"Doktor Strange". Kim jest superbohater Marvela, którego gra Benedict Cumberbatch?

Już niebawem w kinach pojawi się film "Spider-Man: Bez drogi do domu", w którym Peter Parker jest zmuszony udać się po pomoc do potężnego czarodzieja, znanego jako Doktor Strange. Miłośnikom produkcji Marvela zdecydowanie nie jest obcy bohater, który po raz pierwszy pojawił się w filmie pod tytułem - bez niespodzianek - "Doktor Strange" z 2016 roku. Co o nim wiemy?

Komiksowy Doktor Strange narodził się w latach 60. Od momentu zrealizowaniu adaptacji filmowej w 1978 roku opracowywano różne wersje tej postaci, aż w roku 2005 Paramount Pictures nabyło prawa do filmu w w imieniu Marvel Studios. Prace nad scenariuszem ruszyły w 2010 roku; zimą 2014 rolę główną otrzymał Benedict Cumberbatch.

Zobacz wideo "Spider-Man: No Way Home", czyli skąd my znamy tych złoczyńców [ZWIASTUN]

"Doktor Strange". Ręce, które leczą i czarują

Co ciekawe, Benedict Cumberbatch niejednokrotnie wspominał, że jego dopasowanie do roli Doktora Strange'a zasugerował mu parę ładnych lat temu Geoff Boucher, dziennikarz pracujący dla "Los Angeles Times". - Po raz pierwszy przeprowadziłem wywiad z Benedictem wokół "Sherlocka" w Venice [w 2012 roku - przyp. red.]. Od razu złapaliśmy wspólny język – mówił Boucher w rozmowie z AdWeek. - Później tego wieczoru rozmawiałem z Michaelem Mannem w kinie Egyptian Theatre, a Benedict przyłączył się do oglądania. Potem zjedliśmy późną kolację z reżyserem i jego rodziną. To właśnie tam wspomniałem Benedictowi, że byłby świetny jako Doktor Strange lub jako inny superbohater, Sandman Neila Gaimana.

Filmowa historia Stephena Strange'a rozpoczyna się w 2016 roku. Poznajemy go jako słynnego, obrzydliwie bogatego neurochiruga, który ulega poważnemu wypadkowi samochodowemu. W rezultacie Strange traci sprawność w rękach, przez co nie może już wrócić do pracy na sali operacyjnej. Zaczyna więc desperacko poszukiwać rozwiązania — w ten sposób natrafia na Jonathana Pangborna, pacjenta, któremu odmówił kiedyś leczenia z uwagi na małe szanse poprawy stanu zdrowia. Mężczyzna jakimś cudem odzyskał jednak czucie w nogach. Pangborn kieruje go do Nepalu, gdzie mieści się Kamar-Taj, główna siedziba magów.

Na swojej drodze Strange spotyka Karla Mordo (Chiwetel Ejiofor), czarownika, który przyprowadza go do Starożytnej (Tilda Swinton). Najpotężniejsza z czarodziejek udowadnia Strange’owi swoją moc, pokazując mu multiwersum z innymi wymiarami. W miarę nauki Strange dowiaduje się, że przed zagrożeniami z innych wymiarów Ziemię chroni ekran złożony z trzech budynków. Sanktuaria mieszczą się w Nowym Jorku, Londynie oraz Hongkongu i strzegą ich czarownicy. To właśnie te miejsca chce zniszczyć Kaecilius (Mads Mikkelsen), były uczeń Starożytnej, który wykradł kluczowe strony z jednej z tajemnych ksiąg.

Kaecilius dociera do potężnego demona Dormammu z Mrocznego Wymiaru, gdzie czas nie istnieje i każdy może żyć wiecznie. Celem czarodzieja jest wciągnięcie Ziemi przez Mroczny Wymiar i, jak to zwykle bywa, zapanowanie nad światem. Czy Doktor Strange zdoła w porę powstrzymać wroga?

"Doktor Strange". W których filmach pojawia się bohater?

Po pierwszym "własnym" filmie Benedict Cumberbatch zagrał do tej pory w pięciu produkcjach spod szyldu komiksowego giganta (dwie z nich jeszcze nie miały premiery). W 2017 roku Doktor Strange pomaga Thorowi odnaleźć Odyna w "Thor: Ragnarok". Kolejne dwa lata przyniosły Cumberbatchowi występy w filmach z serii "Avengers" - najpierw była to "Wojna bez końca", a potem "Koniec gry".

17 grudnia do kin wejdzie "Spider-Man: Bez drogi do domu", w którym grany przez Toma Hollanda Człowiek-Pająk przybywa do Strange'a z prośbą o odwrócenie biegu zdarzeń. Przez przebiegłego Mysterio (Jake Gyllenhaal) cały świat dowiedział się, kto ukrywa się pod maską Spider-Mana. Choć Strange zgadza się użyć swoich mocy, nic nie idzie tak, jak powinno. Z kolei w roku 2022 na wielkim ekranie zobaczymy film "Doktor Strange w wieloświecie szaleństwa", gdzie dużą rolę obok Cumberbatcha odegra Elizabeth Olsen, znana z wcielania się w postać Wandy Maximoff. 

Materiały promocyjne"Spider-Man: Bez drogi do domu" to prawdopodobnie najlepszy Marvel w tym roku

Więcej o: