Harrison Ford kontuzjowany na planie "Indiany Jonesa". Na razie kręcą bez niego

Harrison Ford doznał kontuzji na planie piątej części filmu o Indianie Jonesie i uszkodził bark. Reżyser James Mangold zadecydował, że ekipa nie przerwie pracy i w czasie, gdy aktor musiał zrobić sobie przerwę, będzie kręciła ujęcia, które nie wymagają obecności Forda.

Harrison Ford uszkodził bark w trakcie prób przed sceną walki. Rzecznik Disneya w oświadczeniu poinformował, że harmonogram prac zostanie zmieniony i dostosowany do nieobecności i momentu powrotu aktora na plan. Nie podał jednak informacji na temat tego, jak poważny jest uraz filmowego Indiany Jonesa.

Data premiery, zaplanowana na lipiec 2022 roku, na razie nie ulega zmianie.

Jedna z książek nadesłanych do Fundacji Olgi Tokarczuk31 "Prawdziwych Polaków" odesłało książki Olgi Tokarczuk

Harrison Ford po raz ostatni wraca do kultowej roli

Na planie Fordowi towarzyszą m.in. Toby Jones, Mads Mikkelsen, Phoebe Waller-Bridge oraz Thomas Kretschmann. Ostatnio Harrison Ford pojawił się w kinach jako Indiana Jones w 2008 roku. I chociaż zrealizowany niemal 20 lat po premierze poprzedniej części "Indiana Jones i Królestwo Kryształowej Czaszki" nie zachwycił ani krytyków, ani fanów serii, film przyniósł rekordowe zyski. Harrison Ford zapowiedział, że piąta część "Indiany Jonesa" będzie jego ostatnim spotkaniem z tym kultowym filmowym bohaterem.

Zobacz wideo Filmów w seriach przybywa, cykle puchną. Nie zawsze wychodzi im to na dobre

'Snowpiercer'"Snowpiercer" sezon 3. Kiedy wrócimy do postapokaliptycznego świata?

Początkowo mówiło się, że piąta część o słynnym archeologu powstanie w 2019 roku, ale nic z tego nie wyszło. Potem jednak pojawiły się doniesienia o opóźnieniach, w lutym tego roku okazało się również, że reżyserem nie będzie Steven Spielberg. Wielokrotny zdobywca Oscara miał sam zdecydować o oddaniu filmu innemu reżyserowi i motywować tę decyzję chęcią przekazania "Indiany" w ręce kogoś z nowego pokolenia filmowców. Miał to być ktoś, kto pokaże Jonesa "ze świeżej perspektywy" - wybór padł na Mangolda. Spielberg nie rozstał się jednak z Indianą Jonesem całkowicie, ponieważ jest producentem najnowszej części.

Więcej o: