Reżyser "Notting Hill" nie żyje. Roger Michell miał tylko 65 lat

Brytyjski filmowiec Roger Michell zmarł w wieku 65 lat. Informację potwierdziła jego rodzina, a także agent. Nie podano przyczyny śmierci reżysera popularnej komedii "Notting Hill" z Hugh Grantem i Julią Roberts w rolach głównych.

"Z wielkim żalem rodzina Rogera Michella — reżysera, scenarzysty, ojca Harry'ego, Rosie, Maggie i Sparrow — przekazuje wieści o jego śmierci" - brzmi komunikat, który agent zmarłego reżysera przekazał agencji prasowej U.K. Press Association. Filmowiec odszedł w wieku 65 lat. Ponieważ jego ojciec był brytyjskim dyplomatą, reżyser urodził się w RPA, a w dzieciństwie mieszkał w Bejrucie, Damaszku i Pradze. Po powrocie do kraju podjął studia na uniwersytecie w Cambridge.

Zobacz wideo Piosenki, wiersze, książki. Piękne utwory, które powstały po stracie bliskich

Nie żyje reżyser "Notting Hill"

Roger Michell szerokiej publiczności znany jest dzięki popularnej komedii romantycznej "Notting Hill", która na ekrany kin trafiła w 1999 roku i niemal od razu odniosła ogromny sukces, dziś ma wręcz status filmu kultowego. W tej historii Hugh Grant wciela się we właściciela małej księgarni z książkami podróżniczymi, który po rozwodzie zmuszony jest zamieszkać razem z bardzo ekscentrycznym współlokatorem. Pewnego dnia do jego sklepu wchodzi Anna Scott (Julia Roberts) - popularna amerykańska aktorka, która akurat kręci film w Londynie.

Pełna humoru historia niezwykłego romansu zachwyciła zarówno widzów, jak i krytyków filmowych - "Notting Hill" stało się najlepiej zarabiającym brytyjskim filmem w historii. Produkcję nominowano do Złotych Globów i nagród BAFTA. Reżyserię pierwotnie zaproponowano Mike'owi Newellowi — twórcy przebojowego filmu "Cztery wesela i pogrzeb". Filmowiec odrzucił propozycję na rzecz projektu "Pushing Tin". Wtedy też producent Duncan Kenworthy zwrócił się do Rogera Michella, co okazało się doskonałym wyborem. "Znalezienie kogoś tak dobrego jak Roger było dokładnie takie, jak znalezienie idealnych aktorów do wszystkich ról. Roger rozbłysł" - wspominał potem Kenworthy.

Roger Michell w tamtym czasie był już docenianym reżyserem — wystarczy powiedzieć, że za swoją ekranizację powieści "Perswazje" Jane Austin dla BBC dostał w 1995 roku nagrodę BAFTA dla najlepszego filmu dramatycznego. Nim jednak trafił do telewizji i zajął się filmem, przez dłuższy czas związany był z teatrem.

Tuż po studiach na uniwersytecie w Cambridge pracował jako asystent reżysera w Royal Court Theatre, gdzie współpracował z nagrodzonym później Oscarem za film "Slumdog Millionaire" reżyserem Dannym Boylem. Następnie Michell związał się na kilka lat z prestiżowym Royal Shakespeare Company. Po sześciu latach przeszedł do BBC, gdzie nakręcił m.in. wspomniane już "Perswazje" czy serial "The Budda of Suburbia", do którego muzykę napisał i wykonał David Bowie.

Przez lata Michell dalej pracował zarówno w teatrze, telewizji i filmie. Zrobiony wspólnie z twórcą głośnego "The Crown" Peterem Morganem miniserial "The Lost Honour of Christopher Jefferies" przyniósł mu w 2014 roku drugą w jego dorobku nagrodę BAFTA. Reżyser współpracował też m.in. z Billem Murrayem nad produkcją "Hyde Park on Hudson" czy nakręcił film "Moja kuzynka Rachela" z Reachel Weisz w roli głównej. Inne jego filmy to też "Changing Lanes" z Benem Affleckiem i Samuelem L. Jacksonem z 2002 roku, "The Mother", "Venus", "Morning Glory" z Harrisonem Fordem, Diane Keaton i Rachel McAdams czy "Blackbird", w którym główną rolę zagrała Susan Sarandon. Ostatni film reżysera "The Duke" nakręcony został w 2020 roku, a główne role zagrali w nim Helen Mirren i Jim Broadbent — premiera została zaplanowana na 25 lutego 2022 roku.