone w pandemii wydają się mieć to do siebie, że są... o pandemii. "Malcolm i Marie" na szczęście ominie ten wątek i jest osadzony jeszcze w przedpandemicznej rzeczywistości. Film Sama Levinsona, odpowiedzialnego za ogromny sukces "Euforii", ukaże sceny z życia młodego reżysera i jego dziewczyny, którzy wracają z premiery najnowszej produkcji tego pierwszego. Potencjalnie mogliby spędzić udany wieczór, ale będzie zupełnie odwrotnie.

"Malcolm i Marie". Aktorskie potyczki rozpisane na dwoje

Po powrocie z kina Malcolm (John David Washington) wraz ze swoją partnerką Marie (Zendaya) wyczekuje opinii krytyków na temat jego filmu. Emocjom związanym z premierą towarzyszy rosnące napięcie między zakochanymi - w miarę upływu godzin na wierzch wychodzą wspomnienia i fakty, które mogą się rzucić cieniem na, wydawałoby się, udany związek.

Zobacz wideo "Malcolm i Marie". Zendaya i John David Washington w nowym filmie Netflixa [ZWIASTUN]

Zendaya kilka miesięcy temu cieszyła się z nagrody Emmy 2020, którą przyznano jej w kategorii najlepsza aktorka pierwszoplanowa za rolę we wspomnianym wcześniej serialu "Euforia". Jej współpraca z Samem Levinsonem układa się nader dobrze - kiedy pandemia koronawirusa przybrała na sile, duet pracował nad drugim sezonem serialu. Produkcja została wstrzymana, ale Levinson bynajmniej nie próżnował - scenariusz do "Malcolma i Marie" napisał w sześć dni. W połowie czerwca ściągnął Zendayę i Johna Davida Washingtona do prywatnego domu w Kalifornii i uwinął się ze zdjęciami w zaledwie dwa tygodnie (z zachowaniem reżimu sanitarnego). 

O prawa do filmu biły się m.in. HBO, Searchlight Pictures i A24, ale zażartą walkę wygrał Netflix, który wyłożył na stół 30 mln dol. Film ukaże się w serwisie 5 lutego, zaś w styczniu zostanie pokazany w wybranych amerykańskich kinach. Media w USA nie mają wątpliwości, że "Malcolm i Marie" to mocny kandydat do nominacji do Oscara. "Variety" przewiduje, że jeśli twórcom się powiedzie, zapiszą się złotymi zgłoskami w historii nagród i wylicza wiele "pierwszych razów" do zaliczenia. Wspomnijmy tylko, że gdyby "Malcolmowi i Marie" udało się zgarnąć nominację w kategorii najlepszy film, Zendaya byłaby najmłodszą producentką w gronie nominowanych, zaś John David Washington mógłby cieszyć się pierwszą nominacją dla duetu ojciec-syn w tej samej kategorii - o ile bardzo prawdopodobnej nominacji doczeka się film "Ma Rainey's Black Bottom", którego producentem wykonawczym jest Denzel Washington.