Wiktor Zborowski odpowiada na apel Niedzielskiego ws. wolontariatu. "Trzeba to zrobić"

Wiktor Zborowski odniósł się do słów Adama Niedzielskiego, który zaproponował, by zaszczepieni poza kolejnością popracowali wolontariacko w placówkach medycznych. - To dobry pomysł - powiedział aktor. Zastrzegł przy tym, by nie traktować wolontariatu jako karę.

Masz pytanie o szczepienia przeciwko COVID-19? Wyślij je na adres news_gazetapl@agora.pl lub zadaj je na Facebooku. My zapytamy w Waszym imieniu eksperta. We wtorek gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl będzie prof. Krzysztof Simon.

- Trzeba to zrobić. Uważam, że to dobry pomysł - powiedział w Radiu Zet Wiktor Zborowski. To odpowiedź na apel Adama Niedzielskiego, który przedstawił w poniedziałek wyniki kontroli przeprowadzanej w związku ze szczepieniami poza kolejnością w placówce Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Szczepienia poza kolejnością. Zborowski: Moje intencje były czyste

Wśród osób spoza grupy zero, które się tam zaszczepiły, była m.in. Krystyna Janda, Krzysztof Materna, Andrzej Seweryn i właśnie Wiktor Zborowski. Jak powiedział, "w razie czego" wyrazi zgodę. - Tylko bym chciał, żeby to nie było traktowane jako kara, bo to nie jest kara. Bo w całej tej awanturze moje intencje były czyste - podkreślił Zborowski.

Reporter Radia Zet dopytał aktora, czy rozmawiał o tym pomyśle z kolegami i koleżankami, którzy także się zaszczepili. - Rozmawiałem z Krzysiem Materną, powiedział, że też się przychyla do tego - stwierdził. 

W poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że w placówce WUM z blisko 450 dawek szczepionki przeciwko COVID-19 blisko połowa trafiła do osób spoza personelu medycznego. Niedzielski zaapelował, by rektor uczelni prof. Zbigniew Gaciong podał się do dymisji. Zwrócił się też do samych zaszczepionych.

Minister zdrowia na konferencji prasowejPo kontroli na WUM. Niedzielski z apelem do zaszczepionych o wolontariat

Adam Niedzielski: Odwołuję się do państwa sumień

- Mamy możliwość dopuszczenia do szczepień osób, które są wolontariuszami w szpitalach, więc myślę, że pewnym odpracowaniem w ramach tego niesłusznie przyjętego przywileju bycia zaszczepionym w pierwszej kolejności byłaby taka praca w charakterze wolontariusza w przychodniach czy w innych miejscach, w których trwa walka z COVID-em, dlatego że będziecie już państwo na zachorowania odporni [odporność buduje się po przyjęciu drugiej dawki szczepionki - red.]. Odwołuję się do państwa sumień i do państwa odwagi cywilnej, żeby właśnie dać przykład innym i na zasadzie wolontariatu pokazać, że to szczepienie było wykonywane w dobrej wierze - powiedział szef resortu zdrowia.