Film "Pogromcy duchów. Dziedzictwo" widzieli już pierwsi widzowie. "To sequel, na który czekałem całe życie"

Studio filmowe Sony zrobiło niespodziankę uczestnikom festiwalu CinemaCon i zorganizowało podczas imprezy niezapowiedziany wcześniej pokaz filmu "Pogromcy duchów. Dziedzictwo". Pierwsi widzowie są zachwyceni tym, co zobaczyli. Założyciel Hollywoodzkiego Związku Krytyków Scott Menzel nawet napisał w sieci: "To był sequel 'Pogromców duchów', na który czekałem całe życie. To dobrze użyta nostalgia".

Na miejscu pojawił się Ivan Reitman, reżyser dwóch pierwszych części, oraz jego syn Jason Reitman, który wyreżyserował i napisał scenariusz najnowszej produkcji. 

Zobacz wideo Ze "Stranger Things" do "Ghostbusters"! Zwiastun filmu "Pogromcy duchów. Dziedzictwo"

Pierwsze reakcje po pokazie nowych "Pogromców duchów"? Doskonałe

"Pogromcy duchów. Dziedzictwo" do amerykańskich kin trafią 11 listopada tego roku. Film nawiązuje bezpośrednio do nakręconych w latach 80. dwóch komedii, w których główne role zagrali Bill Murray, Harold Ramis, Dan Aykroyd, Ernie Hudson i Sigourney Weaver. Fabuła najnowszej części opowie o samotnej matce, która z dwójką swoich dzieci wprowadza się do małej miejscowości. To tam wszyscy odkrywają, że mają powiązania z oryginalnymi Pogromcami Duchów i sekret, który zostawił po sobie ich dziadek. W obsadzie znaleźli się m.in. Paul Rudd (znany choćby jako mąż Phoebe ze słynnych "Przyjaciół" czy marvelowski Ant-Man), Carrie Coon ("Fargo", "Avengers: Wojna bez granic") i popularny dzięki serialowi "Stranger Things" Finn Wolfhard.

Bardzo ważne jest, że film w całości stworzył syn twórcy dwóch pierwszych części "Pogromców duchów". Ivan i Jason Reitmanowie zjawili się razem na pierwszym publicznym pokazie nowej komedii i rozmawiali z widownią. Reitman junior wyjaśnił, dlaczego zdecydował się dotknąć legendy stworzonej przez swojego ojca: "Przez 40 lat częściej niż o cokolwiek innego pytano mnie, czy zrobię film o 'Pogromcach duchów'". Do podjęcia ryzyka skłoniło go to, że chciał "zrobić film dla swojego ojca i zrobić film dla swojej córki". Nim zaczęła się projekcja, reżyser powiedział widowni:

Zaraz udacie się na największe polowanie na easter eggi (ukryte smaczki i nawiązania — przyp. red.) w historii kina. Od czołówki do napisów końcowych. Proszę tylko o jedno: nie róbcie żadnych spoilerów. Specjalnie utrzymujemy zakończenie w tajemnicy, żeby widzowie w kinach sami mogli je odkryć. To znaczy, jeśli film się wam spodoba, to o tym możecie ludziom powiedzieć.

- relacjonuje portal Deadline. I faktycznie, widzowie byli zachwyceni tym, co zobaczyli. Na Twitterze pojawiło się już sporo minirecenzji. Z nich dowiadujemy się, że faktycznie jest to film "pełen nostalgii, który doprowadzi was do łez". Jak napisał Gig Patta:

Popłakałem się na tym filmie. Sprawił, że poczułem się znowu tak, jak wtedy kiedy miałem 10 lat.

Piszący recenzje dla takich serwisów portali jak Gizmodo, io9 czy SlashFilm Germain Lussier relacjonował swoje wrażenia:

"Pogromcy duchów. Dziedzictwo" to sequel, na który widzowie czekali od dekad. Pojawili się tutaj świetni nowi bohaterowie, mnóstwo niespodzianek i żartów podsypanych odpowiednią dawką nostalgii. Jestem zachwycony! Oczywiście do kilku rzeczy można się przyczepić.

Wspomniany założyciel Hollywoodzkiego Związku Krytyków Scott Menzel podkreślał też, że to "idealne połączenie klasycznych 'Pogromców duchów' ze świeżymi i oryginalnymi zwrotami, które pokocha całe nowe pokolenie. Mam gęsią skórkę". Inni podkreślali, że to dobra, solidna kontynuacja klasyków z lat 80., a pochwały zebrała też aktorka Mckenna Grace.

Wiemy też, że Paul Rudd ponoć dostał najfajniejsze dialogi w filmie, które wielbiciele oryginalnej serii na pewno podchwycą. Okazuje się, że na nowych "Pogromcach duchów" świetnie będą bawić się też osoby, które niezbyt dobrze pamiętają stare filmy. Kaitlyn Booth zapewniła:

Jako ktoś, kto nie był przesadnym wielbicielem 'Pogromców duchów', bawiłam się świetnie nawet bez wyłapywania wszystkich nawiązań. Jest w tym wszystkim mnóstwo serca i do tego świetna obsada. Nowi i starzy wielbiciele będą zachwyceni. Koniecznie zostańcie do końca napisów!

"Pogromcy duchów" to jedna z najpopularniejszych komedii z lat 80., która na fali swojego sukcesu szybko doczekała się sequelu jeszcze w tej samej dekadzie. Pierwszy film z serii trafił do kin 1984 roku, a kolejny w 1989. Produkcja zyskała wielką popularność również za sprawą tytułowej piosenki, która jest hitem puszczanym w radiach aż do teraz. W międzyczasie pojawiła się przeróbka z damską obsadą, ta jednak nie spotkała się ze zbytnim entuzjazmem widzów. Jak widać, za remake musiał wziąć się jednak ktoś z rodziny.

Więcej o: