Nie doczekał premiery z Olgą Bołądź. Reżyser Arni Olafur Asgeirsson nie żyje

Arni Olafur Asgeirsson nie żyje. Informację o śmierci islandzkiego reżysera, który był absolwentem łódzkiej filmówki podał serwis Filmpolski.pl.

Arni Olafur Asgeirsson zmarł 26 kwietnia w wieku 49 lat. Urodził się w 1972 roku w Reykjaviku, w 2001 roku skończył Wydział Reżyserii Filmowej i Telewizyjnej PWSFTviT w Łodzi.

Arni Olafur Asgeirsson nie żyje. Sławomir Fabicki pożegnał przyjaciela

Jego ostatnim filmem, który czeka jeszcze na swoją premierę kinową, jest "Wolka" z Olgą Bołądź w roli głównej. Aktorka zagrała była więźniarkę, która przyjeżdża do Islandii, by wyrównać rachunki z byłą wspólniczką. Asgeirsson był nie tylko reżyserem, ale także autorem scenariusza "Wolki".

Jak tylko otworzą kina to idźcie na 'Wolkę'. Wspaniałe kino. Kręciliśmy go w te wakacje na Islandii. Magiczna kraina, surowe krajobrazy i historia Anki. Ja się popłakałam, mimo że znam ten scenariusz na wylot, na pamięć, na zawsze! Kocham tę historię, a wy po prostu musicie to zobaczyć. Wolka to wolność, a wolność to walka.

- pisała o produkcji Bołądź.

Zobacz wideo Najwięksi aktorzy Złotej Ery Hollywood

"Żegnaj, mój przyjacielu. Śpij dobrze" - napisał na Instagramie scenarzysta i reżyser Sławomir Fabicki, zamieszczając zdjęcie Asgeirssona. Filmowcy studiowali razem w Łodzi.

 

Islandzki reżyser w swojej filmografii miał m.in. islandzkie filmy "Więzy rodzinne", "Wir", pełnometrażową animację "Odlotowy nielot", kilka polskich krótkometrażówek. Ten pierwszy tytuł dałmu nominację dla najlepszego debiutu do norweskich nagród Amanda. "Wir" był z kolei nagrodzony podczas Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Moskwie. Asgeirsson pracował także przy reklamach.

Anthony Hopkins nie mógł odebrać Oscara. Teraz podziękował i oddał hołd Bosemanowi >>

Więcej o: