Nie ma powodów do paniki, za film o Tadeuszu Kościuszce biorą się producenci "Bożego Ciała" i Paweł Maślona

Producenci "Bożego Ciała" oraz reżyser Paweł Maślona, który ma na koncie "Atak paniki", pracują nad wysokobudżetowym filmem, który ma opowiadać o Tadeuszu Kościuszce.

Widowiskowy w zamierzeniu film Maślony ma być wyprodukowany przez Leszka Bodzaka i Anetę Hickinbotham dla Aurum Film, czyli ludzi, którzy w dużym stopniu odpowiadają za międzynarodowy sukces "Bożego Ciała" Jana Komasy. Jego roboczy tytuł to "Scarborn", a autorem scenariusza jest Michał A. Zieliński. Produkcja otrzymała dofinansowanie Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej. Aurum szuka teraz międzynarodowych partnerów do koprodukcji i - jak podaje serwis Variety.com - chciałby kręcić film w 2022 roku.

Zobacz wideo Kajko i Kokosz - bohaterowie polskiego komiksu na Netfliksie

Film o Tadeuszu Kościuszce od polskiego reżysera już zauważonego za granicą

Pierwszy film fabularny Maślony to "Atak paniki" z 2017 roku, który brał udział w konkursie w Karlowych Warach. Branżowy Variety pisał wtedy o "energicznej, dobrze skomponowanej" komedii zespołowej, która jest "atrakcyjną wizytówką" debiutanta i który "powinien spodobać się publiczności żądnej przedstawienia współczesnego życia w Europie Wschodniej, które jest mniej ponure niż to, co zwykle oferują  festiwalowe programy". Maślona został uznany za odkrycie roku podczas gali Orłów w 2018 roku. Jest też współscenarzystą "Demona" - thrillera zmarłego tragicznie Marcina Wrony z 2015 roku, który został dobrze przyjęty nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Liczymy więc na dobrą produkcję, taką z pomysłem i odpowiednim rozmachem.

Piotr Adamczyk z dużą rolą w amerykańskim serialu. Obsadzili Piotr Adamczyk z dużą rolą w amerykańskim serialu. Obsadzili "po warunkach"

"Scarborn" ma opowiadać historię weterana wojennego Tadeusza Kościuszki, zaufanego sojusznika generała Jerzego Waszyngtona i pułkownika Armii Kontynentalnej, który wraca do rodzinnej Polski ze swoim lokajem i powiernikiem Jeanem Lapierrem oraz czarnoskórym mężczyzną znanym jako Domingo. Jak można przeczytać na stronie Variety, razem walczą o wyzwolenie polskich chłopów pańszczyźnianych spod opresyjnego systemu feudalnego, wywołując narodowe powstanie przeciwko Imperium Rosyjskiemu w 1794 roku, które mimo wysiłków jest skazane na niepowodzenie i położy kres polskiej suwerenności na następne 123 lata.

Trzeba przyznać, że Tadeusz Kościuszko to niezwykle ciekawa postać w polskiej (i nie tylko) historii. Wyróżniający się absolwent Szkoły Rycerskiej, która powstała z inicjatywy Stanisława Augusta Poniatowskiego, stypendysta królewski we Francji, w 1776 roku wyruszył w podróż do Ameryki Północnej, by wziąć udział w walce o wyzwolenie kolonii spod wpływów Wielkiej Brytanii. Fortyfikował różne obozy wojskowe Armii Kontynentalnej, pracował przy twierdzy West Point nad rzeką Hudson, w której do dziś mieści się prestiżowa uczelnia wojskowa. 13 października 1783 Kościuszko został awansowany na generała brygady armii amerykańskiej. Był abolicjonistą, zaległe pobory wypłacone mu przez Kongres przeznaczył na wykupienie wolności i kształcenie czarnoskórych mieszkańców.

365 dni"365 dni" może przejść do historii. Jest w kolejce po nominacje do Złotych Malin

W 1784 roku wrócił do Polski i tu ograniczył pańszczyznę chłopom pracującym w jego majątku. Po decyzji o zwiększeniu liczebności polskiej armii otrzymał nominację na generała majora wojsk koronnych. Po ogłoszeniu aktu konfederacji w 1792 roku walczył w wojnie polsko-rosyjskiej, która - mimo wygranej pod Zielenicami - doprowadziła w efekcie do rozbioru Polski.