"Zaczarowana 2". Patrick Dempsey wróci w kolejnej części hitowego filmu Disneya. "Mam już scenariusz"

Pamiętacie czarującą Giselle, która za sprawą okrutnej królowej musiała się przenieść z animowanego świata wprost na niebezpieczne ulice Nowego Jorku? Amy Adams ponownie wcieli się w jej rolę w drugiej części komedii "Zaczarowana", która ukaże się na platformie Disney+. Swój powrót do serii oficjalnie potwierdził też Patrick Dempsey - aktor zdradził w programie "Good Morning America", że trafiła do niego ostateczna wersja scenariusza.

Pierwsze wieści o tym, że powstanie kolejna część "Zaczarowanej", pojawiły się już w 2010 roku, trzy lata po premierze oryginału. Przygotowania do startu projektu trwały blisko dekadę - zdjęcia miały ruszyć latem 2017 roku po zmianie na stanowisku reżysera i innych licznych zawirowaniach produkcyjnych. Prace nabrały tempa wiosną 2020 roku, kiedy ogłoszono, że film jest w fazie preprodukcji. Niedługo potem Alan Menken i Stephen Schwartz zaczęli pracować nad piosenkami i ścieżką dźwiękową, zaś w grudniu podano, że film ukaże się na platformie Disney+ i będzie nosić tytuł "Disenchanted" (podobnie jak animowany serial Netfliksa, znany w Polsce jako "Rozczarowani"). Na ekranie znowu zobaczymy nie tylko Amy Adams, ale i Patricka Dempseya. 

Będzie "Zakonnica w przebraniu 3". Whoopi Goldberg powróci w roli głównej

Zobacz wideo Popkultura odc. 61

"Zaczarowana 2". Patrick Dempsey znowu zagra prawnika zakochanego w dziewczynie z bajki

Przypomnijmy, że "Zaczarowana", bawiąca się disneyowskimi konwencjami, opowiada historię Giselle, młodej dziewczyny, która ma poślubić Edwarda (James Marsden), księcia z bajki - dosłownie. Szczęściu młodych zakochanych chce za wszelką cenę przeszkodzić królowa Narissa (Susan Sarandon), której zależy na zatrzymaniu przy sobie tronu Andalazji najdłużej, jak to możliwe. Okrutna kobieta podstępem wpycha Giselle do studni, która z animowanego królestwa prowadzi do prawdziwego Nowego Jorku. Zagubiona dziewczyna musi się odnaleźć w zupełnie nowym świecie, w którym jej (niechętnym) wybawcą okazuje się Robert (Patrick Dempsey), cyniczny prawnik, który samotnie wychowuje córkę Morgan i planuje oświadczyć się swojej dziewczynie. Za Giselle do prawdziwego świata podąża jej ukochany książę, a za nim nieustępliwa Narissa. W Nowym Jorku robi się bajkowo jak nigdy dotąd (zaczynając od śpiewających szczurów i gołębi), ale wszystko - jak to w bajkach - kończy się szczęśliwie.

W 2018 roku Adam Shankman, reżyser "Zaczarowanej 2", zapowiadał, że nowa część serii pokaże Giselle 10 lat po wydarzeniach poprzedniego filmu. Poważna kobieta, która dziś jest żoną Roberta i właścicielką dobrze prosperującego biznesu modowego, będzie zadawać sobie pytanie: "co to właściwie znaczy - żyć długo i szczęśliwie?". Patrick Dempsey podczas czwartkowego wywiadu w programie "Good Morning America" powiedział, że właśnie trafiła do niego ostateczna wersja scenariusza. - Niebawem zabieram się za czytanie i notatki. Są rozmowy o tym, że pewnie zaczniemy kręcić jeszcze tej wiosny, więc jestem naprawdę podekscytowany - zapewnił aktor, który niedawno zrobił też wielki powrót do serialu "Chirurdzy" jako Derek "McDreamy" Shepherd. 

"Disenchanted" to jeden z wielu projektów zaplanowanych na najbliższą przyszłość przez Disneya. Podczas Disney Investor Day ogłoszono dziesiątki nadchodzących filmów i seriali, w tym 10 projektów spod szyldu "Gwiezdnych wojen" i 15 kolejnych produkcji Marvel Studios. Wrócą też ulubieni bohaterowie z przeszłości - będzie m.in. film o Buzzie Astralu z "Toy Story", aktorskie wersje "Pinokia" i "Piotrusia Pana", prequel "Króla Lwa" i historia Cruelli DeMon, w którą wcieli się Emma Stone. Zdecydowana większość produkcji trafi na platformę Disney+ - nadal czekamy na oficjalną datę jej startu w Polsce.