Córka Aleka Baldwina zabiera głos po wypadku na planie. Pokazała wiadomość od współpracownika aktora

Ireland Baldwin jest córką Aleka Baldwina i Kim Basinger - w związku z wypadkiem na planie filmu "Rust" także ona jest adresatką licznych wiadomości o śmierci Halyny Hutchins. Zdecydowała się opublikować jedną z nich. "Wśród najbardziej odrażających i pełnych gróźb komentarzy, emaili, smsów, nagrań głosowych, ten piękny wpis jest jedyny" - napisała.

21 października 2021 roku na planie filmowym westernu "Rust" doszło do tragicznego wypadku - Alec Baldwin przez przypadek postrzelił dwie osoby z broni, która miała być bezpiecznym rekwizytem. W wyniku postrzału zginęła operatorka Halyna Hutchins, a aktor tymczasowo wycofał się z zawodu.

Zobacz wideo Piosenki, wiersze, książki. Piękne utwory, które powstały po stracie bliskich

Córka Aleka Baldwina zabiera głos po wypadku na planie

Ireland Baldwin we wpisie na Instagramie podkreśla, że w większości otrzymuje wiadomości pełne mowy nienawiści, więc tym bardziej wyróżnia się komentarz, którym zdecydowała się podzielić na publicznym profilu. Napisała go osoba z ekipy filmu "Thomas i magiczna kolejka", który Alec Baldwin nakręcił w 2000 roku. Jak wynika ze wpisu, autorka wiadomości pracując przy różnych produkcjach filmowych, była odpowiedzialna za to, żeby spisać wymagania aktorów umieszczone w tak zwanych riderach.

Nowe szczegóły w sprawie tragedii na planie westernu 'Rust' z Alekiem Baldwinem.Alec Baldwin wycofuje się z aktorstwa. Po tragicznym wypadku odwołał pozostałe projekty

Uściślając, rider to spis wszystkich warunków, które musi spełnić producent, by dana osoba wystąpiła w filmie lub zagrała koncert w określonym miejscu. Artyści potrafią mieć naprawdę nietypowe zachcianki: podobno Britney Spears swego czasu wymagała, żeby w jej garderobie zawsze stało oprawione zdjęcie Lady Diany, Madonna miała z kolei wymagać, by dostarczono jej lilie i róże długie na dokładnie sześć cali, raper niegdyś znany jako Kanye West ponoć wymagał, by w jego pokoju hotelowym nie było innych ręczników niż te marki Versace, a Beyonce składa prośby o tytanowe słomki do picia, które kosztują około trzech tysięcy złotych i o czerwony papier toaletowy. Jennifer Lopez miała z kolei kiedyś zażądać prywatnego odrzutowca do Indii. Mając już wyobrażenie o tym, czego mogą wymagać gwiazdy, wróćmy do wpisu Ireland Baldwin. Komentarz, którym się podzieliła, brzmi następująco:

Jakiś milion lat temu pracowałam w firmie produkcyjnej w Toronto, która pracowała przy "Thomasie i magicznej kolejce". W czasie pracy miałam okazję spisywać najbardziej szalone i wymyśle ridery dla różnych sław, ale tak nie było w przypadku twojego taty. On chciał mieć tylko pewność, że w jego pokoju hotelowym będzie mleko i płatki śniadaniowe, kiedy będzie odwiedzać go córka. To wszystko. To był cały rider. Zapamiętam to na zawsze.

Ireland Baldwin komentuje - "Wśród najbardziej odrażających i pełnych gróźb komentarzy, emaili, smsów, nagrań głosowych, ten piękny wpis jest jedyny. Znam swojego tatę, a wy po prostu nie. Kocham Cię tato".

 

Dochodzenie w sprawie wypadku na planie "Rust"

Ciągle trwa śledztwo badające przyczyny zajścia, policja na bieżąco dzieli się nowymi ustaleniami. Podczas najnowszej konferencji prasowej szeryf Adan Mendoza potwierdził, że dochodzenie obecnie skupia się po pierwsze na Aleku Baldwinie, który zarazem był osobą trzymającą broń, która wypaliła, a także jest jednym z producentów filmu - na razie nie postawiono mu żadnych zarzutów, ale nie jest wykluczone, że dostanie zarzuty karne. Szeryf podkreślił, że śledczy bardzo dokładnie też badają, jaki udział w wypadku mieli zbrojmistrzyni Hannah Gutierrez-Reed i asystent reżysera David Halls, który wręczył pistolet aktorowi z zapewnieniem, że broń jest "zimna" tj. bezpieczna.

>>> Więcej informacji na stronie Gazeta.pl<<<

Hannah Gutierrez-Reed powinna była dokładnie sprawdzić, czy broń nie jest naładowana ostrą amunicją, a obowiązkiem Hallsa było upewnienie się, że pistolet faktycznie został odpowiednio przygotowany. Jak wynika z akt, do których dotarł portal Yahoo, asystent reżysera w trakcie przesłuchań przyznał się do tego, że w dniu wypadku nie widział dokładnie wszystkich komór nabojowych w bębenku rewolweru.

Hannah Gutierrez zabrała po raz pierwszy głos po wypadku za pośrednictwem swoich obrońców - Jasona Bowlesa i Roberta Gorence'a. Jak donosi "Deadline", prawnicy opublikowali oświadczenie:

Bezpieczeństwo na planie to najwyższy priorytet Hannah. Na planie nie doszłoby do wypadku, gdyby ktoś nie przyniósł ostrej amunicji. Hannah nie ma pojęcia, skąd wzięły się tam prawdziwe naboje.

Podczas gdy Halls przyznał się, że nie sprawdził dokładnie broni, która przypadkowo wypaliła podczas próby ujęcia, Gutierrez podtrzymuje, że dokładnie sprawdziła amunicję w magazynku i upewniła się, że są tam same ślepaki. "Deadline" informuje, że jej obrońcy już przekazali swoją wersję wydarzeń na planie. Zgodnie z ich relacją Hannah Gutierrez została zatrudniona na dwóch stanowiskach, przez co trudno było jej się wyłącznie skoncentrować ja roli zbrojmistrzyni; nie ujawniono, na czym miały polegać jej inne obowiązki.

Plan filmowy 'Rust' - tutaj doszło do przypadkowego wystrzału z rekwizytu. Zginęła Halyna HutchinsAsystent reżysera na planie "Rust" przyznał się do błędu. "Nie sprawdziłem dokładnie"

"Walczyła o szkolenie, odpowiednią liczbę dni na przygotowania do scen ze strzelaniem, ale ostatecznie została przegłosowana przez produkcję i swój dział" - piszą prawnicy i zaraz po kondolencjach dla rodziny Halyny Hutchins w swoim piśmie odnieśli się do informacji o tym, że z broni używanej jako rekwizyty, tego samego dnia strzelano do celu z puszek:

Hannah i szef działu rekwizytów mieli pełną kontrolę nad bronią. Nasza klientka nie widziała, żeby ktoś z niej strzelał z użyciem ostrej amunicji - nie wyraziłaby na to swojej zgody. Pistolety były zamknięte w sejfie każdej nocy i podczas wszystkich przerw obiadowych, nie ma więc możliwości, żeby ktoś niepowołany mógł ich używać pomiędzy ujęciami.

Policja podkreśla, że nikt nie został oczyszczony z zarzutów, ale śledztwo jest dopiero na początkowym etapie. Śledczy chcą przede wszystkim ustalić, w jaki sposób na planie znalazła się ostra amunicja: kto i dlaczego ją tam przyniósł. Na miejscu zabezpieczono 500 sztuk nabojów. Okazało się, że to mieszanka ślepych i ostrych pocisków. Prokuratura ustali, czy postawić komuś zarzuty kryminalne, czy jednak doszło tylko do zaniedbania. Także David Halls zatrudnił obrońcę - reprezentuje go była asystentka prokuratora generalnego Lisa Torraco. 

Alec BaldwinTragiczny wypadek na planie "Rust". Już wcześniej dochodziło do wystrzałów

Więcej o: