Johnny Depp mówił, że nie wróci do "Piratów z Karaibów" nawet za 300 mln dolarów i stado alpak. A za 301?

W trakcie procesu z Amber Heard w maju tego roku Johnny Depp pod przysięgą zeznał, że nie ma zamiaru wracać do "Piratów z Karaibów" "za nic na świecie". Aktor powiedział, że nie zagra Jacka Sparrowa nawet za "300 mln dolarów ani milion alpak". Pojawiły się jednak plotki o jeszcze wyższej gaży. Zareagował rzecznik Deppa.

Brytyjskie media zaczęły donosić, powołując się na "anonimowych informatorów", że Disney negocjuje z Johnnym Deppem powrót w kolejnej części filmowej serii za 301 mln dolarów. Aktor postanowił skomentować te informację głosem swojego rzecznika prasowego. Ten nawet nie starał się dać nadziei tym, którzy liczyli na nowe przygody kapitana Jacka Sparrowa, mówiąc w rozmowie z NBC News:

To jest kompletnie zmyślone.

Julia ChętnickaJak zagrać wnuczkę Andrzeja Seweryna? Julia Chętnicka już na castingu miała plan [WYWIAD]

Więcej ciekawych tekstów znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Depp w sądzie zeznawał tak, jakby nie było szans na współpracę z Disneyem w przyszłości

To, że Depp znów zacznie pracować z Disneyem, jest naprawdę mało prawdopodobne. W trakcie procesu Depp mówił m.in.: Przez dwa lata trwały nieustanne rozmowy na całym świecie o tym, że biję żonę. Jestem więc pewien, że Disney próbował zerwać więzi, aby się zabezpieczyć. W tym momencie ruch #MeToo był w pełnym rozkwicie. Nie usunęli mojej postaci z przejażdżek w parkach rozrywki. Nie przestali sprzedawać lalek kapitana Jacka Sparrowa. Nie przestali niczego sprzedawać. Po prostu nie chcieli, żeby to było powiązane ze mną.

The Day I Met Spiderman - kadrPierwszy ukraiński film fabularny od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji

"Piraci z Karaibów" to jedna z najbardziej lukratywnych serii Disneya. Tak naprawdę najpierw były atrakcje w parkach rozrywki, potem zainspirowali się nimi filmowcy. Johnny Depp wcielił się do tej pory w kapitana Jacka Sparrowa pięciokrotnie. Gdy wybuchł skandal związany z jego małżeństwem z Amber Heard, mówiło się o tym, że w szóstej części główną postacią miałaby stać się kobieta, a tę bohaterkę miała zagrać Margot Robbie. Na razie jednak nie ma oficjalnego potwierdzenia.

Zobacz wideo Armie Hammer wielkim problemem twórców "Śmierci na Nilu". Czyli o tym, jak skandale mogą niszczyć kariery

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: