Scena seksu Colina Firtha ze Stanleyem Tuccim wycięta z filmu "Supernova" w Rosji. Dystrybutor ocenzurował się sam

Rosyjski dystrybutor usunął z brytyjskiego filmu "Supernova" scenę seksu pomiędzy Colinem Firthem i Stanleyem Tuccim. Produkcja, która weszła do rosyjskich kin w czwartek, opowiada o związku Sama i Tuskera, którzy są ze sobą od 20 lat.

"The Moscow Times" powołuje się na słowa widzów, którzy mieli okazję zobaczyć również oryginalny montaż: "Przynajmniej jedna scena, w której postacie próbują uprawiać seks po dramatycznej rozmowie, zniknęła z filmu". Mimo usunięcia intymnej sceny, kilku widzów, którzy widzieli tylko wersję wypuszczoną na rosyjski rynek, potwierdziło, że nadal jasno wynika z kontekstu, że bohaterowie są parą.

63rd Annual Grammy Awards - ShowGrammy 2021. Ten wieczór należał do kobiet. Beyoncé z historycznym rekordem

Wycięli scenę seksu, bo grali w niej dwaj mężczyźni

A o czym opowiada film Harry'ego Macqueena? Sam (Colin Firth) i Tusker (Stanley Tucci), którzy są ze sobą od 20 lat, postanawiają wybrać się w podróż po Anglii. Odwiedzają przyjaciół, rodzinę i bliskich, a także szczególne dla nich miejsca. Odkąd u jednego z nich zdiagnozowano postępującą chorobę, wspólny czas, który im jeszcze pozostał, jest najważniejszą rzeczą jaką mają. Obaj próbują odpowiedzieć sobie na pytanie, czym jest miłość w obliczu nieuniknionej przyszłości.

Zobacz wideo "Supernova" [ZWIASTUN]

Komentujący zwracają uwagę, że autocenzura najprawdopodobniej ma związek z obawą, że ze sceną seksu pomiędzy mężczyznami film nie zostanie dopuszczony do dystrybucji w Rosji. Tamtejsze prawo zakazuje "propagandy homoseksualnej skierowanej do nieletnich" - warto jednak zaznaczyć, że "Supernova" jest skierowana do widzów pełnoletnich.

Rafał Brzozowski i Clara RubenssonPiosenka dla Brzozowskiego kupiona od Szwedów. Tak brzmi śpiewana przez autorkę

Krytyk filmowy Yefim Gugnin z film.ru w swoim tekście (opublikowanym dzień przed tym, jak film z Firthem i Tuccim wszedł na ekrany) podkreślił:

Teraz 'rosyjska' wersja filmu 'Supernova' jeszcze dobitniej pokazuje ogromną przepaść między nami i Zachodem. 

To nie pierwszy przypadek w ostatnich latach, gdy rosyjskie prawo anty-LGBT miało wpływ na przemysł filmowy. Choćby biografia Eltona Johna "Rocketman" z 2019 roku była także pocięta przez montażystów (wycięto ok. 5 minut z oryginału), na co zareagował sam bohater filmu. Muzyk zwrócił się bezpośrednio do Władimira Putina, krytykując rosyjskie prawo. 

Film o Eltonie Johnie w Rosji ocenzurowano, a na Samoa zakazano. Cenzor uznał, że nie nadaje się do publicznej projekcji >>

W Rosji od 2013 roku zakazane są manifestacje i marsze organizowane przez środowiska LGBT. Zdaniem rosyjskich władz to "promowanie homoseksualizmu", które jest karane grzywną. Organizatorzy mogą dostać mandat w wysokości 500 tys. rubli (ok. 51 tys. zł). Prawo, które forsował Putin, podoba się również Kościołowi w Rosji, którego przedstawiciele otwarcie mówią o tym, że homoseksualizm to jeden z najpoważniejszych problemów kraju. Działacze organizacji walczących o prawa gejów alarmują od lat, że takie przepisy sprzyjają przejawom agresji wobec osób homoseksualnych.

Polska premiera filmu "Supernova" jest zaplanowana na 16 kwietnia.

Więcej o: