Za rolę Jagienki w "Krzyżakach" Polacy ją pokochali. Nie tak wyobrażała sobie swoją karierę

Przypadek sprawił, że Urszula Modrzyńska rozpoczęła przygodę z aktorstwem. Jej plan na życie początkowo nie miał nic wspólnego z wielkim ekranem. Większość Polaków zapamiętała ją dzięki roli Jagienki w "Krzyżakach". Kreacja ta przyniosła jej największą rozpoznawalność, a jednocześnie stała się jej przekleństwem, od którego przez lata próbowała się uwolnić.

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Aktorzy drastycznie modyfikują swoje ciała do roli, czyli niezwykłe przemiany w kinie [Popkultura]

Urszula Modrzyńska urodziła się w 1928 roku w Srebrnikach. Jej wielką pasją był śpiew i gra na skrzypcach. Stąd też rodzina przypuszczała, że dziewczynka w przyszłości z muzyką zwiąże swoją karierę. W jednym z wywiadów Urszula przyznała, że wówczas była bardziej zafascynowana sportem. Ostatecznie jej ścieżka potoczyła się zupełnie inaczej. Duży udział bez wątpienia miała w tym jej siostra Helena Makowska-Fijewska.

Helena Makowska-FijewskaHelena Makowska-Fijewska wikipedia.com/Szkoła Naukowa Archiwum Cyfrowego

Liz SheridanLiz Sheridan nie żyje. Aktorka "Alfa" i "Kronik Seinfelda" miała 93 lata

Pierwszą swoją rolę Urszula otrzymała przypadkiem. Okazała się ona wielkim sukcesem

Helena, czyli siostra Urszuli, pod koniec lat 30. wygrała konkurs piękności organizowany przez Tygodnik Filmowy. Zaraz potem zadebiutowała na ekranie, a później rozpoczęła się jej przygoda z warszawskim Teatrem Nowym. Urszula w ślady siostry poszła jednak dopiero w 1949 roku. Wtedy to właśnie w jednym z toruńskich teatrów wystawiana była sztuka Okno w lesie. W ostatniej chwili okazało się, że jedna z aktorek nie może w niej wystąpić. Mąż Heleny Tadeusz Fijewski zaproponował, aby zaangażować w zastępstwie 20-letnią wówczas Urszulę.

Nie była to wielka rola, więc niedoświadczona Modrzyńska została przyjęta do obsady. Urszula swoją naturalnością skradła serce publiczności. Otrzymała nawet nagrodę na festiwalu sztuk radzieckich, a także kolejny angaż. Była to dla niej szansa nie tylko wielką karierę, ale jak się później okazało również prawdziwą miłość. W poznańskim Teatrze Dramatycznym podczas prób do spektaklu Mieszczanie poznała bowiem Zbigniewa Józefowicza, z którym wkrótce wzięła ślub.

Szerszej publiczności dała się poznać jako Jagienka z „Krzyżaków". Tak zapamiętały ją miliony Polaków

Swój debiut telewizyjny Modrzyńska miała w 1954 roku w filmie Andrzeja Wajdy Pokolenie. Zagrała w nim u boku Tadeusza Łomnickiego i Tadeusza Janczara. Później otrzymała również rolę w filmach tj. Wraki, Spotkania czy Deszczowy lipiec. Jednak największą rozpoznawalność przyniosła jej postać Jagienki w Krzyżakach.

Film ten budził wiele kontrowersji, zanim jeszcze został wyświetlony na wielkim ekranie. Filmowa adaptacja powieści Sienkiewicza była szeroko komentowana, co po latach podkreślił aktor Ryszard Ronczewski:

Mieliśmy świadomość, że nigdy jeszcze nie robiono w Polsce takiej produkcji.

