Nowy zwiastun "Thora" jest pełen smaczków: straszny Christian Bale, krępujące spotkanie kochanków i... zapikselowane pośladki bóstwa

"Thor: Miłość i grom" premierę będzie mieć już w lipcu, a Marvel nęci widzów świeżym zwiastunem. Tym razem zobaczyć możemy m.in. Russella Crowe'a w złotej zbroi, Christiana Bale'a w pełnej charakteryzacji złego Gorra Rzeźnika Bogów, a także dość niezręczne spotkanie Thora z jego ukochaną Jane. Wśród widzów duże poruszenie wywołało także ujęcie na zapikselowane pośladki Thora.

Thor (Chris Hemsworth) w nadchodzącym filmie wyraźnie wrócił do formy. Jak pamiętamy z filmu "Avengers: Koniec gry", gromowładny bóg z Asgardu ciężko przyjął przegraną w ważnej bitwie oraz śmierć brata i połowy żywych istot zamieszkujących cały wszechświat, co odbiło się na jego wyglądzie. Thor wyglądał jak zwykły zjadacz chleba i miał nawet piwny brzuszek. Jak się dowiadujemy z nowego zwiastuna, syn Odyna po tym, jak zaczął wędrować ze Strażnikami Galaktyki, postanowił znowu trenować i wrócił do dawnej postaci. Co nie zmienia faktu, że kiedy spotyka Jane Foster, swoją byłą dziewczynę (Natalie Portman), jest wyraźnie zmieszany.

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Nowy zwiastun "Thora" jest pełen smaczków

Thor i Jane rozstali się już dłuższy czas temu. Od ich ostatniego spotkania minęło ponad osiem lat - on zajmował się ratowaniem świata przed różnymi nieszczęściami, a ona jako śmiertelniczka kontynuowała pracę naukową na Ziemi. Spotykają się dość niespodziewanie w środku walki. Okazuje się, że Jane włada teraz magicznym młotem Mjolnirem i została potężną Thor. Teraz będą razem walczyć na równych prawach.

Zobacz wideo "Thor: miłość i grom" - Nowy zwiastun

Na horyzoncie pojawia się nowy i groźny wróg: Gorr Rzeźnik Bogów. Jak łatwo wywnioskować po jego pełnym przydomku, chce za wszelką cenę zabić wszystkich bogów starego świata - w tym i Thora - bo nie myślą oni o niczym innym niż o sobie. W tej roli wystąpił niezastąpiony Christian Bale, który w pełnej charakteryzacji przypomina trochę umięśnionego Voldemorta z MCU. Poza tym w obsadzie pojawił się m.in. Russel Crowe, któremu przypadła rola Zeusa. To właśnie jego bohater sprawia, że na ekranie będzie można zobaczyć pośladki obnażonego Thora. W zwiastunie ta scena została zapikselowana.

Ujęcie to nie umknęło uwadze zagranicznych widzów, którzy w mediach społecznościowych rozpisują się na ten temat: "Więc Taika Waititi najpierw pokazał pośladki Hulka, a teraz Thora? Taika, czy jest coś, co chcesz nam powiedzieć?", "Nie macie pojęcia, ile osób pogna do kin, żeby zobaczyć te pośladki na dużym ekranie albo w IMAXIE. Ja na pewno będę jedną z nich", "Naprawdę nie potrzebowałem oglądać tyłka Thora". W zwiastunie widać, że sporo pań mdleje z wrażenia, ale scena ma raczej wymiar humorystyczny.

Poza tym w obsadzie nie zabraknie takich aktorów i aktorek jak Chris Pratt, Pom Klementieff, Dave Bautista, Karen Gillan, Bradley Cooper i Vin Diesel w rolach Strażników Galaktyki, Tessa Thompson jako Walkiria i sam reżyser Taika Waititi jako rockowy gladiator Korg. Możemy się też spodziewać gościnnego występu Matta Damona, który gra aktora grającego Lokiego, Luke'a Hemswortha (prywatnie brata Chrisa Hemswortha) jako aktora grającego Thora oraz Sama Neilla jako aktorskie wcielenie Odyna. W obsadzie kolejnego filmu Marvela znaleźć się także: Melissa McCarthy, Ben Falcone, Jenny Morris, Simon Russell Beale, Jaimie Alexander, Sean Gunn i Jeff Goldblum. Waititi napisał scenariusz razem z Jennifer Kaytin Robinson, a światowa premiera "Thor: Love and Thunder" jest zaplanowana na 8 lipca tego roku.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.  

Więcej o: