Piotr Fronczewski musi przejść kolejną operację. Aktor nie wyraża na to zgody

Legenda polskiego kina, 74-letni Piotr Fronczewski będzie musiał się poddać kolejnej operacji. Z informacji podawanych przez WP wynika jednak, że aktor nie chce się na to zgodzić, a co więcej, jak najszybciej chce wrócić do wykonywania swojego zawodu.

Wśród czołówki polskich aktorów, Piotr Fronczewski niewątpliwie zajmuje szczególne miejsce. Setki ról teatralnych, postać Franka Kimono czy takie produkcje, jak "Konsul" i "Rodzina zastępcza" - wszystkie te aktywności zapewniły mu status znakomitego fachowca, co w połączeniu z jego charakterystycznym głosem pozwalało mu budować popularność na przestrzeni lat.

Obit Cicely TysonCicely Tyson nie żyje. Aktorka znana m.in. z serialu "Sposób na morderstwo" miała 96 lat

Piotr Fronczewski i jego stan zdrowia. Stan przedzawałowy, operacja biodra

Lata jednak lecą, a Piotr Fronczewski niestety nie będzie coraz młodszy. W audycji Michała Figurskiego w 2019 roku aktor zdradził, że doskwierają mu poważne problemy kardiologiczne. Okazało się wówczas, że cierpi na arytmię serca i miał stan przedzawałowy.

Na tym jednak problemy zdrowotne Fronczewskiego się nie kończą. Tuż przed wynikającym z rozwoju pandemii lockdownem aktor musiał się poddać skomplikowanej operacji biodra. Do powrotu do pełni zdrowia niezbędna mu była rehabilitacja.

- Skorzystał z kilku zabiegów w Konstancinie, ale całego procesu nie dokończył przez powszechną izolację. Wtedy z pomocą pospieszyła żona Ewa. Nagrała ćwiczenia i zabiegi kontynuowali tygodniami w domu - mówił w rozmowie z "Na żywo" jeden z kolegów po fachu Fronczewskiego.

Piotr Fronczewski nie chce się zgodzić na operację

Jak informuje WP, powołując się na doniesienia tygodnika, na jednej z kontroli okazało się, że konieczny będzie zabieg drugiego biodra. Fronczewski jednak nie chce się na to zgodzić, ponieważ z uwagi na obecność w grupie ryzyka, obawia się zakażenia koronawirusem.

Cloris LeachmanCloris Leachman nie żyje. Laureatka Oscara i legenda TV miała 94 lata

- Nic dziwnego. Piotrek jest w grupie ryzyka. Uważa, by nie zachorować - mówi źródło "Na żywo". Co więcej, sprawę komplikuje fakt, że 74-latek jak najszybciej chce wrócić na deski teatru, kiedy tylko ten otworzy swoje podwoje.

Zobacz wideo Piotr Fronczewski grzmi "Idź i nie grzesz, Halina!". Nowy spot o bezpieczeństwie seniorów