O możliwość wyreżyserowania Krzyżaków ubiegał się Aleksander Ford oraz Andrzej Wajda. Ostatecznie udało się to właśnie Fordowi. Premiera filmu miała odbyć się w wyjątkowym czasie, bo przypadała w 1960 roku - na 550. rocznicę bitwy pod Grunwaldem. Sama obsada również początkowo wiele osób zdziwiła. Rola Zbyszka nie została przydzielona rozchwytywanemu Boguszowi Bilewskiemu, a nieznanemu wtedy jeszcze Mieczysławowi Kalenikowi. W Danusię wcieliła się Grażyna Stanoszewska, a rola nastoletniej Jagienki przypadła zaś 30-letniej Urszuli Modrzyńskiej. O pracy na planie i współpracy z Modrzyńską wspominał niegdyś Kalenik, który prywatnie przyjaźnił się z jej mężem Zbigniewem Józefowiczem:

Rzucała pomysłami i prawie wszystkie z nich były akceptowane przez Forda i Jahodę. Jako duet aktorów świetnie się rozumieliśmy. Była bardzo przyjacielska. Nie skarżyła się, nie kłóciła się o nic, ale potrafiła powiedzieć od czasu do czasu prawdę w oczy. Całkiem bez zawiści. To bardzo wartościowa cecha, takich ludzi jest coraz mniej.

John F. Kennedy Jr. i Jacqueline Kennedy OnassisW różowym kostiumie, ubrudzona krwią - tak zapamiętał ją świat

Modrzyńska stała się gwiazdą. Wielka rola, która zaszufladkowała ją jednak na lata

Bilety na seans Krzyżaków wyprzedawały się w ekspresowym tempie. Śmiało można dzisiaj stwierdzić, że jest to jedno z największych dzieł polskiej kinematografii. Niektórzy krytycy wówczas byli jednak innego zdania. Zygmunt Kałużyński nazwał produkcję "lekarstwem narodowym we wszystkich kolorach", a Wajda stwierdził, że Ford zaprzepaścił wszystko, co przez lata udało się osiągnąć polskiej szkole filmowej.

Kadr z filmu FuriozaW Top10 Netfliksa rządzą polskie produkcje. Dwa filmy w pierwszej trójce

Po premierze filmu Modrzyńska stała się gwiazdą. Widzowie cenili aktorkę za jej urok i wdzięk, który odwracał uwagę od różnicy wieku, jaki dzielił aktorkę od granej przez nią postaci. Jedną z niezapomnianych scen, szczególnie dla męskiej części widowni, był moment, w którym Jagienka wyłaniała się z wody. W rozmowie z dziennikarzem Ekranu Urszula wspomnieniami wróciła do swojej roli, o której mówiła:

Kiedy sama czytałam Krzyżaków, bardzo mi się podobała postać pełnej temperamentu i życia Jagienki. Ale w filmie Aleksandra Forda zabrakło jakby pełni obrazu psychicznego tej postaci, pozostał tylko mały fragment.

Fani wysyłali do Urszuli listy, w których nie szczędzili jej komplementów. Wygrała nawet w konkursie Kuriera Polskiego zdobywając tytuł najpopularniejszej aktorki. Początkowo filmowych propozycji jej nie brakowało, ale żadna jej rola nie powtórzyła sukcesu Krzyżaków. Co więcej, angaże te nie pozwalały się Modrzyńskiej rozwinąć aktorsko. Taką szansę otrzymała dopiero w teatrze.

Emilia Radziejowska, Hanna Bielicka i Urszula ModrzyńskaEmilia Radziejowska, Hanna Bielicka i Urszula Modrzyńska Narodowe Archiwum Cyfrowe

Najczęściej współpracowała z Kazimierzem Dejmekiem, który obsadził ją m.in. w Trzech Siostrach, czyli spektaklu na podstawie sztuki Antoniego Czechowa. Niestety dobra passa nie trwała długo. Urszula zaczęła chorować. Właśnie podczas prac nad Trzema Siostrami pojawiły się pierwsze symptomy choroby. Do informacji publicznej nie trafiła wiadomość, z czym borykała się Modrzyńska. Komentarzy na ten temat unikała zarówno sama aktorka, jak i jej rodzina. Dejmek przesunął ze względu na to nawet premierę spektaklu. Niestety pogarszający się stan zdrowia sprawił, że Urszula musiała w 1986 roku ostatecznie pożegnać się z aktorstwem. Zanim Modrzyńska odeszła 11 grudnia 2010 roku, w jednym z wywiadów przyznała:

Miałam wzloty i upadki, ale więcej było chwil wzniosłych, co przeważyło i pewnie dlatego nie stałam się kobietą zgorzkniałą.

Zobacz też: Cierpienie, smutek i poczucie odrzucenia. Tak prestiżową nagrodę wspomina najmłodsza laureatka Oscara

Więcej o: