To wydarzyło się naprawdę. Najpierw był "Dług", teraz czas na "Mój dług" na podstawie wspomnień Sikory [ZWIASTUN]

W 1999 roku jego historię zekranizował Krzysztof Krauze. W głośnym "Długu" pokazał, jak bezsilność i brak zaufania do organów ścigania mogą doprowadzić zwykłego człowieka do ostateczności. Ponad 20 lat później drogę do ułaskawienia Sławomira Sikory pokazują twórcy filmu "Mój dług".

To wszystko wydarzyło się naprawdę, a historią żyła cała Polska. W marcu 1994 roku aresztowano dwóch młodych przedsiębiorców, Sławomira Sikorę i Artura Brylińskiego, którzy kilka dni wcześniej brutalnie zamordowali dwóch prześladujących ich bandytów: Grzegorza G. i jego ochroniarza Mariusza K., żyjących m.in. z egzekucji fikcyjnych długów. Przez półtora roku Sikora i Bryliński byli przez nich szantażowani i torturowani, zmuszani do zwrotu rzekomo pożyczonych pieniędzy wraz z odsetkami. Prześladowani prosili o pomoc policję, ale ta nic nie zrobiła. Doprowadzeni do ostateczności zamordowali swoich oprawców. W listopadzie 1997 roku zostali skazani na 25 lat. Ich historia zainspirowała Krzysztofa Krauzego, który w 1999 roku nakręcił film "Dług". Od tego momentu zaczęła się walka o ułaskawienie, która w grudniu 2005 roku doprowadziła Sikorę do wolności.

Zobacz zwiastun filmu "Mój dług" na podstawie książki Sławomira Sikory

Zobacz wideo "Mój dług" - zwiastun

Jego ułaskawienie popierali nie tylko zwykli obywatele, ale też elita i intelektualiści, m.in. pisarz Jerzy Pilch czy prof. Piotr Kruszyński, szef katedry postępowania karnego na Uniwersytecie Warszawskim. Krzysztof Krauze po jednej z projekcji swojego filmu dla studentów mówił:

Nadal jestem przejęty losami tych chłopców. Ja się z nimi zżyłem, robiąc ten film. I uważam, że oni swoją drogę przez karę już przeszli.

Ułaskawienie wsparło też Stowarzyszenie przeciwko Zbrodni im. Jolanty Brzozowskiej, które na co dzień pomaga w walce o podmiotowość ofiar i pomoc rodzinom ofiar, a nie sprawcom morderstw.

Czeska wokalistka Hana Horka nie żyjeCzechy. Wokalistka Hana Horka nie żyje. Zakaziła się koronawirusem dla statusu ozdrowieńca

Swoją historię Sikora zaczął pisać jeszcze w więzieniu. W 2004 ukazała się jego książka "Mój dług", na kanwie której Andrzej Sobek, przy współpracy z Sikorą, napisał scenariusz filmu. Sikora nie ukrywa swojej twarzy ani tego co zrobił. Nie zmienił nazwiska, pozostał w Polsce. Pracuje, założył rodzinę, ale wciąż ma swoją misję – spotyka się z osadzonymi w więzieniach czy podopiecznymi zakładów poprawczych w całej Polsce, by na własnym przykładzie pokazać, że jest życie po życiu więziennym.

W rolach głównych występują: Bartosz Sak, Piotr Stramowski, Olga Bołądź, Anna Karczmarczyk. Film w kinach od 25 lutego 2022 roku.

Więcej tekstów na tematy filmowe znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

"Mój dług" - fabuła filmu 

Młody przedsiębiorca Sławomir Sikora (Bartosz Sak) prześladowany przez bezwzględnego bandytę dopuszcza się morderstwa w obronie swoich najbliższych. Skazany na 25 lat więzienia trafia za kraty, gdzie musi walczyć o przetrwanie w środowisku recydywistów skazanych za najcięższe zbrodnie.

Pogrzeb - zdjęcie ilustracyjneGdy kopali mu grób, jego matka stała spokojnie. Dopiero potem zaczęła krzyczeć

Pozbawiony nadziei na sprawiedliwość, odizolowany od tych, których kocha (w roli narzeczonej Anna Karczmarczyk), musi znaleźć w sobie siłę, by przeżyć i pozostać sobą. Każdy dzień tutaj jest walką o zachowanie godności i człowieczeństwa. Jest grą o życie, toczącą się według wyjątkowo brutalnych reguł. Sikora podejmuje tę walkę i nie daje się złamać. Uczy się zyskiwać sojuszników i przyjaciół, zdobywać szacunek i lawirować pomiędzy więziennymi subkulturami. Dzięki przyjaźni ze skazanym za zabójstwo uciekinierem z Legii Cudzoziemskiej (Piotr Stramowski) oraz pomocy działaczki na rzecz praw człowieka (Olga Bołądź), Sikorze udaje się uwierzyć, że jeszcze nie wszystko jest dla niego stracone. Ale kluczowe decyzje zapadają daleko za murami…

Więcej o: