Sean Penn porzucił samochód i szedł pieszo do polskiej granicy. Zamieścił zdjęcie

"Ja i dwóch moich kolegów porzuciliśmy auto przy drodze i szliśmy wiele kilometrów do polskiej granicy" - napisał na Twitterze Sean Penn. We wpisie podzielił się też tym, co po drodze zobaczyli. Aktor i reżyser przyleciał do Ukrainy kilka dni temu w związku z realizacją filmu dokumentalnego o agresji Rosji.

Na zdjęciu widać Seana Penna ciągnącego walizkę wzdłuż długiego ogona samochodów stojących w korku.

Protesty w wyrazie solidarności z Ukrainą (zdjęcie ilustracyjne)Dlaczego piszemy "w Ukrainie"? Wyjaśnienia językoznawców

Wojna w Ukrainie. Sean Penn opisał, co widział po drodze do polskiej granicy

Aktor napisał:

W praktycznie każdym aucie na tym zdjęciu są same kobiety i dzieci, większość bez żadnych śladów bagażu, a te samochody są jedyną wartościową rzeczą, którą w tej chwili mają

Więcej informacji o sytuacji w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Penn nie wyjaśnił, czemu on i jego koledzy idą piechotą - można przypuszczać, że samochód się zepsuł lub zabrakło im paliwa i nie było możliwości zatankowania. Tweet zamieścił po 21:00 28 lutego, od tego czasu nie informował o swojej sytuacji w mediach społecznościowych. 

W poniedziałek pisaliśmy o emocjonalnym oświadczeniu, które aktor wydał po spotkaniu z ukraińskimi politykami w Kijowie. "Dusza Ameryki jest stracona, jeśli zostawimy Ukraińców, żeby walczyli sami" - pisał między innymi.

Władimir PutinRosjanie chcą zmusić Netflix do nadawania putinowskiej propagandy

Aktor wielokrotnie angażował się już w sprawy polityki. Krytykował prezydenta USA George'a W. Busha za inwazję na Irak, odwiedzał Iran, Pakistan i Kubę. Budził kontrowersje, gdy wsparł prezydenta Wenezueli Hugo Chaveza i stanął po stronie Argentyny w trwającym sporze z Wielką Brytanią o Falklandy. Bardzo aktywnie od lat działa także na polu pomocy humanitarnej m.in. w Haiti.

Trwa rosyjska wojna przeciwko Ukrainie. Są informacje o zniszczonych domach, rannych i zabitych. Potrzeby rosną z godziny na godzinę. Dlatego Gazeta.pl łączy sił z Fundacją Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM), by wesprzeć niesienie pomocy humanitarnej Ukrainkom i Ukraińcom. Każdy może przyłączyć się do zbiórki, wpłacając za pośrednictwem Facebooka lub strony pcpm.org.pl/ukraina. Więcej informacji w artykule:

Jak pomóc Ukrainie? Gazeta.pl łączy siły z PCPMGazeta.pl łączy siły z PCPM, by wspierać Ukrainę. Sprawdź, jak możesz pomóc

Więcej o: