W "Top Gun: Maverick" gra syn znanego aktora. Wystarczy spojrzeć na zdjęcie, żeby go rozpoznać

Film "Top Gun: Maverick" światową premierę miał podczas festiwalu filmowego w Cannes, gdzie otrzymał od publiczności trwającą ponad pięć minut owację na stojąco. Po 36 latach spotkamy ponownie kapitana Pete'a "Maverick" Mitchella (Tom Cruise) czy Toma "Icemana" Kazansky'ego (Val Kilmer), a także poznamy nowych bohaterów. W jednego z nich wcielił się Lewis Pullman - nawet gdyby chciał, nie wyparłby się swojego ojca.

Lewis Pullman jest najmłodszym z trójki dzieci aktora Billa Pullmana i tancerki Tamary Hurwitz. Urodził się w 1993 roku w Los Angeles. Karierę w branży rozrywkowej zaczynał jako perkusista w grupie Atta Boy. W 2013 roku zaczął myśleć o aktorstwie trochę poważniej i wystąpił w kilku krótkometrażowych produkcjach, zaczynając od filmu "The Tutor". Do jego najbardziej znanych ról należą występy w takich produkcjach jak "Nieznajomi: Ofiarowanie", nafaszerowanym gwiazdami "Źle się dzieje w El Royale" czy wyprodukowanej przez George'a Clooneya serialowej adaptacji "Paragrafu 22" - wcielił się tam w Majora Majora Majora Majora.

Zobacz wideo Ten zwiastun "Top Gun: Maverick" sprawia, że przechodzą dreszcze. Twórcy wiedzą, co robią

"Top Gun: Maverick". Syn znanego aktora w obsadzie

Do polskich kin "Top Gun: Maverick" trafi 27 maja. Po ponad 30 latach w służbie amerykańskiej marynarki wojennej Pete "Maverick" Mitchell (Tom Cruise) jest tam, gdzie chce być. Wręcz odmawia dalszych awansów tylko po to, by dalej być pilotem - teraz też testuje najnowocześniejsze maszyny. Kiedy na prośbę granego przez Vala Kilmera Toma "Icemana" Kazansky'ego - teraz admirała - staje na czele pilockiej spec-grupy szkolącej uczestników do udziału w specjalnej misji, spotka się z porucznikiem Bradleyem "Roosterem" Bradshawem (Miles Teller).

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

To syn jego przyjaciela, oficera Nicka "Goose'a" Bradshawa, który przed laty zginął podczas ich wspólnej misji. Dla żadnego z nich nie jest to przyjemne spotkanie - napięcie między nimi tylko rośni. Maverick musi też zmierzyć się z nieufnością i niechęcią pozostałych pilotów, którzy podchodzą do niego z rezerwą. Wśród nich znajduje się porucznik Robert "Bob" Floyd - w tej roli wystąpił właśnie Lewis Pullman, syn Boba Pullmana. Już wkrótce się okaże, że misja, która ich czeka, okazuje się zdecydowanie trudniejsza niż początkowo zakładano. Maverick będzie musiał udowodnić, że piloci są niezastąpieni nawet wtedy, gdy dysponujemy nowoczesnymi maszynami i zaawansowaną technologią.

Pomimo tego, że w filmie pojawia się postać syna "Goose'a", to nie należy liczyć jednak na to, że zobaczymy tam jego filmową matkę - w tej roli w 1986 roku wystąpiła Meg Ryan. Reżyser filmu Joseph Kosinski przyznał, że nigdy nie zamierzał pokazywać kobiecych bohaterek z pierwszej części, bo nie chciał, żeby wszystkie wątki nawiązywały do przeszłości. Chciał wprowadzić nowe wątki. Dlatego też np. pojawia się tam nowa ukochana "Mavericka" - Penelope "Penny" Benjamin. To właścicielka baru, samotna mama i córka byłego admirała. W tę postać wciela się Jennifer Conelly.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina. 

Przypomnijmy, że w pierwszym "Top Gunie" rolę amantki zagrała Kelly McGillis. Jej romans z bohaterem granym przez Toma Cruise'a był jednym z ważniejszych wątków w filmie. Aktorki jednak podobnie jak Meg Ryan, nawet nie poinformowano o tym, że ruszyły prace nad sequelem. McGillis jeszcze w 2019 roku w jednym z wywiadów zauważyła, że kiedy kręcili film w 1986 roku, miała 29 lat. Teraz ma już 65 lat i tego nie ukrywa. "Entertainment Weekly" powiedziała: "Jestem stara, gruba i wyglądam dokładnie na tyle, ile mam lat i tak jak się w tym wieku wyglądać powinno - a to nie o to przecież chodzi w tym przemyśle".

Niezależnie od tego, nowy "Top Gun" zbiera świetne recenzje. Poza trwającą pięć minut owacją na stojąco w Cannes można też przeczytać entuzjastyczne recenzje. Nawet krytycy, którzy byli sceptycznie nastawieni, są bardzo pozytywnie rozczarowani. Na stronie Rotten Tomates zebrało się już 137 recenzji i ich średnia jest naprawdę wysoka - łącznie krytycy przyznali nowej produkcji 96 proc. pozytywnych opinii.

Top Gun: Maverick"Top Gun" wraca z hukiem. Nawet sceptyczni krytycy dali się porwać widowisku

Więcej o: