Grała w szachy w "Gambicie królowej", teraz śpiewa w horrorze. Dla tego filmu Stephen King zrobił wyjątek

Znana z głośnego "Gambitu królowej" Anya Taylor-Joy zagrała jedną z przewodnich ról w horrorze "Ostatniej nocy w Soho", gdzie wciela się w popularną piosenkarkę z lat 60. i przy okazji naprawdę zaśpiewała cover piosenki z epoki. Nowy film z jej udziałem tak się spodobał Stephenowi Kingowi, że wbrew swoim zwyczajom postanowił obejrzeć produkcję dwa razy.

"Ostatniej nocy w Soho" w reżyserii Edgara Wrighta to opowieść o młodej Ellie — w tej roli Thomasin McKenzie. Dziewczyna kocha modę, jest aspirującą projektantką i posiada do tego nadzwyczajny szósty zmysł. Pewnego dnia odkrywa, że przeniosła się w czasie do Londynu w roku 1966. A ponieważ to nie jest wystarczająco dziwne, okazuje się, że jednocześnie Ellie w tajemniczy sposób trafiła do ciała popularnej piosenkarki Sandie, którą z kolei gra właśnie Anya Taylor-Joy.

Zobacz wideo "Ostatniej nocy w Soho". Horror z Anyą Taylor-Joy

Anya Taylor-Joy śpiewa w horrorze

Początkowo Ellie jest zachwycona tym, co jej się przytrafiło. W ciele Sandie nawiązuje też płomienny romans z niejakim Jackiem, które gra doskonale znany z "The Crown" Matt Smith. Dość szybko jednak okazuje się, że życie prawdziwej Sandie wcale nie jest tak wspaniałe, jak zafascynowanej nią Ellie się wydawało. A do tego jej podróż w czasie i przestrzeni ma straszne konsekwencje — przeszłość i przyszłość zaczynają się załamywać.

<<<Więcej informacji na stronie Gazeta.pl>>>

Rola Sandie okazała się też świetną okazją do tego, by Anya Taylor-Joy zaprezentowała swój talent wokalny. Na potrzebę promocji filmu wykonała cover piosenki "Downtown", którą jako pierwsza zaśpiewała Petula Clark. Jak poszło aktorce nagrodzonej Złotym Globem za główną rolę w "Gambicie królowej", oceńcie sami:

 

Piosenka ma już ponad milion wyświetleń na YouTubie. 

Stephen King zachwycony filmem

"Ostatniej nocy w Soho" zadebiutował oficjalnie podczas tegorocznego festiwalu filmowego w Wenecji, gdzie został ciepło przyjęty przez krytyków, a do polskich kin trafi już 29 października. Historia wymyślona przez reżysera Edgar Wrighta urzekła króla powieści grozy, samego Stephena Kinga. Pisarz napisał po londońskiej premierze filmu:

Miałem okazję zobaczyć wcześniej "Ostatniej nocy w Soho" i planuję zrobić to jeszcze raz, kiedy wejdzie do kin w piątek. Prawie nigdy nie oglądam drugi raz tego samego filmu. Ale ten ma w sobie tyle dobrych elementów! Zwłaszcza jeden jest wyjątkowy — podróż w czasie ze zwrotem akcji.

Warto też dodać, że film jest wyjątkowy z jeszcze jednego powodu. Smutnym przypadkiem złożyło się, że ta sama produkcja okazała się ostatnią rolą w życiu aż dwóch legendarnych brytyjskich aktorek — Diany Rigg i Margaret Nolan. Obie zmarły w 2020 roku w odstępie niecałego miesiąca na przełomie września i października. Pamięci drugiej z nich reżyser zadedykował cały film.

Więcej o: