Sonny Chiba nie żyje. Aktor i mistrz sztuk walki, znany m.in. z "Kill Billa", miał 82 lata

Nie żyje Sonny Chiba. Japoński aktor i mistrz sztuk walki, który zachodniej publiczności dał się poznać przede wszystkim za sprawą filmu "Kill Bill", zmarł z powodu komplikacji po zakażeniu koronawirusem. Chiba miał 82 lata.

O śmierci aktora poinformował jego agent. Jak wspomina "Variety", kariera Chiby w filmie i telewizji trwała pięć dekad – od lat 60. do 2010 r. W tym okresie Chiba pojawił się w niezliczonych japońskich tytułach, a także w niektórych popularnych amerykańskich filmach. W wielu projektach prezentował swoje wyjątkowe umiejętności we wschodnich sztukach walki; w późniejszych latach kariery zajmował się natomiast choreografią scen walki.

Sonny Chiba nie żyje. To m.in. niezapomniany Hattori z "Kill Billa"

Pierwsze telewizyjne role Chiby, którego Japończycy znają pod imieniem i nazwiskiem Shin'ichi Chiba, można było oglądać w serialach o superbohaterach z lat 60. Z kolei w świecie filmu Chiba pierwsze kroki postawił dzięki serii thrillerów japońskiego reżysera Kinji Fukasaku, z którym często współpracował, oraz dzięki filmowi science-fiction "Inwazja ludzi Neptuna" z 1961 roku.

Jeśli chodzi o pierwsze ekranowe popisy związane ze sztukami walki, debiut Chiby - posiadacza sześciu czarnych pasów - przypadł na 1973 rok i premierę filmu "Karate Kiba". Rok później do kin wszedł "Uliczny wojownik", który przyniósł japońskiemu aktorowi sporą rozpoznawalność również poza granicami ojczyzny (to pierwszy film, w którym sceny walki w USA otrzymały oznaczenie X z uwagi na brutalność).

Wielkim fanem Chiby był Quentin Tarantino, który wplótł odwołania do postaci aktora w scenariusz filmu "Prawdziwy romans" z 1993 roku; reżyser ściągnął także słynną "biblijną" przemowę Samuela L. Jacksona w "Pulp Fiction" z jednej z produkcji, w których występował Chiba. Wreszcie, na początku lat 2000., Tarantino i Chiba połączyli siły na planie filmu "Kill Bill" - Japończyk wcielił się w Hattoriego Hanzo, właściciela restauracji sushi i emerytowanego miecznika, który tworzy dla Beatrix Kiddo (Uma Thurman) jej specjalny miecz.

Sonny Chiba wystąpił także m.in. w "Szybkich i wściekłych: Tokio Drift" (2006), gdzie zagrał Kamatę, szefa Yakuzy i wujka głównego antagonisty, Takashiego (Brian Tee). Poza ekranem Chiba pracował w Japan Action Club - organizację tę założył, aby trenować aspirujących kaskaderów i aktorów zafascynowanych sztukami walki. Swoją ostatnią rolę Sonny Chiba odegrał w filmie "Bond: Kizuna", który wejdzie do kin jesienią tego roku.

Zobacz wideo Piosenki, wiersze, książki. Piękne utwory, które powstały po stracie bliskich
Więcej o: