"365 dni" może przejść do historii. Jest w kolejce po nominacje do Złotych Malin

Po raz pierwszy w historii polski film ma realną szansę na nominacje do hollywoodzkich nagród, których raczej nikt nie chciałby dostać. "365 dni" znalazł się na tzw. długiej liście produkcji branych pod uwagę w ramach nominacji do Złotych Malin. Film w reżyserii Barbary Białowąs i Tomasza Mandesa został kandydatem w siedmiu z dziewięciu kategorii.

Złote Maliny są przyznawane od 1981 roku za najgorsze filmy i ekranowe występy. Tradycyjnie Maliny są rozdawane na 24 godziny przed przyznaniem Oscarów - laureatów tych satyrycznych wyróżnień za sezon 2020 poznamy 24 kwietnia. Zanim dojdzie do ceremonii, kapituła musi ogłosić oficjalne nominacje, co zaplanowano na 14 marca - na razie światło dzienna ujrzała tzw. długa lista potencjalnych kandydatów, na której po raz pierwszy jest produkcja z Polski.

Zobacz wideo Anna-Maria Sieklucka: Wchodzimy na plan 2. części „365 dni”. Jaka postać jeszcze jej się marzy?

"365 dni" może powalczyć o Złote Maliny, m.in. za najgorszy remake

W tym roku o Złote Maliny, warte ok. 5 dolarów, mają szansę powalczyć m.in. "Elegia dla bidoków" Rona Howarda, "Music" Sii, dość chłodno przyjęty "Dolittle" z Robertem Downeyem Jr. i polski smaczek, czyli "365 dni". Jak można przeczytać w krótkim opisie na stronie Złotych Malin, film Barbary Białowąs i Tomasza Mandesa to "polska zrzynka z '50 twarzy Greya', której udało się osiągnąć rzadki wynik 0% świeżości w serwisie Rotten Tomatoes i której usunięcia z Netfliksa w ramach petycji domagało się prawie 100 tys. osób". 

'365 dni' - film na podstawie książki Blanki Lipińskiej  od 1 kwietnia można zobaczyć na Netflixie"365 dni". W Wielkiej Brytanii powstała petycja, żeby usunąć film z Netfliksa

"365 dni" załapał się na potencjalną kandydaturę w siedmiu kategoriach: najgorszy film, najgorsza reżyseria, najgorszy scenariusz, a nawet najgorszy remake - organizatorzy potraktowali ekranizację powieści Blanki Lipińskiej właśnie jako "polski remake '50 twarzy Greya'". Szansę na nominacje mają też Anna-Maria Sieklucka i Michele Morrone, którzy oprócz możliwości zdobycia nagród w kategoriach dla najgorszej aktorki i najgorszego aktora mogą także otrzymać nominację dla najgorszej ekranowej pary. W tej ostatniej dziedzinie konkurują z nimi m.in. Harrison Ford i komputerowy pies z filmu "Zew krwi", Robert Downey Jr. i "jego wybitnie nieprzekonujący 'walijski' akcent" z "Dolittle" oraz Maria Bakalova i Rudy Giuliani z "Kolejnego filmu o Boracie".

Kapituła Złotych Malin w tym roku po raz pierwszy wzięła pod uwagę filmy, które weszły prosto do streamingu, podobnie jak Oscary. Dzięki temu pod uwagę jest brane nie tylko "365 dni", ale i właśnie "Kolejny film o Boracie", "Viy 2: Journey to China" z Jackiem Chanem i Arnoldem Schwarzeneggerem czy "Love, Weddings & Other Disasters", za który Diane Keaton może otrzymać nominację dla najgorszej aktorki.

Podczas zeszłorocznego rozdania Złotych Malin wielkim triumfatorem był dość upiorny film "Koty" Toma Hoopera, który zgarnął aż sześć wyróżnień. Pełną "długą listę" za ten rok znajdziecie tutaj.

<<Reklama>> Książki Blanki Lipińskiej dostępne są w formie e-booków w Publio.pl >>

kadr ze zwiastuna do filmowej wersji musicalu 'Koty'Niespodziewanie przyznali Złote Maliny. Najwięcej statuetek dostały "Koty"