Klątwa? Gdy ten film wchodzi do polskich kin, od razu wprowadzają lockdown

Od 20 marca znowu zamknięte są wszystkie kina w Polsce. Te produkcje, które miały premiery kinowe zaplanowane na 19 marca, zdążyły więc wejść na duży ekran jedynie na jeden dzień. Jest taki tytuł, który był tak wyświetlany już po raz drugi.

"Zespół początkujących i niedoświadczonych agentów będzie musiał zawierzyć starym, dobrym zwierzęcym instynktom w celu przywrócenia powszechnego porządku i pokoju między dwoma gatunkami" - można przeczytać w opisie filmu. Jeśli bohaterom nie uda się powstrzymać złoczyńcy, światu grozi wojna światowa między... psami i kotami. Filmem, o który chodzi, jest bowiem familijny "Psy i koty 3: Łapa w łapę".

Zobacz wideo "Psy i koty 3. Łapa w łapę" [ZWIASTUN]

Pierwsza premiera i jeden dzień na ekranie. Druga - i to samo

Pierwszą premierę produkcja miała 6 listopada 2020 roku, dzień przed wprowadzeniem w Polsce drugiego lockdownu - była więc wyświetlana tylko przez jeden dzień. Potem dystrybutor wyznaczył datę ponownego wprowadzenia filmu na ekrany na 19 marca (choć część kin funkcjonowała od 12 lutego tego roku), na co zwrócił uwagę portal WP.pl. Ponieważ 18 marca rząd poinformował, że po raz kolejny muszą zostać zamknięte sale kinowe w całym kraju, a datę wprowadzenia zakazu wyznaczył na sobotę 20 marca właśnie, "Psy i koty 3: Łapa w łapę" po raz kolejny można było obejrzeć przez zaledwie jeden dzień.

W tym momencie data otwarcia kin to 9 kwietnia. Nie wiadomo jednak, czy lockdown nie zostanie wydłużony. Jeśli władze zdecydują o zniesieniu obostrzeń dotyczących kin, pewnie znowu jako pierwsze projekcje rozpoczną kina studyjne. Podczas ostatniego łagodzenia regulacji wielkie sieci nie zdecydowały się na otwarcie.

Obraz Jacka Malczewskiego 'Prządka'Obraz "Prządka" - arcydzieło Jacka Malczewskiego sprzedane

W lutym, gdy rząd najpierw zezwolił na otwarcie kin warunkowo na dwa tygodnie, jako pierwsi taką decyzję podjęli szefowie sieci Helios. "Ponowne uruchomienie 50 kin w całej Polsce w zaostrzonym reżimie sanitarnym jest trudną logistycznie i kosztowną operacją - nie ma możliwości przeprowadzenia jej, jak powiedział premier, warunkowo na dwa tygodnie. To absurdalna propozycja, której kosztów mogą nie udźwignąć operatorzy kin. Otwarcie kin wymaga przede wszystkim przygotowania repertuaru i rozmów z dystrybutorami filmowymi, a następnie promocji wprowadzanych na ekrany tytułów, a na to potrzeba minimum około czterech tygodni" - pisali w oświadczeniu. W ich ślady poszli też właściciele innych dużych sieci.

kadr z filmu Narzeczony mimo woliŚmieszne komedie. Te filmy naprawdę was rozbawią [lista Netflix i HBO]

Po "luzowaniu" w lutym pierwsze kina zamknięto po dwóch tygodniach (chodzi o te działające na terenie województwa warmińsko-mazurskiego). 13 i 15 marca dołączyły do nich placówki w kolejnych trzech województwach: pomorskim, lubuskim i mazowieckim, a kilka dni później zamknięte zostały sale w całej Polsce. 

Więcej o: