Patryk Vega się żegna, obiecuje, że nakręcił ostatni film - przynajmniej po polsku. "Czułem, że chcę zamknąć taką historią"

Patryk Vega 2 stycznia skończył 45 lat i uznał, że przyszła pora na podsumowanie dotychczasowego życia. Ten dość terapeutyczny krok jest mu potrzebny, by osiągnąć kolejny szczebel w rozwoju zawodowym - reżyser chce wyruszyć na międzynarodowe wody. Zresztą zapowiadał to w wywiadzie z Gazeta.pl jeszcze w 2020 roku. Ale najpierw pokaże widzom pożegnalny film. Jak obiecał w najnowszym wywiadzie: "Nakręciłem swój ostatni film w listopadzie, swoją autobiografię. Będzie w kinach we wrześniu".

Filmy Patryka Vegi można lubić lub nie, ale jednego nie można mu odmówić: to niezwykle płodny filmowiec. Kilka lat temu zdradził, że ma plany na następnych 16 filmów, które konsekwentnie od tego czasu realizuje. Od 2018 roku ma w zwyczaju wypuszczać cztery produkcje rocznie, w tym roku chyba nie będzie inaczej. Mamy dopiero luty, a już odbyła się premiera obrazu "Miłość, seks i pandemia", następne dwa projekty - "Znajdę Cię" i "Niewidzialna wojna" - już są zapowiedziane.

Zobacz wideo Wywiad z Patrykiem Vegą

Vega obiecuje: Nakręciłem swój ostatni film w listopadzie

Patryk Vega ewidentnie musiał uznać, że na polskim podwórku osiągnął już wszystko, co mógł i teraz planuje podbój zagranicznych rynków filmowych. "Super Expressowi" wyjawił ostatnio: "Doszedłem do momentu, w którym chcę wyjść w świat, a żeby to było możliwe, to muszę realizować projekty anglojęzyczne z europejskimi i hollywoodzkimi aktorami. Szykuję się do takiego filmu". Należy mu przyznać, że jest człowiekiem konsekwentnym, bo w wywiadzie z Kultura.gazeta.pl w 2020 roku mówił dokładnie tak:

Cały czas szukam nowych obszarów, ale to, do czego zmierzam i co zacznę wprowadzać w życie od 2022 roku, to będą produkcje anglojęzyczne przeznaczone na rynek światowy. Chciałbym docierać z moimi opowieściami także do międzynarodowej publiczności. (...)
Mam zaplanowane trzy produkcje anglojęzyczne, które proceduję w tym momencie i myślę, że to są silne internacjonalne tematy. Czuję, że wiszą w tzw. zbiorowej podświadomości i dzięki temu już w punkcie wyjścia mamy ludzi potencjalnie zainteresowanych tym filmem.

Reżyser Patryk VegaPatryk Vega: Jeśli mamy świetny scenariusz, nawet chu**wy reżyser zrobi z tego przyzwoity film [WYWIAD]

Zanim nastąpi ta wiekopomna chwila, reżyser chce najpierw symbolicznie pożegnać się z pewnym etapem swojego życia. "Super Expressowi" wyjawił:

Nakręciłem swój ostatni film w listopadzie, swoją autobiografię. Będzie w kinach we wrześniu. Nie jest to pomnik mojej osoby, czy gloryfikacja. (...) Czułem, że chcę zamknąć taką historią pewien rozdział w swoim życiu.

Uściślił, że produkcja ma obejmować wydarzenia z 40 lat jego życia i będzie filmem fabularnym. Sam Vega jednak w nim nie zagrał, bo nie chciał mieszać widzom w głowach. Czego się spodziewać? Ano tego, że zobaczymy "dużo trudnych" dla filmowca rzeczy, które go "obnażają" i "pokazują jego błędy". Idąc dalej, to ma być film "o walce między ciemnością a światłem w moim życiu. Pokazuje mechanizm zmagania się człowieka z mrokiem. To historia o podnoszeniu się z upadków". Niewielu reżyserów decyduje się samodzielnie kręcić własne filmy biograficzne, Patryk Vega lubi chyba być wyjątkiem.

Patryk Vega na planie jednego ze swoich filmów"To jest tak okrutne, że trąci fejkiem". Obejrzałam "Oczy diabła" od Vegi

Przypomnijmy jednak, że choć jego filmy przyciągają do kin pokaźną publiczność, to w ciągu ostatnich lat oglądalność jego kolejnych produkcji spada. Im więcej skandali i brutalnych historii z życia wziętych reżyser obiecuje, tym bardziej widzowie się uodporniają na jego kinowe sensacje. Ze współpracy z reżyserem zrezygnował też w ostatnim czasie Tomasz Oświeciński, aktor, trener personalny i zawodnik MMA w jednej osobie. - Zakończyłem przygodę z Patrykiem. Dziękuję Patrykowi, że zaistniałem i z tego żyję. Gram w teatrze. Ale ten etap jest zakończony. Chciałbym się rozwijać. Mam nadzieję, że w przyszłości zagram u pana Smarzowskiego czy Agnieszki Holland. To jest moje marzenie. Patryk robi podobne filmy. Wszystkie są mniej więcej do siebie podobne. Ja bym chciał zrobić coś więcej, coś innego - tłumaczył swoją decyzję.

Więcej o: