Pierwsze reakcje na "Dom Gucci" są takie, jak sama produkcja. Skrajne

Pierwsi widzowie mieli okazję zobaczyć już najnowszy film Ridleya Scotta "Dom Gucci" i podzielili się swoimi wrażeniami w sieci. I z tego, co napisali, można śmiało wywnioskować, że produkcja nie pozostawi nikogo obojętnym. Z jednej strony przeczytać możemy, że Lady Gaga i Jared Leto zagrali tak, że nic tylko czekać, aż dostaną za to Oscary, a historia jest po prostu "dzika". Jednak znalazły się też osoby, które uważają, iż film jest "nadętą, wymęczoną rąbanką", aktorzy grają tak, jakby występowali w różnych produkcjach, a całość nie ma "dostrzegalnego kierunku".

Ridley Scott zebrał w obsadzie "Domu Guccich" prawdziwą plejadę gwiazd: na pierwszy plan wysuwa się Lady Gaga, w Maurizio Gucciego wcielił się dwukrotnie nominowany do Oscara Adam Driver, Al Pacino wystąpił jako Aldo Gucci, Jared Leto zagrał Paolo Gucciego, pojawił się również Jeremy Irons jako Rodolfo Gucci i Camille Cottin jako Paola Franchi.

Zobacz wideo "House of Gucci" - Lady Gaga i Adam Driver w pierwszym zwiastunie

Pierwsze opinie o "Domu Gucci"

Scenariusz najnowszej produkcji Ridleya Scotta powstał na bazie książki Sary Gay Forden i opowiada o Patrizi Reggani, byłej żonie Maurizio Gucciego - spadkobiercy fortuny Guccich. Byli związani przez 12 lat i mieli dwójkę dzieci. Pewnego dnia Maurizio oświadczył, że wyjeżdża w podróż służbową i nigdy już nie wrócił do domu. Przeprowadził się wtedy do swojej nowej kochanki. Patrizia zleciła jego zabójstwo i została za nie skazana na 29 lat więzienia. Dzieci później ją broniły, twierdząc, że wszystko stało się przez guza mózgu, którego usunięto trzy lata przed zabójstwem ich ojca. Patrizia została podczas procesu nazwana przez media Czarną Wdową i ostatecznie spędziła w więzieniu 18 lat: zwolniono ją przedterminowo w 2016 roku. I to właśnie w nią wcieliła się Lady Gaga, do czego porządnie się przygotowała.

>>> Więcej informacji na stronie głównej Gazeta.pl<<<

Piosenkarka zdecydowała, że zastosuje system oparty na metodzie Stanisławskiego, którego z dużym sukcesem uczą się adepci słynnej szkoły aktorskiej Lee Strasberga. Gaga wręcz przeistoczyła się w swoją bohaterkę. Jak opowiadała w wywiadzie dla brytyjskiego "Vouge'a":

Pracowałam nad tym projektem trzy lata i jasno podkreślę: żyłam jako Patrizia Reggani przez półtora roku, z czego przez dziewięć miesięcy cały czas mówiłam z akcentem. Nawet poza kamerą, nigdy nie wyszłam z roli. Cały czas nią byłam.

I ten wysiłek się opłacił, bo wielu widzów po londyńskiej premierze, która odbyła się 9 listopada, wychwala jej starania. "Lady Gaga jest objawieniem jako Patrizia. Jej występ był porażająco dynamiczny. Jestem zachwycona", "Lady Gaga pochłania każdy kąsek swojej roli", "Zrobiła coś więcej, niż zagrała swoją postać. Ona wręcz otworzyła portal! To było hipnotyzujące" - czytamy w licznych wpisach na Twitterze.

Podobne pochwały dostają także Adam Driver i Jared Leto: "To było fantastyczne! (...) Lady Gaga i Adam Driver to epicki duet. Jared Leto powinien wygrać Oscara. Obejrzę to ze sto razy", "'Dom Gucci" podobał mi się głównie dlatego, że Lady Gaga, Adam Driver i Jared Leto byli w nim tak wyśmienici. Film może był pół godziny za długi, ale ciągle bawiłam się doskonale".

Inni podkreślają: "Lady Gaga była doskonała, ale Jared Leto wszedł na następny poziom swoją interpretacją roli Paolo Gucciego. Będę bardzo zaskoczony, jeśli któryś z tych występów nie zostanie nominowany w nagrodowym sezonie", "Jared Leto po prostu urodził się po to, żeby zagrać projektanta mody Paolo Gucciego", "Nie byłem zachwycony filmem, ale jestem zachwycony każdą sceną, w której pojawia się Jared Leto. Jest tak nierozpoznawalny, że wydaje mi się najbardziej autentycznym elementem całego obrazu". Jedna z osób wręcz podkreśla:

Ten film jest niebywale seksowny. Jeśli zwiastun sprawił, że się podekscytowaliście, to całość zwali was z nóg. To jest wręcz wybuchowe w każdym znaczeniu tego słowa. Wszystko jest tu spektakularne, od kostiumów i zdjęć zaczynając, na charakteryzacji kończąc. To prawdziwy spektakl.

Nie wszyscy byli jednak tak zachwyceni. Bardziej krytyczni piszą: "Przykro mi donosić, że 'Dom Gucci' nie jest dobry. Chwilami wręcz się zastanawiałem, czy to było pierwsze podejście Ridleya Scotta do montażu. A co jest jeszcze bardziej rozczarowujące? Lady Gaga jest fatalna. Nawet nie kiczowato dobra. Są chwile, kiedy ma martwe oczy. Przypomina mi Madonnę w 'Sidłach miłości'", "To nadęty i bardzo nierówny bajzel, który sprawia wrażenie, jakby różne filmy sklejono w jeden. Cała obsada gra tak, jakby występowała w różnych filmach, może poza Alem Pacino, który jako jedyny zrozumiał, jakie dostał zadanie i jest najcenniejszym elementem produkcji".

Szczególnie zjadliwie brzmi ten komentarz:

"Dom Gucci" to wymęczona rąbanka bez żadnego dostrzegalnego kierunku. Za dużo wątków fabularnych się na siebie nakłada. Błyskotliwi i utalentowani aktorzy upchnięci w pornograficzne bogactwo są tutaj całkiem zabawni, ale to nie wystarczy, żeby uratować ten film od jego chaotyczności.

Nowy film Ridleya Scotta albo się kocha, albo nienawidzi. Wiele osób podkreśla też, że w produkcji jest mnóstwo scen z potencjałem do tego, żeby przez lata były cytowane, bo to idealny materiał na wyśmienite memy. "Dom Gucci" do polskich kin wejdzie 26 listopada.

<<Reklama>> E-book "Dom Gucci" jest dostępny w Publio.pl >>

Więcej o: